Głós – „Poems”, czyli o muzyce na czas kwarantanny

366
Artykuł
Głós

Niemiecki artysta polskiego pochodzenia Głós po blisko 10 latach może pochwalić się swoim najnowszym arcydziełem. Poems debiutuje tym samym jako pierwsze wydawnictwo labelu Non-Print w 2020 roku. Dwuczęściowa EP-ka ma nie tylko funkcjonować jako definicja „Post-Techno” czyli gatunku, który berliński producent sam wymyślił, ale także szerszy obraz tego, jak sam artysta przechodzi czas pandemii.

Nastolatek z Dortmundu a dzisiejsza kwarantanna

Był mniej więcej 2010 rok. Młody Christopher Grosty mieszkał wówczas na przedmieściach zachodnio-niemieckiego Dortmundu. Był w trakcie odkrywania nowego życia towarzyskiego, na które mógł sobie pozwolić dzięki studiom uniwersyteckim. Każdy z nas był młody. Każdy czerpał z młodości tyle na ile pozwalały chęci, zdrowie i czas wolny. Na tym etapie nie liczył się tylko alkohol i spotkania towarzyskie różnej maści, które zabarwiły doświadczenia nastoletniego Chrisa z życiem nocnym. To przede wszystkim długie przejażdżki komunikacją miejską z przedmieść miasta do jego centrum, które skupiało wszystkie kluby z muzyką elektroniczną.

Obecna kwarantanna przypomina mi wiele z przeszłości. Przez większość mojego życia – szczególnie gdy mieszkałem z rodzicami – byłem samotnikiem. Spędzałem dużo czasu w swoim pokoju grając w gry wideo, czytając mnóstwo książek i oglądając wiele, wiele filmów. Przeprowadzka i wyjście do klubu były jak rozpoczęcie zupełnie nowego życia. Pod wieloma, jednak względami, było zupełnie inaczej.

Głós – Fot. Christian Kopp.

Introwertyk zamknięty w pokoju

Chcąc nie chcąc pandemia koronawirusa dała impuls by powrócić do starszych utworów i ich finalnego wykończenia. Trudno wskazać dokładną liczbę referencji i cytatów zawartych w Poems. Tak złożony jest to projekt. Wczesne wspomnienia o shoegaze (podgatunek rocka alternatywnego), fascynacja kulturą rockową i zespołami takimi jak Have A Nice Life lub Low spotykają się z wpływami raczkujących wówczas Ostgut Ton, Sandwell District i Stroboscopic Artefacts. Niemniej, inspiracja obecnym stanem rzeczy, również znalazła zastosowanie w obu utworach.

Byłem introwertykiem, który stał się ekstrawertykiem. Teraz znów jestem introwertykiem, biorąc pod uwagę sytuację z wirusem i całym tym gów*em. Znowu spędzam dużo czasu nad filmami, książkami i grami wideo. Wszystkie interesujące mnie rzeczy trafiają z nich do mojej muzyki. Oglądałem filmy Terrence’a Malicka, czytałem powieści Anais Nia czy grałem nawet w to cholerstwo Animal Crossing on the Switch. Mam teraz takie samo nastawienie, co w moich nastoletnich latach, więc czas na przerobienie tych starych kawałków był wręcz idealny.

Głós – Poems [NPRNT005 | Non-Print

Poems – muzyka na czas kwarantanny

Zainspirowany wczesnymi grafikami obecnej projektantki Non-Print, Angeli Klein, Głós przypomniał sobie dwa starsze utwory, nad którymi wówczas pracował. W wieku dwudziestu kilku lat często robił muzykę, którą słuchał podczas podróży do klubów, próbując uchwycić melancholię dojrzewania, którą czuł około dekadę wcześniej.

Osobiście nie mogę nie zauważyć wielu powiązań i podobieństw do tego, jak wyglądało moje życie we wcześniejszym etapie życia. Tempo w Poems – podobnie jak wówczas moje życie – jest powolne a potrzeba pobudzenia większej ilość ludzi w klubie staje się mniej ważna niż tworzenie świata w umyśle, do którego można uciec.

Poems to w pewnym sensie techno-muzyka na kwarantannę. Czas trwania utworów odzwierciedla poniekąd ilość dni spędzonych w wolnym czasie. Odizolowani od reszty potrafimy zatracić się w wielu na pierwszy rzut oka błahych rzeczach. Podejmujemy się zajęć, których w normalnych warunkach, byśmy nawet nie rozpatrzyli w kategoriach wartych uwagi.

Jeżdżąc tramwajem i autobusem wyglądałem za okno i słuchałem wczesnych, nieskończonych wersji Poems. W mojej głowie ciągle grała impreza. Obserwując mijające drzewa, domy, latarnie, samochody liczyła się tylko muzyka. Nic więcej. Mam wielką nadzieję, że ten sposób podejścia do muzyki będzie praktykowany przez wszystkich. Na chwilę obecną w klubach możemy być tylko i wyłącznie w swoich myślach. Nasze potrzeby i pragnienia zostały brutalnie zastopowane. Trudno się z tym pogodzić, ale co innego nam właściwie zostało?

Tekst powstał we współpracy z Głósem.

Zdjęcie główne: Głós – Fot. Christian Kopp.

Kup voucher na dowolny koncert

Biletomat.pl
50-500 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.