Chciałbym sprawdzić się w muzyce filmowej – Kuba Sojka dla Muno.pl

News

Kuba Sojka w ekskluzywnym wywiadzie dla Muno.pl zapowiada swój drugi album, który ukaże się już za tydzień. Zdradza również swoje plany na przyszłość, oraz dlaczego o mały włos, do premiery płyty by nie doszło.

Kuba Sojka – jeden z najbardziej uzdolnionych producentów nad Wisłą, od kilku miesięcy zapowiadał swój drugi album pt. „Multiple Faces„. Premiera nastąpi 21 września za pośrednictwem wytwórni DMK, choć o mały włos do premiery mogłoby nie dojść. Dlaczego? Przeczytajcie nasz wywiad z artystą!
PILNE! Premierowo udostępniamy do odsłuchu utwór NO RETURN z nadchodzącego albumu „Multiple Faces”.

Twój nadchodzący album nosi tytuł „Multiple Faces”. Czym dla Ciebie jest ta płyta?

Chodzi o wiele twarzy muzyki, którą tworzę i różnorodność stylów jaką zawsze można spotkać w moich utworach czy live actach. To także hołd dla wykonawców, którymi mocno się inspirowałem w czasie produkcji albumu. Są to artyści z naprawdę przeróżnych nurtów i odmian elektroniki. Oczywiście nie można zapominać o wielu emocjach jakie się przewinęły w mojej muzyce, które również maja wiele odzwierciedleń.
Płyta  ukaże się nakładem DMK, wytwórni która jest sublabelem Dogmatik Records. Z obiema oficynami współpracowałeś już wcześniej. Co zadecydowało, że ponownie będziesz u nich wydawać?
Po prostu postanowiłem na trochę dłużej zawitać w konkretnej wytwórni, tym bardziej że kontakt z tym labelem mam bardzo dobry. Byłem również kilka razy w studio Alexa (właściciela wytwórni) i w tym przypadku stopa prywatna również miała spore znaczenie.

Podsycałeś atmosferę zapowiedziami albumu niemal cały rok. Twoi fani długo musieli na niego czekać. Czy opóźnienia wynikły ze strony labelu, czy cały czas szlifowałeś materiał?
Opóźnienia wynikały z powszechnego i dobrze znanego problemu, z jakim borykała się spora cześć artystów w ostatnim czasie czyli tłocznie winylowe. Z racji tego, że jest spore zapotrzebowanie i ogromne kolejki, oficjalne wydanie mojego albumu przesuwało się z miesiąca na miesiąc. Na szczęście, dobrze że w ogóle się pojawi, bo im więcej czasu mijało, tym bardziej miałem w głowie scenariusz, że być może płya nie zostanie wydana. Ale teraz możemy już wszyscy odetchnąć 🙂
Album otwiera utwór „Soulmate”. Jak duży wpływ tytułowa „bratnia dusza” ma na Twoją twórczość? 🙂
W sumie duży wpływ. Czuje też, że mocno rozwinąłem się w swoich bardziej radykalnych pomysłach. Mniej boję się przedstawić swoją muzyczną wizję, aczkolwiek nadal z głową i logiką.
Do tego utworu pojawi się wkrótce teledysk. Brałeś udział w jego realizacji? Będziemy mogli w przyszłości zobaczyć jeszcze inne wideoklipy do Twoich utworów?
Za teledysk odpowiedzialny jest Paweł Uniatowicz „Papu Rapu”, z którym mamy wspólny temat czyli technika analogowa. Ja operuję na płaszczyźnie dźwięku, on na płaszczyźnie obrazu i animacji. Widzę w jego pracach swoje odbicie ponieważ ja również wykorzystuje analogową technologie i łączę ją w nowoczesny, cyfrowy sposób. Paweł robi dokładnie to samo z obrazem, wykorzystuje analogowe narzędzia, wydobywając pewien „brud”  i łączy potem całość technologią cyfrową. Właśnie z tego powodu zdecydowałem się na to aby to on zajął się moim klipem, ponieważ mamy podobną filozofię pracy i podejście do sztuki. Póki co nie planuje tworzyć teledysku do innego utworu.


Kadr z teledysku „Soulmate”
Czy po premierze albumu planujesz wydawnictwo z remiksami „Multiple Faces”?
Nie mam planów na wydawnictwa z remiksami „Multiple faces”, nie myślałem o nim w tej kategorii jako utwór „do remiksu”.
Jesteś jednym z najzdolniejszych polskich producentów i live actowców. Od niedawna jesteś także mentorem dla młodych ludzi. Jak spełniasz się w roli wykładowcy w szkole produkcji muzyki „Sekwencja”?
Bardzo dobrze się z tym czuje i widzę po uczniach, że oni również. Po 3-4 latach aktywności jako wykładowca, organizator wielu warsztatów muzycznych lub prelegent, mogę śmiało stwierdzić, że ludzie doceniają mnie bardzo za wiedzę, którą posiadam i że nie tylko chce się nią dzielić ale przede wszystkim potrafię ją przekazać w bardzo czytelny sposób. Zawsze mam podejście indywidualne do każdego z uczniów, staram się nie narzucać swoich racji a jedynie pokazać kilka dróg które mogą wybrać w produkcji muzycznej. Najważniejsze jest to, że nie nauczę ich jak robić muzykę według schematu. Ja mogę przedstawić pewne techniki, których nauczyłem się przez lata, które sam wykreowałem dla siebie. Mogę pokazać jak działają wszystkie urządzenia, efekty, syntezatory, samplery i maszyny perkusyjne. Jednakże najważniejszym czynnikiem i tak są oni sami, jak będą potrafili wykorzystać tę wiedzę dla siebie, jak dużo czasu poświęcą na produkcję muzyki. To jest jak z ćwiczeniem gry na instrumencie, im więcej czasu poświęcą, tym lepiej będą potrafili wykorzystać te wszystkie narzędzia i stworzą swoje własne patenty na brzmienie, styl, efektywność pracy. Mam swoich faworytów (uczniów), o których mam nadzieje będzie głośno, bo widać że wkładają w swoja muzykę dużo pracy i zależy im również na samorozwoju.


Sekwencja
Jak widać masz bardzo „wiele twarzy”. Na zakończenie, chce zapytać gdzie widzisz siebie za 5, 10 i 20 lat?
Trudno stwierdzić, to jest tak naprawdę kawał czasu jeżeli mówimy tutaj o karierze muzycznej. Zresztą ja oficjalnie pod swoim imieniem istnieje już od 6 lat na scenie muzycznej (pierwsze wydanie w Matrix Records) i moim zdaniem przez te 6 lat zdołałem zrobić naprawdę dużo. Zaangażowałem się w wiele projektów muzycznych i kulturalnych, współpracowałem z wieloma wytwórniami zagranicznymi, przeprowadziłem sporą ilość warsztatów, kursów itd. Na pewno mam plan by nadal robić swoje i jak najwięcej rozwijać się w kierunku muzycznym. Ale jeżeli już miałbym zdradzić jakieś zamiary, to na pewno chciałbym się sprawdzić w komponowaniu muzyki do filmów, tworzenia ścieżek dźwiękowych do spektakli itd. To byłoby dla mnie bardzo duże doświadczenie.

Rozmawiał: Mariusz 'Zariush’ Zych

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →