„IN” nowy album Agressivy 69 – premiera 12 maja

News

"Jestem zimny" usłyszymy w jednym z utworów pochodzących z nowego albumu Agressivy 69. Jednak "IN" - taki tytuł nosi krążek - wcale zimny nie jest, wręcz przeciwnie, kipi emocjami. Płyta zawiera 11 utwórów, w których pełno jest niepokoju, dwuznacznych refleksji i psychodelicznej melancholii.

 


Już pierwsza, tytułowa kompozycja albumu wręcz hipnotyzuje i porywa w swiat dziwnych, „kosmicznych” dźwięków. Po niej następuje mocne uderzenie w „Rzeżni” i „Nie ma mnie”, gdzie na pierwszy plan wysuwa się ciężkie gitarowe brzmienie, „pokręcona” perkusja, dekadenckie liryki, ale przede wszyskim mroczny, możnaby nawet rzec gotycki klimat. Ostre rockowe brzmienie przywołuje skojarzenia z takimi zespołami jak Paradise Lost czy Sisters of Mercy, natomiast w „Końca nie widać” wyraźne są odniesienia do stylistyki Depeche Mode.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy


Pierwsza część albumu jest bardzo dynamiczna i dość ciężka, chwilę wytchnienia daje dopiero utwór „Dark side of the radio”, uwodzący niezwyklą melodyjnością
i znakomitym wokalem. I tak wkraczamy w tę drugą część albumu, nieco spokojniejszą i tym ciekawszą, żę więcej w niej elekroniki, przestrzeni i rozmarzenia. Nieciodzienne brzmienia wyczarowane z syntezatorów przestaja stanowić jedynie tło i nadają nieprowtarzalny charakter kolejnym utworom.


Oczywiście nie brakuje mocniejszych akcentów w „Na końcu świata”, czy „Jeden dzień” (tu znów nieodparte skojarzene z Sisters of Mercy), ale uwagę zdecydowanie przyciągają zmysłowe „Some Bizzare”, do złudzenia przypominające nastrojowe kompozycje Martina Gore’a (Depeche Mode), szczególnie te wykonane przez niego osobiście, i wreszcie „In your eyes”, w którym swój własny tekst śpiewa jeden z gości specjalnych – Wayne Hussey, brytyjski muzyk, od 1986 roku lider, frontman, autor muzyki i tekstów THE MISSION. Obok Hussey’a w nagraniu płyty wziął udział również Martin Atkins,
znany z nagrań takich formacji jak: NINE INCH NAILS, PIL, MINISTRY, KILLING JOKE, DEPECHE MODE (Everything Counts), SKINNY PUPPY. To właśnie Atkins’owi zawdzięczamy bogate i zróżnicowane brzmienie perkusji, zarejestrowanej w chicagowskim Mattress Factory Studio oraz miks końcowy.


Najnowszy album Agressivy 69 ukaże się na rynku już 12 maja, do płyty dołączone zostanie DVD z teledyskami, zdjęciami i dyskografią grupy.


Czy warto sięgnąć po „In”? Uważam, że tak. Dlaczego? Dlatego, że jest to doskonały przykład na nowtorskie i oginalne podejście do muzyki, a niekonwencjonalne brzmienie, muzyczne poszukiwania w krainie elektroniki zasługuje na uwagę tym bardziej, że to nasza rodzima produkcja. Zresztą muzycy Agressivy dali temu wyraz pozostawiając większość utworów w języku polskim. „In” pełne jest niezwykłych muzycznych „smaczków”, które intrygują i powodują, że słuchając tej płyty za każdym razem odkrywamy coś nowego, a więc wszyskie otwarte umysły zachęcam do samodzielnej eksploracji.


 


 



Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →