Czy Napster „ponownie zrewolucjonizuje przemysł muzyczny”?

fot. JD Lasica/Wikipedia Commons
News
Czy Napster "ponownie zrewolucjonizuje przemysł muzyczny"?

Napster po raz drugi na przestrzeni dwóch lat zmienia właściciela. Nowi udziałowcy widzą jego przyszłość w budzącej kontrowersje trzeciej generacji Internetu – Web3.

Jestem z pokolenia, które nie pamięta czasów świetności Napstera. Znamy go raczej jako swego rodzaju legendę – protoplastę obecnych serwisów streamingowych, który odważył się sprowokować gigantów przemysłu muzycznego. Abstrahując od pytania, czy Napster był rynkiem złodziei, czy też próbą demokratyzacji rynku audio, jedno jest pewne – gdyby nie on, zupełnie inaczej wyobrażalibyśmy sobie dzisiaj muzykę. Jednak obecność na biforze wcale nie gwarantuje, że wytrwasz do afteru. Choć Napster zadebiutował na rynku jeszcze zanim media społecznościowe zawładnęły światem, jakie są jego szanse w trzeciej generacji Internetu?

Ile zostało w nim Napstera?

Założony w 1999 roku serwis do udostępniania plików (ze szczególnym uwzględnieniem formatu MP3) bardzo szybko stał się fenomenem na skalę Stanów Zjednoczonych. System dystrybucji typu peer-to-peer i idąca za nim możliwość pobieranie treści za darmo, w przeciągu roku zyskała miliony wiernych użytkowników. Jednak marka do dziś uznawana za jedną z najszybciej rozwijających się w historii, w równie dynamicznym tempie zmuszona została do pożegnania się ze swoimi fanami.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Czy Napster "ponownie zrewolucjonizuje przemysł muzyczny"?
fot. Wikipedia Commons

Zaledwie rok po otwarciu serwisu Napster już toczył batalię sądową z jednymi z największych legend branży muzycznej. Gdy najważniejsi reprezentanci całego spektrum gatunków zaczęli znajdywać na portalu swoje utwory (niejednokrotnie przed oficjalną premierą), posypały się pozwy. Pierwsze pozwy, z którymi musieli skonfrontować się odpowiedzialni za Napstera Shawn Fanning i Sean Parker (którzy wówczas mieli kolejno 19 i 20 lat), napłynęły od prawników zespołu Metallica i Dr. Dre. Trudno więc się dziwić, że w 2001 roku serwis został zamknięty.

W darmowej muzyce nie ma zbyt wiele pieniędzy, a jeszcze mniej, gdy pozywają cię wszyscy, którzy kiedykolwiek byli na rozdaniu nagród Grammy.

– mówi Sean Parker, współzałożyciel Napstera, grany przez Justina Timberlake’a w The Social Network.

Po upadku marki nastąpiła licytacja jej zasobów. W ten sposób nazwa, logo i branding Napstera stały się własnością firmy Rhapsody, która od 2016 roku wykorzystuje je do prowadzenia swojego serwisu do streamingu muzyki.

Web3, czyli co?

Na tym nie zakończyły się jednak przemiany legendarnej marki. Ta w 2020 roku trafiła w ręce MelodyVR, która chciała wykorzystać jej potencjał na rynku wirtualnej rzeczywistości. Awangardowy pomysł nie przyniósł jednak oczekiwanych rezultatów. Tym sposobem dochodzimy do roku 2022, kiedy Napster ma wziąć udział w kolejnej rewolucji.

By zrozumieć, jakie plany dla Napstera mają jego nowi właściciele, w pierwszej kolejności trzeba wiedzieć, czym jest Web3. Tym mianem określa się rzekomo nadchodzącą „trzecią generację Internetu”. Stanowić ma ona powrót do demokratycznej, zdecentralizowanej sieci, której użytkownicy będą mieli większą kontrolę nad swoimi danymi.

Pierwsza generacja Internetu pozwalała jedynie na tworzenie własnych stron i oglądanie cudzych blogów. Użytkownicy nie mogli wchodzić w interakcje ze stroną – polubić, skomentować, dodać własnego posta itd. Druga generacja Internetu już na to pozwala. Jednak za możliwość interakcji z portalami przyszło nam zapłacić wysoką cenę. Śledzenie naszych poczynań w sieci staje się z roku na rok coraz istotniejszym źródłem dochodów gigantów technologicznych. Portale pokroju Facebooka czy Google stały się hegemonami sieci, zostając pośrednikami każdego ruchu, jaki podejmujemy w Internecie.

Web3 ma to jednak zmienić. Trzecia generacja Internetu (w telegraficznym skrócie) ma umożliwić użytkownikom pełną kontrolę nad ich danymi w sieci. Technologia oparta na systemie blockchain ma umożliwić stworzenie zdecentralizowanego i zależnego od użytkowników środowiska. W nim dane użytkowników będą przechowywane w indywidualnych „portfelach”, nie zaś w centrach danych będących własnością gigantów branży technologicznej.

Czy Napster "ponownie zrewolucjonizuje przemysł muzyczny"?
fot. web3capital/Twitter

Choć zapaleni fani Elona Muska i kryptowalut już zapewne opijają sukces Web3, osobiście nie byłbym równie optymistyczny. Dzisiaj największymi inwestorami w „demokratyzację Internetu” są jego hegemoniczni władcy pokroju Meta czy Microsoft. Trudno więc stwierdzić na czyich zasadach będzie przebiegać rewolucja.

Napster wraca do korzeni

Wciąż trudno stwierdzić, jaką dokładnie przyszłość wymyślili Napsterowi jego nowi właściciele – marki Hivemind i Algorand. Wskazują one jednak na powiązania z pierwotną ideą serwisu z 1999 roku i wizją Web3. Obie głośno wzywają do demokratyzacji Internetu i umożliwienia daleko idącej ingerencji w jego przestrzeń. To użytkownicy mają stać się nowymi władcami sieci, posiadając pełną kontrolę nad przekazywanymi za jej pośrednictwem danymi.

W Hivemind wierzymy w rozwijanie koncepcji i kształtowanie trwałej wartości. Powiązanie muzyki i Web3 to jedna z najbardziej ekscytujących przestrzeni, z jakimi się zetknęliśmy. Jesteśmy podekscytowani współpracą z tak wieloma talentami, aby odblokować wartość dla całego ekosystemu i zrewolucjonizować [sic] sposób, w jaki artyści i fani cieszą się muzyką.

– komentował nowy nabytek Matt Zhang, założyciel Hivemind

Choć nowi właściciele Napstera już zapowiedzieli, że marka „ponownie zrewolucjonizuje przemysł muzyczny”, wciąż trudno określić, jaki dokładnie jest ich plan. Udział systemu blockchain (na którym ma się opierać Web3) w dystrybucji muzyki zyskuje jednak coraz większe uznanie. Dzięki niemu artyści mogą czerpać bezpośrednie zyski z publikowanych treści oraz otrzymywać procent kwoty za każdym razem, gdy produkt jest odsprzedawany.

Zaadaptowanie podobnego systemu na skalę branży mogłoby rzeczywiście stanowić rewolucję, na którą Napster właśnie wykupił sobie miejsca w pierwszym rzędzie.

Wiemy, gdzie są najlepsze imprezy. Sprawdź!

Biletomat.pl
20 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →