Pierwsza płyta Levona Vincenta RECENZJA

1 177
Recenzje
Pierwsza płyta Levona Vincenta RECENZJA

Po burzliwej dyskusji na temat techno, którą wywołał Levon Vincent, postanowiliśmy odświeżyć sobie jego debiutancki album. Czy muzyka artysty jest nudna, tak jak to zarzuca dzisiejszym producentom techno?

Zapewne wielu ludzi dowiedziało się o istnieniu Levona Vincenta nie za sprawą jego muzycznych dokonaniach, lecz burzy, którą wywołał z sprawą pewnego postu na fb. Amerykański producent wyraził w nim swoje znudzenie działaniami wielu producentów techno, którzy przestali czerpać inspirację z innych muzycznych gatunków, lecz skupili się ne bezmyślnym tłuczeniu w kółko tego samego akordu stawiając na agresywną i mroczną stylistykę. Czytając komentarze bezpośrednio pod postem Levona jak i serwisów muzycznych, które potraktowały to wydarzenie jako news zauważyłam, że kilkukrotnie padały słowa zarzucające Vincentowi wydanie cholernie nudnego, debiutanckiego albumu. CZYTAJ CAŁOŚĆ >>>

Levon Vincent – Levon Vincent [Novel Sound]

Data wydania: 10.02.2015


Tracklista:
A1 The Beginning
A2 Phantom Power
B Junkies On Hermann Street
C Launch Ramp To The Sky
D1 For Mona, My Beloved Cat
D2 Her Light Goes Through Everything
E1 Black Arm W/Wolf
E2 Confetti
F Anti-Corporate Music
G Small Whole-Numbered Ratios
H Woman Is An Angel