Co się stało z Daft Punk?

Artykuł

Czy Daft Punk idą po linii najmniejszego oporu i odcinają kupony ze swojej legendy, czy starają się rozciągnąć ją na nastolatków?

Nikogo nie trzeba przekonywać, że album „Homework” zrewolucjonizował podejście do samplingu i narzucił ton klubowej muzyce z Francji, a kolejne krążki umacniały tylko legendę duetu robotów. Thomas Bangalter i Guy-Manuel de Homem-Christo wpisali się na stałe w karty muzyki elektronicznej i chwała im za wszystko co zrobili. Artyści zdobyli status ikon i jeśli chodzi o nurty, w których się poruszali, zgarnęli absolutnie wszystko.
Po kilku latach ciszy, przerwanej na chwilę soundtrackiem do filmu „TRON: Dziedzictwo”, Daft Punk powrócili z albumem „Random Access Memories”. Krążek stylistyką disco i funk sięgał całe lata przed rewolucję z czasów „Homework”. Na płycie kolaborowali z artystami znanymi raczej starszej publiczności, takimi jak Giorgio Moroder czy Nile Rodgers, a na scenie podczas ich występu z Pharrellem (na gali rozdania nagród Grammy w 2014 roku) pojawił się także Stevie Wonder.

Ten album się albo kochało albo nienawidziło, ale ciężko wymagać od artystów, aby przez lata tłukli te same, oparte na samplach w większości „klubowe kawałki”. Portal pulseradio.net trafnie zauważył w otwartym liście do Daft Punk, krytykującym ich tegoroczny występ na Grammy, że „przynajmniej nasze babcie dowiedziały się w końcu kim jest Daft Punk. „Get Lucky” nie było tylko dla muzycznych nerdów, klubowych dzieciaków czy fanatyków tańca – było dla każdego”. Ale czy dziś Daft Punk jest dla każdego?

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

„Random Access Memories” dotarło do ich wiernych fanów, jak i do starszego pokolenia. Dziś zdecydowanie celują w młodszych słuchaczy. Kolaboracja z The Weeknd, uproszczony do granic „występ” na tegorocznym Grammy’s, który wielu okrzyknęło największym zawodem tego roku, Skrillex, który zagrał seta na otwarciu pop-up shopu w Los Angeles, a także od ich hełmy jako filtry w Snapchacie dają do myślenia. Czy Daft Punk idą po linii najmniejszego oporu i odcinają kupony ze swojej legendy, czy starają się rozciągnąć ją na nastolatków?

Jest tylko mała różnica. Legenda „Homework” będzie trwać wiecznie, a o filtrze na Snapchat wszyscy zapomną już za kilka tygodni, jeśli nie dni.
Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →