Dziś mija rok od śmierci Keitha Flinta z The Prodigy

494
News
Keith Flint

Choć ciężko w to uwierzyć dziś mija rok od tragicznej śmierci frontmana The Prodigy Keitha Flinta. Muzyk popełnił samobójstwo 4 marca 2019 roku.

Keith Flint – legenda, która nie zostanie zapomniana

Keith Flint był jedną z najważniejszych postaci dla współczesnej sceny muzyki elektronicznej. Wokalista przeszedł do legendy dzięki swojej niespotykanej charyzmie scenicznej i wokalowi, który zostanie w pamięci fanów na długie lata. Muzykę The Prodigy śmiało można określić mianem przełomowej. Nie da się ukryć, że formacja przez lata swojej działalności przecierała szlaki, którymi teraz swobodnie kroczą artyści na całym świecie.

The Prodigy – Firestarter

Równo rok temu świat obiegła wstrząsająca nowina. 49-letniego Keitha Flinta znaleziono martwego w jego domu w Essex, a kilka chwil później zespół na Instagramie potwierdził najczarniejszy scenariusz – artysta popełnił samobójstwo. Tragedia nadeszła znienacka. Z pozoru nic nie wskazywało na to, że Flint może borykać się z problemami. W 2018 roku The Prodigy wydali ciepło przyjęta płytę No Tourists, na której wyraźnie dało się odczuć echa najlepszych czasów formacji. Po czasie dowiedzieliśmy się, że najbardziej prawdopodobną przyczyną załamania nerwowego muzyka była separacja z żoną, która doprowadziła go do targnięcia się na swoje życie.

Dziś The Prodigy, za pomocą social mediów, oddali hołd nieobecnemu artyście:

Spuścizna Keitha Flinta

Po śmierci artysty cały muzyczny świat pogrążył się w żałobie. Podczas pogrzebu muzyka przez jego rodzinną miejscowość przeszedł kondukt żałobny, w którym udział wzięli fani z całego świata. Także na ich prośbę do władz miejscowości, z której pochodził artysta wpłynęła prośba o oddania mu pamięci w postaci pomnika.

Zobacz także: Pogrzeb Keitha Flinta z The Prodigy

W sierpniu pozostali członkowie The Prodigy ogłosili, że powracają do studia. Ciężko sobie wyobrazić tę kapelę bez jej frontmana, a wyników prac Maxima i Liama wciąż nie poznaliśmy

Zobacz także: The Prodigy powróciło do tworzenia muzyki

Kilka miesięcy później, w listopadzie ubiegłego roku, odbyła się licytacja prywatnych rzeczy Firestartera. Wśród wielu fantów znalazły się między innymi szpule studyjne i… kolczyk z nosa Kitha Flinta

Zobacz także: Gratka dla fanów The Prodigy – własności Flinta na aukcji

The Prodigy na stałe zapisali się na kartach historii elektroniki. Dziś ciężko sobie wyobrazić w jakim punkcie znajdowałaby się muzyka, gdyby nie przełomowe kompozycje Brytyjczyków. Jestem przekonany, że dziedzictwo Keitha Flinta, o którym więcej możecie przeczytać w naszym trybucie dla artysty, nigdy nie zostanie zapomniane. Nam też Ciebie brakuje Keith!

The Prodigy – Invaders Must Die