Nowy MacBook nie dla muzyków

Lifestyle

Powoli opadają emocje po wczorajszej premierze nowego MacBooka, więc czas pomyśleć do kogo Apple adresuje swój produkt, bo raczej nie do DJ-ów i producentów muzycznych.

Po wczorajszej premierze nowego MacBooka zawrzało w środowisku muzycznym, które szczególnie ceni sobie produkty marki Apple. Potwierdziły się krążące od miesięcy plotki o notebooku z Cupertino, wyposażonym w jeden wielofunkcyjny port USB typu C, służący zarówno do podłączania urządzeń peryferyjnych, jak i ładowania laptopa. Jedno jest pewne – Apple nie zaprojektowało tego urządzania z myślą o muzykach czy DJ-ach, co słusznie zauważyli też redaktorzy serwisu DJ TechTools.
USB typu C to bez wątpienia przyszłość, ale jeśli obecnie myślisz o zakupie nowego MacBooka i wykorzystania go do grania DJ-setów czy live-actów z użyciem inferfejsów audio i kontrolerów MIDI, będziesz musiał zaopatrzyć się w stos przejściówek i hubów, które do tanich należeć nie będą (mamy tu na myśli oryginalne akcesoria Apple, zamienników jeszcze nie ma). Niezbyt to wygodnie rozwiązanie, a i bardziej zawodne niż podłączenie bezpośrednie. Być może za jakiś czas pojawi się stacja dokująca z kompletem złącz.

USB typu C w nowym MacBooku
Kolejna sprawa to pojemność dysku ograniczona do 512 GB – tyle przewidział producent w droższej wersji MacBooka. Samodzielnie SSD raczej nie wymienimy, więc obszerna kolekcja muzyki będzie musiała zostać w domu lub na dysku zewnętrznym, który możemy podpiąć do komputera… no właśnie – przez przejściówkę i dodatkowy hub USB…
Apple w nowych MacBookach montować będzie energooszczędne, przez co nie grzeszące wysoką wydajnością procesory Intel Core M, które według wstępnych testów są słabsze od np. mobilnych Core i5 poprzedniej generacji. Wybór tych procesorów to wymóg konstrukcji notebooka, w której zastosowano chłodzenie pasywne. Do DJ-ki ich moc będzie wystarczająca, ale czy do DAW-ów uzbrojonych w instrumenty i wtyczki efektowe też?
Jeśli przymierzacie się do zakupu laptopa od Apple i pracy na nim z muzyką, weźcie pod uwagę modele Air i Pro, które nie tylko funkcjonalnie, ale i cenowo wypadają korzystniej niż najnowszy MacBook.
Polub muno.pl na Facebooku: