Elektronika oczami Fenina – WYWIAD!

2 802
Wywiad
Elektronika oczami Fenina – WYWIAD!

Jutro w poznańskim klubie 8Bitów zagra gwiazda wytwórni Shitkatapult - Fenin. Ekskluzywny wywiad z niemieckim artystą możecie przeczytać tylko u nas.

Lars Fenin znany po prostu jako Fenin jest jednym z prekursorów nowej fali w muzyce elektronicznej łączącej w sobie Dub Techno z innymi klubowymi gatunkami. Artysta współpracuje już od dziesięciu lat z wytwórnią Shitkatapult, dla której wydał trzy autorskie albumy. Produkcje Larsa pojawiają się również czesto na Echocord, Meteosound czy też Textone.

Fenin ma na swym koncie kolaboracje z najpopularniejszymi jamajskimi wokalistami reggae rezydującymi w Berlinie – Tikimanem i Gorbim, jak również z innymi cenionymi producentami gatunku Dub Techno, m.in. z Deadbeatem oraz Danielem Mateo.

Z Larsem Feninem postanowiliśmy porozmawiać przy okazji jutrzejszego występu w poznańskim klubie 8 Bitów, w ramach promocji najnowszego albumu „Mixes And Maxis”.

WYWIAD: Fenin (Hamburg)

Już od dłuższego czasu Twoje zainteresowania muzyczne koncentrują się na muzyce Dub. Skąd ten wieloletni romans z natury ciepłą muzyką u człowieka urodzonego w Hamburgu, który słynie raczej z oziębłego klimatu?

No tak, Hamburg…(śmiech) Z Dubem zetknąłem się dzięki muzyce reggae na początku lat ’90. Chodziłem wtedy na wiele koncertów. Grałem także w zespole, w którym staraliśmy się już wtedy wprowadzać pierwsze wpływy dub’owe do naszej muzyki. Następnie po przeprowadzce do Berlina pochłonęła mnie tamtejsza scena elektroniczna i jej unikalne spojrzenie na Dub.

Twoja najnowsza płyta „Mixes & Maxis” ukazała się niedawno nakładem labelu Shitkatapult. Opowiedz nam coś więcej o tym wydawnictwie?

No więc jest to swoiste podsumowanie mojej twórczości w ostatniej dekadzie, co głównie zawdzięczam wytwórni Shitkatapult. Część utworów zawartych na płycie ukazała się już wcześniej na 12″. Drzuciłem kilka nowych editów i remixów. Całość zebrał i skompilował mój przyjaciel Daniel Meteo. Sądzę, że efekt końcowy jest całkiem niezły.

Od dwóch lat  prowadzisz również swój własny label Dock Records. Jaka jest idea labelu i jakich wydawnictw możemy się spodziewać w najbliższym czasie?

Wszystko się zaczęło w 2008 roku. Założyłem label, aby wydawać muzykę, która sprawia mi radość i w którą wierzę – bez kompromisów i zbędnego szufladkowania. Później dołączyli do mnie Lars i Gunnar Hemmerling, którzy są odpowiedzialni za ostatnie wydawnictwo. Staramy się tłoczyć ekskluzywny materiał na limitowanych 12″, bez stresu i jakiegokolwiek ciśnienia na zarobek. Czasami zdarzy nam się również cyfrowe wydawnictwo zaprzyjaźnionych z nami artystów produkujących muzykę oscylujących wokół Ambientu i Dubu. Następna płyta ukaże się w tym roku i znajdą się na niej moje remixy i Brendon Moeller’a z NYC.

W naszym kraju gościłeś już kilkukrotnie. Jak postrzegaszPolskę?

To prawda, miałem przyjemność gościć u Was już kilka razy. W większości przypadków wspominam pobyty w Polsce bardzo pozytywnie. Ludzie są tu otwarci i wydają się być zainteresowani moją twórczością. Można powiedzieć, że Polacy są bardzo „aktywną publicznością”. Niestety czasem podróże waszymi pociągami bywają męczące (śmiech). Ostatnim razem przez opóźnienia spędziłem bardzo dużo czasu w pociągach, ale cóż, tak czasem bywa.

Co w najbliższej przyszłości przygotuje dla nas Fenin?

Niebawem ukażą się moje remixy na Dock oraz na rosyjskim labelu Family 237. Kilka utworów znajdzie się na jubileuszowej kompilacji labelu Echocord, która powinna się ukazać w okolicach kwietnia. Ponadto pracuję już nad ambientowym albumem i kto wie, może przy pracy nad nim odkurzę w końcu swoją gitarę (śmiech).

Dzięki i do zobaczenia w weekend!

Wywiad przeprowadził ‚Feelaz

 





Latest tracks by fenin