Tribute To The Sun

Recenzje

Info

Data wydania:
2009/10/12
Ocena:
Wytwórnia:
Artysta:

Mija dziewięć lat odkąd chilijski DJ i producent Lucien Nicolet wypuścił swoje pierwsze nagrania. W zeszłym roku przypomniał o sobie między innymi znakomitym remixem kawałka Dave’a Aju czy mixem dla sławnego londyńskiego Fabrica. Kompilacja oznaczona numerkiem 41 lekko zdradzała to, co szykuje nam Chilijczyk na album ‘Tribute To The Sun’, który właśnie ukazuje się nakładem jego wytwórni – Cadenza

Wraz z odpaleniem pierwszego numeru słyszymy przeciągłe wycie, z którego powoli wyłaniają się tribalowe śpiewy – oczami wyobraźni widzimy rytualnie tańczące przedmieścia jednego z wielu 'ciudad’ Ameryki Południowej. Całość wsparta rytmicznym klaskaniem, do których potem dołączają beat i linia basu. W kolejnym tracku Nicolet wprawnie tnie wokal Keren Ann z kawałka ‘Liberty’ i włącza go do swojego ‘Celestial’, tworząc fuzję miarowego beatu z lekkimi wokalizami, po których od razu wiadomo skąd tytuł numeru. Nostalgiczne brzmienie tego utworu zmusza nas na chwilę przerwy od aktualnych zajęć i wręcz zachęca do wspomnień. W następującym po nim ‘Sun, Day & Night’ wybijany na steel drums rytm wspomagany jest zwiewnymi wokalizami Martiny Topley-Bird. Kiedy ta kończy roztaczać swoją wokalną sieć, wchodzi bardziej techniczny beat, wkręcająca melodia grana na klawiszach, a w tle słychać dzwony. Kawałek praktycznie wprawia nas w stan medytacji. Tak w zasadzie jest na całym albumie, który znakomicie nadaje się do tańca, jak i do samotnego słuchania w domu. Może tylko czasami Luciano się lekko potyka i brzmienie zawiewa lekką nudą, lecz są to na tyle krótkie momenty, że szybko o nich zapominamy oddając się przyjemności słuchania kolejnego numeru.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Luciano nie próbuje kreować czegoś nowego, a wykorzystuje znane już patenty, by swoje inspiracje i pomysły przełożyć na dźwięki. Jest przy tym niesamowicie precyzyjny, gdyż słychać wyraźnie, iż każdy track budowany jest nie tylko przez pozostający w centrum, minimalowo skrojony temat główny, ale również przez szczegóły i smaczki pojawiające się gdzieś w tle w postaci kościelnych dzwonów, szumiących hi hatów czy odgłosów natury. Generalnie ‘Tribute To The Sun’ obfituje w pozytywne, lekkie numery. Jedynie końcówka złożona z utworów ‘Metodisma’ oraz ‘Oenologue’ jest cięższa i mroczniejsza. Do stworzenia pierwszego z nich Luciano użył przeszywających uszy agonalnych wręcz krzyków, zaś drugi to hołd złożony pionierom Detroit techno czy deep house’u.

‘Tribute To The Sun’ jest bardzo dojrzałą pozycją w dorobku Nicoleta. Elektroniczne czy wysamplowane smaczki, jakie umieścił na swoim albumie tworzą przestrzeń dla miarowych utworów, które wywołują podziw dla jego umiejętności nie tylko jako producenta, ale również jako kompozytora ładnych melodii. Ten album ma duszę, której ostatnimi czasy coraz częściej brak klubowym nagraniom z gatunku, w którym obraca się Luciano. Duży szacunek.

Polub muno.pl na Facebooku:

Tracklista

Tracklista:

01. Los Niños De Fuera
02. Celestial
03. Sun, Day And Night
04. Conspirer
05. Hang For Bruno
06. Fran Left Home
07. Africa Sweat
08. Pierre For Anni
09. Metodisima
10. Oenologue

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →