Rozmowa z Legendą. Jeff Mills – WYWIAD DLA MUNO.PL

5 188
Wywiad
Rozmowa z Legendą. Jeff Mills – WYWIAD DLA MUNO.PL

"Kiedyś może będziemy mieć tylko jeden gatunek muzyki" - zapowiada w ekskluzywnej rozmowie z Muno.pl największy wizjoner muzyki elektronicznej - Jeff Mills.

Jeff Mills rozpoczął swoją karierę w latach 80-tych w wyznaczającym trendy i snującym wizję nowoczesnej muzyki elektronicznej kolektywie Underground Resistance. Po latach stanął na czele wytwórni Axis, która tak jak jego nazwisko, stała się kultowa w kręgach fanów techno. Dziś jego label ma ponad 20 lat, a Jeff współpracuję z paryskim Luwrem, coraz bardziej wchodząc w świat sztuki filmowej.


12.12.2014 | BSHOSA B’DAY BASH: JEFF MILLS | 1500M2 | WARSZAWA

JEFF MILLS (AXIS) – WYWIAD

Byłeś jedną z pierwszych osób, które widziały narodziny muzyki techno. Czy istnieje jakiś pierwszy numer tego nurtu?

Nie taki, który mógłbym sobie przypomnieć. Nie ma jednej piosenki, która naprawdę mogłaby symbolizować sztukę czy kulturę. Wielu producentów przyczyniło się do rozwoju tej muzyki w pierwszych dniach dzięki twórczej wolności. Myślę, że ten gatunek nigdy nie miał być zawodami czy konkursem, gdzie jeden kawałek, jedna osoba czy jeden występ miałby wzrosnąć ponad pozostałe. To raczej wspólna platforma, z której każdy może skorzystać, aby wyrazić swoje uczucia czy pomysły. 

Czy zatem techno to idea, bez początku i końca?

Zawsze uważałem ten gatunek za zbiorową wizję przyszłości. Dźwięki i muzyka są tylko urządzeniami, którymi chcemy podkreślić nasze uczucia, co do czasu i świata jaki chcielibyśmy mieć. Wierzę, że techno to optymistyczna wizja, a czasem jest odpowiedzią na pogląd, że nasza przyszłość jest ponura.

Niedawno wróciłeś do pomysłu grania na żywo z orkiestrą symfoniczną. Co w tym projekcie jest dla Ciebie najważniejsze?

Myślę, że ten projekt pokazuje, że nie ma znaczenia jak nazwiemy dany muzyczny gatunek. Jeśli jest jakieś wspólne podłoże, na którym różni muzycy mogą wspólnie pracować, dzielące granice gatunków wydają się wyraźnie zmniejszać. Wariacje z muzyką klasyczną i klasycznymi muzykami nauczyły mnie tego, że kiedyś może będziemy mieć tylko jeden gatunek muzyki. 

Z fabryk Detroit do najpopularniejszego muzeum świata. Jak rozpoczęła się Twoja współpraca z paryskim Luwrem?

Dostałem od Luwru wolną rękę jeśli chodzi o artystyczne działania. To wielki honor. Ciężko mi to porównać z jakąkolwiek rzeczą, którą robiłem w przeszłości. Pierwszą moją myślą po zaproponowaniu współpracy było stworzenie czegoś na bazie obszernej egipskiej wystawy. Stworzeniem projektu, związanego z egiptologią. Wymyśliłem historię łączącą sztukę filmową i taniec współczesny, zatytułowaną Life to Death and Back. Pełnowymiarowy film jest symbolicznym przedstawieniem zejścia na ziemię trzech bogów, którzy przybywają z kosmosu i przybierają wygląd ludzi i faraona. Podczas swojego życia przyczyniają się do rozwoju kultury Królestwa Egipskiego, umierają i rodzą się na nowo, aby znów chodzić po ziemi. Jest jeszcze kilka innych projektów, które prowadzę korzystając z carte blanche, którą otrzymałem od Luwru: kolaboracja z pianistą Makhail Rudy przy projekcie When Time Splits, czytanie zmodyfikowanego scenariusza filmu science fiction z pisarzem Davidem Calvo oraz film i dj mix The Exhibitionist 2.


Opowiedz nam o swoim najnowszym filmie. Czy Jeff Mills to tytułowy „Man From Tomorrow”? Czy czujesz, że nie pasujesz
do obecnych czasów?

Nie, to nie ja jestem tą figurą z tytułu. Ten tytuł został wymyślony w szerszym kontekście. Bardziej właściwie jest myśleć o „Man” jako o ludzkości. Czuję, że reprezentuję obecny czas, a nie jakiś inny. Myślę, że to nic niezwykłego wyobrażać sobie jak będzie wyglądać jutro. Być może dziwniej jest myśleć tylko o dniu lub o momencie.

Jak poznałeś Jacqueline Caux i dlaczego wybrałeś ją na reżysera filmu, który opowiada o Twojej osobie?

Jacqueline i ja spotkaliśmy się w Chicago. Zostaliśmy przyjaciółmi i utrzymywaliśmy kontakt przez lata. Zaproponowała mi ten film już kilka lat temu, ale podchodziłem niechętnie do tego pomysłu. Po latach porozmawialiśmy o tym ponownie i pomyślałem, że to szansa na stworzenie czegoś innego. Takie perspektywiczne spojrzenie na muzykę elektroniczną jest rzadko spotykane.

Jak przebiegała praca nad ścieżką dźwiękową do tego filmu? Czy najpierw stworzyłeś muzykę, a potem dobieraliście z Jacqueline obrazy czy może było zupełnie na odwrót?

Aby stworzyć scenariusz do Man From Tomorrow, Jacqueline przeprowadziła ze mną wiele rozmów. Większość tych dyskusji dotyczyły tego jakie jest moje życie w wyniku bycia tak głęboko zaangażowanym w muzykę. Te rozmowy prowadziły do powodów, dla których tworzyłem muzykę w przeszłości, a to z kolei jest strukturą filmu. Pojawiały się też tematy kosmosu, podróży w czasie, odosobnienia, czyli to o czym tworzyłem przez lata. Kiedy Jacqueliene poprosiła o ścieżkę dźwiękową, miałem już gotowy materiał. Dałem jej około 80 dzieł do rozważenia. Normalnie komponuję ścieżkę dźwiękową podczas oglądania filmu, ale w tym przypadku muzyka powstała o wiele wcześniej.
Od zawsze interesujesz się science fiction i stworzyłeś wiele ścieżek dźwiękowych do filmów z tego gatunku. Co decyduje o tym, że akurat do tego filmu, a nie innego chcesz stworzyć soundtrack?
To po prostu osobisty wybór, zawsze chciałem wnieść w tę sztukę swoją muzykę i projekty, które tworze. Lubię pracować w klimacie science ficiton, ponieważ daje mi kreatywną wolność do odkrywania czego tylko zapragnę. 

Czy interesujesz się literaturą/filmami science fiction w bardziej wschodnioeuropejskim stylu? Znasz może powieści polskiego pisarza Stanisława Lema? Wielki reżyser, Andriej Tarkowski nakręcił kultowe „Solaris” na podstawie jego powieści.

Tak, widziałem Solaris (oryginał i nowsze wersje). Bardzo lubię polską szkołę plakatu filmowego. Trafia do mnie ten rodzaj języka i interpretacji, które są na nich przenoszone. Wiele projektów reklamowych, których używam są, inspirowane pracami polskich artystów i malarzy. Jak choćby grafiki do The Power, Time Tunnel czy Man From Tomorrow.

Czy śledzisz aktualności związane z misją sondy kosmicznej Rosetta?

Tak, to fantastyczne osiągnięcie ludzkości i spodziewam się o wiele więcej w tym wieku.

Twoja legendarna wytwórnia Axis niedawno obchodziła 20-lecie. Jak
wygląda dzień pracy szefa tak dużego labelu?

Pracuję zarówno w dzień, jak i w nocy. Praca i praca! Bez przerwy.

Rozmawiał: Mariusz ‚Zariush’ Zych