Czym zaskoczy wrocławska Forma? WYWIAD!

Wywiad

Pod koniec września na klubowej mapie naszego kraju pojawiło się nowe miejsce - wrocławska Forma. Zapraszamy do przeczytania wywiadu, w którym rozmawiamy z jednym z właścicieli agencji C&C bookings, odpowiedzialnej w głównej mierze za stronę muzyczną Formy, o przyszłości klubu.

Na ten dzień czekał cały klubowy Wrocław, szanujący sobie ambitniejszą wersję muzyki tanecznej. Jak się okazało – na opening nowego klubu, który odbył się 24 września, przybyli klubowicze z całego województwa i nie tylko. Forma to otwarcie nowego rozdziału w stolicy Dolnego Śląska. Doskonałe nagłośnienie, świadoma publika, ciekawe bookingi – to najważniejsze założenia klubu.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Forma to stosunkowo niewielki klub położony w samym centrum Wrocławia. Ciężko o lepszą lokalizację, dogodna jest zarówno dla klubowiczów jak i artystów – ci ostatni mają dziesięć metrów z hotelu do klubu. Po wejściu do Formy od razu daje się zauważyć charakterystyczny design i wystrój. Jego podstawowym elementem jest wielokolorowy, potężny LED nad naszymi głowami, zsynchronizowany z beatmi i basami. W środku nie znajdziemy kolorowych laserów, stroboskopów, wygodnych puf – o VIP Roomach zapomnijcie. ’Less is more’ – to główne moje skojarzenie z Formą, które w tym wypadku ma wymiar wyłącznie pozytywny.

Ciekawa restrykcja dotyczy zakazu robienia zdjęć – tutaj podstawą jest brak krępacji przed niepohamowaną rozpustą. W Formie mamy czuć się swobodnie i bezpiecznie, bawiąc się możliwie na jak największym luzie. Na uwagę zasługuje także nagłośnienie, które umiejętnie rozmieszczone doskonale oddaje dynamikę wszystkich granych kawałków.

WYWIAD: Rafał Cały (C&C Bookings)

Jak doszło do współpracy między C&C Bookings a klubem Forma?

Właściciele Formy mieli świetny pomysł na klub: niespotykana w Polsce aranżacja wnętrza, design, nagłośnienie. Doskonale wiedzieli czego chcą, także w kwestii  muzyki, jaką chcą serwować swoim gościom. Brakowało im tylko jednego ogniwa – osoby, podmiotu który będzie mógł profesjonalnie zająć się organizacją imprez, bookingami artystów, logistyką ich występów oraz promocją klubu. Jak się okazuje znali naszą agencję, wiedzieli w jaki sposób działamy i tak dotarli do nas. Pomógł nam w tym także wspólny znajomy, który na pytanie czy zna kogoś, kto może zająć się tą sferą działalności klubu, od razu, bez zastanowienia wskazał nas. Na początku byliśmy nastawieni bardzo sceptycznie, to nie pierwsi właściciele klubu, którzy poprosili nas o taką pomoc. Dodatkowo zbiegło się to w czasie z niewypałem, jakim był warszawski klub Firley’s. Stąd do tematu podchodziliśmy ostrożnie. Jednak już pierwsza rozmowa z reprezentantem Formy przekonała nas do tego miejsca. Konkretny plan działania, profesjonalizm, sprecyzowane plany i wizja muzyczna… no i na końcu wisienka na torcie – wizualizacja klubu. Wraz z moim wspólnikiem Piotrkiem, od razu wiedzieliśmy, że to jest to. Zdecydowaliśmy się na współpracę, której efektom możecie przyglądać się w tej chwili w Formie.  Nie żałujemy!

Opowiedz coś więcej o agencji bookingowej.

C&C Bookings jest kontynuacją prowadzonej przeze mnie dotychczas agencji Substanz.art. Kontynuacją, gdyż absolutnie nie chcę odcinać się od tego co było. Jednak potrzebna była pewna świeżość, na którą pozwoli nam zmiana nazwy, reorganizacja i działania, które w tej chwili prowadzimy. Nazwa C&C Bookings wzięła się od nazwisk osób prowadzących agencję – mojego: Cały, oraz Piotrka: Cynar. Oprócz nas pojawi się jedna, może dwie osoby, które będą nam na co dzień pomagać. Będziemy kontynuować nasze działania związane z promocją zagranicznych eventów typu Time Warp, FLY Bermuda, Sonar, Vision etc., w dalszym ciągu będziemy zajmować się naszym labelem DiceRec, organizować imprezy i opiekować się artystami, odpowiadając za ich promocję i bookingi. Co się zmieni? Przede wszystkim skład osobowy, jeśli chodzi o artystów. Stary mocno się zdezaktualizował. Teraz stawiamy wyłącznie na dj’ów którzy jednocześnie są producentami, bo tylko taka droga ma przyszłość. Mamy aspiracje być jedynym profesjonalnym tego typu tworem w Polsce. Trzymajcie kciuki! Do końca października powinniśmy uzgodnić warunki współpracy z wszystkimi artystami. Kiedy to się stanie, oficjalnie wystartujemy. Oczywiście na pewno o tym usłyszycie. Agencja będzie zrzeszać osoby, które regularnie możecie oglądać za deckami klubów w całej Polsce. Myślę, że te nazwiska pozwolą nam na stwierdzenie, iż poziomem nie odstajemy od działających na zachodzie agencji bookingowych. Do końca roku na pewno będziemy już działać na pełnych obrotach. Dziś śmiejemy się, ze będziemy jak Cocoon – agencja bookingowa, własny label plus klub…(śmiech) Oczywiście to żart i słowa zupełnie na wyrost, ale właśnie w tym kierunku chcemy zmierzać.

