Sztuka warm up’u wg Danny Howellsa – wywiad

Wywiad

Jak sam twierdzi, warm-up'ów nauczył się grając przed Johnem Digweedem. O tym i o innych ciekawych rzeczach możecie przeczytać w wywiadzie z Danny Howellsem.

„The Clubbers’ DJ” – taki przydomek nadali Danny Howellsowi fani, oczarowani nie tylko magią jego wielogodzinnych setów, ale zachwyceni także niecodzienną otwartością i wspaniałym usposobieniem dja. Poniżej znajdziecie wywiad z nietuzinkową postacią elektronicznej sceny muzycznej, z którego dowiecie się m.in. jak zagrać dobry warm up i co Howells chciałby dostać na Gwiazdkę.

 

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Zbliża się koniec roku. To chyba najlepszy moment, aby spytać się o Twoje najlepsze chwile w minionych 12 miesiącach?

 

Niedawno grałem w San Francisco. Była to jedna z tych imprez, które pozostają w twojej pamięci przez długi czas. Także LoveFest był niesamowity jak również dzienna impreza w londyńskim The End, podczas której grałem wspólnie m.in. z Lee Burridge i Craig Richardsem. Do tej listy muszę także dodać pewien after, po którym nastąpił kolejny i kolejny…Wszyscy wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. Po prostu klasyka! Bardzo miło wspominam wyjazd do Japonii, dwie świetne imprezy w berlińskim Panorama Bar oraz gig w Bejrucie. Jeśli chodzi o rodzimą ziemię to jestem bardzo podekscytowany swoim cyklem Dig Dipper, ktory przeniósł się do Notting Hill Arts Club. Mam nadzieję, że cykl znacznie się rozwinie w przyszłym roku. No i oczywiście nie mogę nie wspomnieć o imprezie wytwórni Bedrock. Czyste szaleństwo.

 

 

Jakie masz plany na przyszły rok – zarówno jako dj jak i szef wytwórni?

 

Sądzę, że będę grać dalej, choć na pewno nie mam zamiaru serwować sobie niekończącego się tournee. Myślę, że będę spędzał więcej czasu w USA. To miejsce po prostu dobrze na mnie wpływa. Zawsze tęsknię za Nowym Jorkiem kiedy nie ma mnie tam zbyt długo. Jeśli chodzi o mnie jako szefa wytwórni to powodem, dla którego byłem w stanie wyprodukowac tyle rzeczy jest fakt, że starałem się mocno by nie opuszczać domu na dłuższy czas. Kiedy jestem w rozjazdach oczywiście nadal mogę pracować, jednak czuję się bardziej komfortowo w swoim domu. Chciałbym także polepszyć swoje produkcje, spróbować czegoś, czego jeszcze nigdy nie robiłem. Ostatnio tworzę mixy drum’n’bassowe ponieważ uwielbiam tę muzykę. Może pewnego dnia wydam swój własny drum’n’bassowy numer. Czy kiedykolwiek ktoś to usłyszy – czas pokaże.

W środowisku muzyki elektronicznej zyskałeś reputację dja, który gra najlepsze warm-upy. Jakie są najważniejszę czynniki budowania klimatu na imprezie? Czym różni się granie przed Digweedem podczas imprezy wytwórni Bedrock, a całonocnym granie podczas Twojego cyklu Dig Deeper?

 

Myślę, że najważniejszą rzeczą w budowaniu atmosfery na imprezie jest pozbycie się własnego ego. Musi dojść do ciebie, że ludzie przyszli do klubie nie dla ciebie, a dla kogoś innego. Należy znać swoje miejsce w szeregu, a zarazem zdać sobie sprawę, że to właśnie warm up jest najmilszym, najbardziej ekscytująym zadaniem. Granie na początku to obszar, w którym można być niezwykle kreatywnym. Gra się deepową muzykę, która nigdy nie sprawdziłaby się w 'peak time’. W warm up’ie zawsze jest moment, w którym zdajesz sobie sprawę, że wszystko zaczyna ze sobą współgrać – ten moment uwielbiam najbardziej.

 

„Granie przed Digweedem było dla mnie zawsze bardzo ważne, bo właśnie dzięki temu nauczyłem się grać warm up’y.”

 

Granie przed Digweedem było dla mnie zawsze bardzo ważne, bo właśnie dzięki temu nauczyłem się grać warm up’y. Najważniejszą rzeczą jest pewien flow, który powinien towarzyszyć podczas trwania całej imprezy. O tym czy noc będzie udana zależy pierwsze kilka godzin. Bardzo łatwo można pogrzebać całą imprezę wraz z kiepskim warm up’em. Ciężko jest także podać różnice pomiędzy graniem przed Digweedem a graniem przez całą noc podczas swojego cyklu imprez. W obydwóch przypadkach stosuje te same zasady warm up’u, niezależnie od tego czy robie to dla jakiejś gwiazdy czy dla samego siebie.

 

 

Możesz wymienić nazwiska artystów, którzy wzbudzają obecnie u Ciebie największe emocje? Masz jakiś faworytów na 'Top 2009′?

 

To był rok, w którym nastąpił powrót do funku. Płyty głównie takich artystów jak: Okain, Yakine, Niggeman, Tanzmann wypełniały w tym toku moją torbę djską. Jeśli chodzi o scenę tech to staje się ona coraz lepsza. Jeśli spojrzysz na zestawienia Top 10 najlepszych utworów, nie znajdziesz tam wielu szybkich i surowych numerów. Produkcje są coraz wolniejsze, co daje im poczucie większego 'groove’u’. Trudno jest dzielić djów i producentów na pewne gatunki muzyczne, co w pewnym sensie jest dla mnie bardzo dobre i ekscytujące.

 

Co chciałbyś dostać na Gwiazdkę?

 

Od tylu lat czekam na szafę grającą z lat ’60/’70 i za każdym razem mówię sobie, że nie powinienem życzyć sobie tego bo nawet nie mam miejsca, gdzie bym miał to postawić. Jeśli jednak ktoś chciałby mi sprawić niespodziankę, czekam na pięknego Seeburga albo Rock-Ola(śmiech)

 

Dzięki za rozmowę!

 

Dzięki!

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →