Kluby bez zwolnień z ZUSu i postojowego. Jest coraz gorzej

6 757
News

Ministerstwo Rozwoju wskazało branże i profesje, które mogą liczyć na przedłużenie programów wsparcia. Niestety, wśród nich zabrakło artystów, placówek kulturalnych oraz klubów.

Po wyborach? Po staremu

W powyborczym tygodniu, rządzący odkrywają karty skrywające kolejne plany dotyczące wsparcia krajowej gospodarki. Zgodnie z tym, co wiedzieliśmy po rozmowie z Tomikiem Grewińskim, szefem wytwórni Kayax oraz prezesem Izby Menadżerów Artystów Polskich, niektóre formy pomocy, w tym zwolenienie z płatności składek ZUS czy wypłaty postojowego, dla branży kulturalno-rozrywkowej miały zakończyć się z upływem czerwca. Scenariusze były dwa – przedłużenie wsparcia lub jego wstrzymanie. Niestety, wygląda na to, że rzeczywistością stał się ten drugi.

Kto może liczyć na pomoc? Na pewno nie kluby

Wspomniane formy pomocy były jednymi z niewielu, a dla niektórych jedynymi  sposobami na to, by utrzymać firmę i swoich pracowników. Wygląda na to, że władza nadal nie odczuwa potrzeby, by zająć się sektorem kulturalno-rozrywkowym. Do wiadomości publicznej przekazano bowiem listę branż i zawodów, które mogą liczyć na przedłużenie rządowej pomocy. Wśród nich znalazły się takie profesje jak:

79.90.A – piloci wycieczek i przewodnicy
93.19.Z – w zakresie, w jakim odnosi się do przewodników górskich
49.39.Z – pozostały transport lądowy pasażerski, gdzie indziej niesklasyfikowany
79.11.A – działalność agentów turystycznych
79.90.A – działalność pilotów wycieczek i przewodników turystycznych
82.30.Z – działalność związana z organizacją targów, wystaw i kongresów

Szczegóły znajdziecie tutaj.

Kultura i rozrywka bez wsparcia i uwagi rządzących

Wniosek? Turystyka i branża konferencyjna wciąż są dla rządu ważniejsze niż szerokopojęte kultura i rozrywka. Oczywiście nie mamy nic przeciwko temu, by osoby wykonujące wymienione zawody i działające w podanych sektorach otrzymały wsparcie. Wszak ich sytuacja jest niemal równie dramatyczna co właścicieli i pracowników branży kulturalno-rozrywkowej. Nie zmienia to jednak faktu, iż właśnie ta gałąź gospodarki – po raz kolejny – została pominięta w planach wsparcia gospodarki. Co gorsza, zarówno przedstawiciele rządu, jak i Ministerstwa Rozwoju czy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wspomnieli ani słowem o jakichkolwiek perspektywach pomocy dla kultury i rozrywki. Wniosek? Najpewniej takie nie istnieją.

Czarna dziura coraz głębsza

Sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. Pomimo apeli i protestów, w tym pikiety zorganizowanej przez Polską Izbę Techniki Estradowej czy akcji Otwieramy Koncerty Izby Menadżerów Artystów Polskich, rządzący w dalszym ciągu nie zajęli się losem tysięcy firm i pracowników branży kulturalno-rozrywkowej. Czas płynie nieubłaganie, a sezon letni – będący i tak trudnym dla wielu przedsiębiorców – mija. Oznacza to, że we wrześniu przyjdzie pora zapłaty należnych składek, co dla wielu firm może oznaczać koniec działalności. Setki tysięcy ludzi, którzy od połowy marca nie mogą pracować, zostaną pozbawieni miejsc, do których chcieli wrócić. Wielu przedsiębiorców stanie przed widmem utraty nie tylko budowanych od lat firm, lecz także prywatnych majątków (o czym także mówił w wywiadzie Tomik Grewiński).

#razemtańczymyrazemwalczymy

Stowarzyszenie Organizatorów Imprez Artystycznych i Rozrywkowych, Izba Menadżerów Artystów Polskich, Polska Izba Techniki Estradowej i inne podmioty nie poprzestają na działaniach mających na celu wywarcie presji na władzy i uświadomienie jak gigantyczna grupa ludzi znalazła się w dramatycznej sytuacji. Wspieramy je czerpiąc z dorobku akcji #razemtańczymyrazemwalczymy, dostarczając najświeższych informacji, przekazując dane dotyczące zagraniczych strategii ratowania branży, konsultując możliwości pomocy oraz uświadamiając możliwie największą grupę odbiorców o stanie polskiej kultury i rozrywki. Branża zatrudniająca setki tysięcy pracowników stoi na granicy upadku. Każdy tydzień bez rządowego wsparcia, będzie ją do tej granicy przybliżać.