Artysta na weekend – Giorgio Moroder

News

W tym tygodniu postanowiliśmy przybliżyć Wam sylwetkę jednego z pionierów muzyki elektronicznej, twórcę m.in hitu Donny Summer - "I Feel Love". Panie i Panowie oto mistrz Disco - Giorgio Moroder!

Od wielkiej oscarowej gali minęły dobre dwa tygodnie, a my zdaliśmy sobie sprawę z tego jak rzadko Nagrody Akademii Filmowej trafiają w ręce twórców muzyki elektronicznej. Jednym z nielicznych przedstawicieli tego gatunku, który odebrał statuetkę aż trzy razy, jest Giorgio Moroder. Postanowliśmy dziś przybliżyć sylwetkę artysty, którego wkład w rozwój muzyki elektronicznej jest ogromny.

 

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Giorgio Moroder nigdy nie ukrywał, że jest artystą komercyjnym i chodzi mu o tworzenie hitów, które będzie znać cały świat. Z pochodzenia Włoch, mieszkał i pracował w Niemczech wiążąc się m.in. z monachijską wytwórnią Musicland. Na początku swojej kariery poznał Peta Bellota, z którym przez wiele lat współpracował przy tworzeniu swoich największych przebojów.

 

 

Po kilku mniejszych sukcesach, podbili świat w połowie lat 70-tych, dzięki piosenkom skomponowanym specjalnie dla Donny Summer. Późniejsza „Królowa Disco” została odkryta przez Morodera i Bellota podczas castingu do żeńskiego chórku. Panowie zafascynowani głosem Summer, powierzyli jej rolę głównej wokalistki. Następnie sprawy potoczy się dość szybko. Światowe listy przebojów kolejno podbijały piosenki takie jak „Love to Love You Baby”, „I Feel Love”, „Last Dance”, „Hot Stuff” , „Dim All the Lights”. Moroder szybko stał się uznanym producentem i współpracował z takimi gwiazdami jak David Bowie („Cat People”), Blondie („Call me”), Freddie Mercury („Love kills”), Bonny Tyler („Here she come”), czy Sparks (płyta „No. 1 in Heaven”,).

 

Ważnym momentem w historii muzyki elektronicznej było pojawienie się na rynku przenośnego syntezatora „Minimoog”, którego możliwości szybko zaczął odkrywać Moroder, a za nim inni twórcy muzyki Disco. Artysta w jednym z wywiadów wyznał: „Zawsze interesowała mnie nowoczesna technologia i możliwości wykorzystania jej w muzyce. Kiedy na rynek został wypuszczony pierwszy „Moog”, wiedziałem, że muszę go mieć.”

 

 

Dzięki takiemu eksperymentalnemu podejściu do muzyki, powstał utwór „I Feel Love”, który jest, pierwszym w historii muzyki popularnej, utworem całkowicie syntetyzowanym elektronicznie. Publiczność zarówno w Europie jak i Ameryce oszalała na punkcie nowego stylu muzycznego, podczas gdy część krytyków bardzo sceptycznie podeszła do pomysłów Morodera, zarzucając mu automatyzację muzyki i pozbawienie jej wartości artystycznych. Dzisiaj podobne zarzuty nas śmieszą, ale w latach siedemdziesiątych rozgorzała prawdziwa wojna pomiędzy fanami muzyki Disco, a tradycyjnych brzmień rockowych (bardzo popularne były koszulki z nadrukiem „Disco sucks”).

 

Niemniej jednak śnieżna kula zaczęła się toczyć. W 1977 roku Moroder wydał album „From Here to Eternity”, który przez długi czas rządził na parkietach dyskotek  oraz światowych listach przebojów. Dwa lata później powstała płyta „E = mc²”, którą sam twórca określił mianem „the ultimate disco album”. Do jej tworzenia „zaangażował” 25 skomputeryzowanych syntezatorów, 4 skomputeryzowane keyboardy, 3 mikrokomputery oraz  elektroniczne perkusje i wokale. W kolejnych latach razem z Petem Bellotem nagrał trzy płyty w ramach projektu „Munich Machine”.

 

 

W przeciwieństwie do Kraftwerk, którego muzyka była często zaangażowana społecznie i politycznie, Moroderowi chodziło jedynie o to, żeby przy jego utworach ludzie dobrze się bawili. Jego muzyka miała przede wszystkim trafiać do dyskotek, dlatego postanowił uprościć ją w taki sposób, aby każdy potrafił przy niej tańczyć. Kolejnym istotnym posunięciem było wydłużenie czasu trwania utworu „Love to Love You Baby” do 16 minut, co znacznie ułatwiło pracę djów. Były to nowinki, które szybko zaczęli wykorzystywać inni artyści.

 

W czasach największej popularności muzyki Disco, reżyser Alan Parker zwrócił się do Morodera z prośbą napisania ścieżki dźwiękowej do filmu „Midnight Express”. Oznaczało to zwrot w karierze artysty i otworzyło mu drzwi do świata filmu. Dzięki „Midnight Express”, muzyk w 1987 roku otrzymał Oscara za najlepszą muzykę filmową. Na miano muzycznego arcydzieła z pewnością zasługuje utwór „The Chase”, który jest jedną z najbardziej znanych produkcji Morodera. 

 

 

Giorgio Moroder zdobył także dwa Oscary w kategorii: najlepsza oryginalna piosenka filmowa. Pierwszą statuetkę otrzymał w 1983 roku za skomponowanie utworu „What a feeling” dla filmu „Flashdance”. Trzy lata później nagrodę przyniosła mu piosenka „Take my breath away” z, kultowego filmu lat 80-tych, „Top Gun”. Jednym z bardziej ciekawych projektów muzyczno-filmowych artysty było napisanie muzyki do niemego filmu „Metropolis”.

 

Giorgio Moroder był jednym z najwybitniejszych muzyków ery Euro Disco i podpisany jest pod większością przebojów tamtego okresu. Ale artysta nie przeszedł jeszcze na emeryturę. Specjalnie na otwarcie Letniej Olimpiady w Pekinie napisał utwór „Forever Friends”, ponadto nadal współpracuje z wieloma gwiazdami muzyki pop.

 




Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →