Kode9 & The Spaceape – Black Sun

1 988
Recenzje
Kode9 & The Spaceape – Black Sun

Info

Data wydania:
2011/05/18
Ocena:
Wytwórnia:
Artysta:

Tym razem Steve Goodman wprowadza nas w świat dotknięty niezrozumiałą apokalipsą – być może natury nuklearnej. Nad wrogim krajobrazem świeci czarne słońce, które wkrótce staje się zielone.

Kode9 i Spaceape tworzą jeden z ważniejszych obecnie duetów na scenie basowej – zaznaczyli swoją obecność pierwszym albumem „Memories Of The Future” z 2006 roku. Zalążkiem nowej płyty był tektoniczna EP-ka „Black Sun” sprzed dwóch lat, której tytuł okazał się odpowiednią klamrą dla całej drugiej płyty Kode9.

Od czasu wspomnianego singla dubstep zaczął ulegać znacznej defragmentacji. To sprawiło, że tożsamość jego twórców stawała się coraz bardziej rozmyta. Album „Black Sun” jest więc dla wielu jak kompas, który ma wskazać drogę do dalszego rozwoju tego jakże eksperymentalnego gatunku.

Nowy LP charakteryzują w kontekście debiutu dwie podstawowe cechy – bardziej zróżnicowane tempo i rosnąca dominacja syntezatorów nad niższymi tonami. Rezultatem jest styl, który melodyjnością i połamaną rytmiką prowadzi w stronę grime, brytyjskiego krewnego hip-hopu. Tę ewolucję można usłyszeć w utworach takich jak dudniący „Black Smoke” czy znowu w „Bullet Against Bone”. Smaczkiem dla miłośników eksperymentacji będzie zamykający krążek „Kryon” – owoc współpracy Kode9 z kalifornijskim producentem Flying Lotus. Udział basu jest w tej ostatniej piosence śladowy, a jego miejsce zajmują dźwięki przypominające dogorywający pożar.

Drugi album to ciąg dalszy kolaboracji Goodmana z dubowym bardem Stephenem Gordonem. O ile na pierwszym albumie Spaceape wciągał słuchacza w powolnie syczący strumień świadomości, o tyle na „Black Sun” Gordon już wchodzi w otwartą konfrontację z odbiorcą.

Przykładem tej konwencji jest „Bullet Against Bone”, gdzie wyrazistej deklamacji o tematyce wojennej towarzyszą syreny budujące atmosferę alarmu atomowego. Piosenka „Am I” to już klasyczny rap.

Do współpracy przy drugim albumie Kode9 zaprosił również Cha Cha, wokalistkę z szanghajskich kręgów dub i reggae. Jej głos poznaliśmy już wcześniej na singlu „Time Patrol” z 2009 roku.

Słabą stroną płyty jest irytująca powtarzalność niektórych melodii. Świadczy o tym chociażby utwór „Green Sun”, będący dość oczywistą modyfikacją tytułowego „Black Sun”.  Zielona wersja tego samego słońca nadawałaby się bardziej na flipside do wspomnianego wcześniej EP z 2009 roku.

Mankament ten ginie jednak wśród licznych zalet albumu. „Black Sun” to po prostu mroczna poezja śpiewana, podana w stosunkowo przystępnej formie.

Moim ulubionym utworem jest „Love Is The Drug”, gdzie Cha Cha zaledwie jedną frazą tworzy impresję tłumionych emocji. Kode9 i Spaceape znów robią to, co potrafią najlepiej: przejmująco wyrażać ludzkie lęki i obsesje.


Tracklista

01. Black Smoke feat. Cha Cha
02. Promises
03. Bullet Against Bone
04. Green Sun
05. The Cure feat. Cha Cha
06. Hole in the Sky
07. Otherman
08. Love Is the Drug feat. Cha Cha
09. Black Sun (Partial Eclipse Mix)
10. Neon Red Sign feat. Cha Cha
11. Am I
12. Kryon feat. Flying Lotus