W jaką stylistykę będą uderzać imprezy w Formie? Jakich słuchaczy głównie zadowoli?

Grupa docelowa Formy to osoby zakochane w muzyce elektronicznej, jak i te, które dopiero się do niej przekonują lub sa tzw. weekendowymi klubowiczami. Chcemy prezentować szerokie spektrum dźwięków, nie ograniczając się do jednego stylu. Oczywiście zdecydowanie przeważać będą takie gatunki jak house, tech-house, deep, minimal, jednak nie wykluczamy także imprez, podczas których zaprezentują się artyści kojarzeni z cięższymi brzmieniami. Jedyne, czego na pewno nie usłyszycie w Formie to trance i muzyka nazywana potocznie 'komercyjną’. Zależy nam na tym by każdy z naszych gości wiedział i miał pewność, iż jeśli wybierze się do Formy w piątek czy w sobotę, na pewno wyjdzie z niej zadowolony. Nasycony dobrymi dźwiękami. Na wszystkie imprezy będziemy starali się zapraszać artystów mających do zaoferowania naprawdę dobre występy.  Regularnie będziemy gościć artystów z zagranicy. Chcemy by każda impreza była wyjątkowa i zorganizowana na najwyższym poziomie. Wystarczy spojrzeć na terminarz imprez zaplanowanych w październiku by przekonać się, że inaczej być nie może. Nasza znajoma ostatnio powiedziała, ze chciałaby choćby w jeden weekend odpocząć, ale nie da się, bo w Formie zawsze dzieje się coś ciekawego. Cieszą nas takie opinie. Jako zadanie stawiamy sobie wypracowanie stałej publiki, tworzącej cos na wzór klubowej rodziny. Chcemy sprawić by ludzie wiedzieli, ze aby uczestniczyć w dobrej imprezie, nie trzeba wcale jechać do Berlina. Można mieć Berlin w swoim mieście. Jeśli w przyszłości utrze się takie przekonanie, będziemy mogli powiedzieć, ze odnieśliśmy sukces. Na razie ciężko na takowy pracujemy.

Jak wrażenia po otwarciu klubu?

Jedyne myśl, jaka towarzyszyła mi po imprezie otwarcia to: 'ale byyyłooooo’.  Zobaczyć pełen parkiet w polskim klubie o godzinie 9 rano – bezcenne. Wszyscy wiemy, ze nie jest to standardem, a takie imprezy w naszym kraju odbywają się jeszcze stosunkowo rzadko. W imprezę otwarcia włożyliśmy wiele serca, ale opłaciło się. Zaproszeni artyści przeszli nasze najśmielsze oczekiwania i stworzyli niesamowity klimat! No i przede wszystkim ludzie – wydawało mi się, ze odwiedziło nas naprawdę niewiele przypadkowych osób. Publika doskonale wiedziała, po co przyszła do Formy. Tę imprezę na długo będziemy mieli w pamięci. Komentarze wchodzących do klubu osób, zaraz po tym jak usłyszały siłę naszego nagłośnienia, czy zobaczyły LEDowy sufit, mówiących nam, że 'powiało zachodem’ czy 'czuć klimat Watergate’ utwierdziły nas w przekonaniu, ze to miejsce ma potencjał i świetlaną przyszłość. Teraz tylko musimy utrzymać wysoki poziom, jaki narzuciliśmy dzięki tak udanej imprezie otwarcia. Słowo o artystach: Rodriguez Jr zdecydował, ze Forma będzie jednym z punktów trasy promującej jego nowy album 'Bittersweet’ – już to było dla nas wielkim wyróżnieniem. Miało być wielkie show i było, to co on robił za dj’ka doprowadziło ludzi do ekstazy. Marcin Czubala jak zawsze na bardzo wysokim poziomie – udowodnił swoja klasę i bawił się w Formie tak dobrze, że zagrał dwa razy: przed i po Rodriguezie. Słowa podziękowania należą się też braciom Hart który zagrali najlepszy warm-up i after na jakim byłem w Polsce. I oni na pewno będą stałym punktem programu w Formie. Życzę sobie by wszystkie imprezy w Formie wyglądały tak jak ta! Jeszcze słowo o kontrowersyjnym dla niektórych zakazie robienia zdjęć w klubie. Faktycznie taki zakaz w Formie funkcjonuje. Na zachodzie jest to standard. Dzięki temu nasi goście mogą czuć się swobodnie i bez względu na to jak się bawią, wiedzą, ze po weekendzie nie będą musieli się zastanawiać czy przypadkiem nie ma ich zdjęć na którymś z portali.

Kwestia najbardziej interesująca – jakie plany na najbliższy czas? Może zdradzisz pierwsze nazwiska dla czytelników Muno.pl ?

Kalendarz imprez w Formie w zasadzie jest już wypełniony do końca 2011. Pracujemy w tej chwili nad bookingami na przyszły rok. O ile rozkład jazdy na październik jest już znany (opublikowany na Muno.pl) o tyle informacje o kolejnych gigach chcemy odkrywać stopniowo. Ale już teraz mogę zdradzić, że w tym roku będziecie jeszcze mogli usłyszeć w Formie reprezentanta wytwórni Crosstown Rebels, która jest absolutnym topem tego roku, a także wykonawcę spod skrzydeł BPitch control. Oprócz nich gościć będziemy czołówkę polskiej sceny, m.in. Catz n`Dogs i Jacka Sienkiewicza oraz wielu, wielu innych bardzo ciekawych artystów. Więcej informacji wkrótce. Musicie przyjść i uformować się z nami.

Dzięki za rozmowę!

Również dziękuje i do zobaczenia w klubie!

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →