Słabość zwyciężona zmianą nastawienia. Courtesy wydaje EP „Night Journeys”, który mógł nigdy nie powstać

Fot. Kasia Zacharko
News
Słabość zwyciężona zmianą nastawienia. Courtesy wydaje EP "Night Journeys", który mógł nigdy nie powstać

Świat właśnie stał się lepszym miejscem. W dniu ogłoszenia przez Courtesy jej pierwszego wydawnictwa nic już nie będzie takie samo. Możemy się rozejść. Nasza ulubienica na koniec marca zapowiedziała premierę Night Journeys, a my tłumaczmy, dlaczego tak późno.

Minął zaraz dwa lata od opublikowania w sieci ostatniego nagrania z HÖR autorstwa Courtesy. Ponad 500 tys. wyświetleń i 14 tys. łapek w górę mogą robić wrażenie. Nie mniejsze niż to, z którego do dzisiaj nie mogę wyjść ja, oglądając jej godzinny występ z najsłynniejszej toalety świata.

Przez większość czasu zgrabnie tańczy, kątem oka spogląda na obecną po drugiej stronie okna publikę. Mało kiedy używa miksera. Nie przejmuje się zbytnio miksem. Zaraża gracją i selekcją. I tak od ponad 10 lat. Trudno nie darzyć Najaaraq Vestbirk sympatią.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Courtesy. Niechciany gość

Swój pierwszy koncert zaliczyła z legendarnym projektem Faithless w Falkoner Salen w Kopenhadze. Był rok 2001. Trzynastolatka o drobnej posturze niezwykle entuzjastycznie zapatrywała się na występ swojego ukochanego zespołu. Sala była pełna. Tańczący dookoła ludzie wpadali na siebie raz za razem. Najaaraq znajdowała się za wysokim mężczyzną, który jej zdaniem był zbyt agresywny w swoich ruchach. Dlatego do dzisiaj nie lubi stać na parkiecie. Czuje się na nim niepewnie i klaustrofobicznie.

Przed ukończeniem osiemnastych urodzin posiadała własne gramofony i bogatą kolekcję płyt. Chwilę wcześniej rzuciła szkołę. Nie miała smykałki do nauki. Schronienie i wspólny język znalazła w muzyce trance z lat 90., która do dzisiaj dominuje w jej setach. Mroczne i połamane dźwięki nigdy jej nie interesowały. Spokojny charakter Courtesy skazany był na muzykę taneczną o łagodnym podłożu. Gdzie za pierwiastek dominujący uznawane jest pragnienie odczuwania radości ze wspólnego tańczenia.

Muzyka taneczna sprawia, że ludzie tańczą w introwertyczny sposób, że są bardziej bezpośredni i szybsi w swoich ruchach. Bardziej interesuje mnie znajdowanie utworów, które sprawiają, że parkiet staje się ekstrawertyczny i które sprawiają, że ludzie tańczą ze mną i ze sobą nawzajem.

– tłumaczy Courtesy
Słabość zwyciężona zmianą nastawienia.  Courtesy wydaje EP "Night Journeys", który mógł nigdy nie powstać
Fot. Kasia Zacharko

Courtesy. Zmiana nastawienia

Początek pandemii był dla Courtesy bardzo trudny. Strach i niepokój, wynikające z pierwszego lockdownu, odbijały się na jej zdrowiu psychicznym. Budziła się w nocy, miała stany lękowe. Uciekając przed niechcianym, szła w stronę muzyki. Liczyła, że im prędzej nadejdzie dzień, tym bóle i troski szybciej znikną. Dopiero po sześciu miesiącach zdała sobie sprawę z sukcesu swoich działań. Niewiele brakowało, a o Dunce nie pisano by w kontekście debiutanckiego Night Journeys EP, a o byłej artystce, która przepadła przez nieumiejętność radzenia sobie z tremą – problemem, z którego zdała sobie sprawę czystym przypadkiem na długo przed zdobyciem scenicznego szczytu:

Pewnej letniej nocy, po jednym z występów, podeszła do mnie niewielka grupa ludzi i zapytała, dlaczego jestem taka zdenerwowana. Pomyślałam, że albo to zmienię, albo znajdę sposób, żeby nie dochodziło do podobnych sytuacji w przyszłości.

Vestbirk nie miała wyboru. Nie przepadała za publicznymi występami, jednak miłość do muzyki była zbyt silna. Postanowiła całkowicie zmienić nastawienie. Od tego momentu była bardziej przebojowa, zaczęła wchodzić w interakcje z publiką. Patrząc ludziom w oczy, nabierała pewność siebie. Jej sety zyskiwały na energii, a wraz z nią zainteresowanie osobą Courtesy, przed którą otwierały się drzwi na największe światowe parkiety.

Courtesy. Terapia dźwiękowa

Paradoksalnie, to pandemia była okazją do porzucenia życia w trasie. Tak dla niej trudnego. Niezdrowego na dłuższą metę. Będąc zamkniętą w swoim mieszkaniu w Berlinie, Courtesy rozmyślała na temat własnych umiejętności i wiedzy o muzyce. W tych trudnych czasach dla branży Najaaraq podała w wątpliwość faktyczną wartość muzyki. Z uznaniem jednak patrzyła na artystów, którzy potrafili się odnaleźć w nowych okolicznościach – w kontekście sztuki, tańca czy performance. Podjęła się prowadzenia kursu na poziomie magisterskim w Rhythmic Music Conservatory w Kopenhadze o nazwie „Eksploracje w muzyce, performansie i sztuce współczesnej”. Dzięki dodatkowemu zajęciu wiedziała, że nieprędko ponownie stanie za didżejką – stąd pomysł rozszerzenia swojego dotychczasowego warsztatu DJ-skiego o niezbadany dotąd ląd – produkcję.

Podobnie jak dwudziestowieczna amerykańska malarka Lee Krasner, która po śmierci męża, Jacksona Pollocka, malowała nocami, tak Dunka swoją terapię dźwiękową upatrywała w bezsenności. Poprawa samopoczucia przyniosła nadspodziewane efekty w postaci EP-ki Night Journey, nawiązującej do serii obrazów Krasner z lat 60. ubiegłego wieku o tym samym tytule. Zadeklarowana fanka ambientów nie mogła nie połączyć ich ze swoim ukochanym trancem. Efekt?

Courtesy. Powrót do gry

Na EP-ce znajdziemy ślady utworów z lat 90. – Stay autorstwa Sash! czy charakterystyczne wstawki z Hearts L.S.G. Night Journeys II, pierwszy z czterech utworów, zawiera wokal i transowe podteksty. To ukłon w stronę ledwo słyszalnej perkusji i kołyszącego głosu Sophie Joe, gdzie syntezatorowa aranżacja trafia w punkt autorskiej wytwórni Kulør, na poczet której ukaże się płyta.

Kultywowane od ponad dekady wartości przez 34-latkę znajdą przełożenie w Nocnych Podróżach 25 marca. Chwilę później, bo 4 maja Courtesy rozpocznie mini trasę koncertową po Europie. Czy pełny powrót do grania po dwóch latach (nie licząc imprezy sylwestrowej w Madrycie) okaże się mniej traumatyczny aniżeli proces powstania Night Journeys? Jak sama mawia: „Lockdown był bardziej ulgą niż niespodzianką”. Trzeba przyznać, że równie zaskakującą, co debiut wydawniczy skomponowany nocą.

Wiemy, gdzie są najlepsze imprezy. Sprawdź!

Biletomat.pl
20 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →