Carl Cox o nielegalnych imprezach: „To nie jest rozwiązanie”

507
News
carl cox

Carl Cox udzielił wywiadu dla Sky News, a w nim podzielił się swoją opinią na temat ostatnich wydarzeń związanych z pandemią. Co do powiedzenia ma jedna z najbardziej wpływowych osób w świecie muzyki elektronicznej?

Nielegalne imprezy bolączką rządu w UK

Nielegalne imprezy zdają się być jedną z większych bolączek w Zjednoczonym Królestwie. Anglicy kochają tańczyć, a kiedy im się tego zabroni, organizują się na własną rękę. W samym Manchesterze policja w ostatni weekend zamknęła imprezy, w których udział wzięło ponad 6 000 osób.

O ile w samym fakcie organizacji tego typu przedsięwzięć nie byłoby nic szokującego, to przerażaniem napawają wydarzenia towarzyszące nielegalnym imprezom. Trzy morderstwa, jedno przedawkowanie narkotyków, a na dodatek gwałt na młodej kobiecie… Brzmi potwornie. I nie ma tu miejsca na wytłumaczenia pokroju „zdarza się” czy „tak bywa”. Jestem przekonany, że przytoczone zdarzenia są wynikiem co najmniej kilku zaniedbań ze strony organizatorów.

Carl Cox o obecnej sytuacji

W obliczu ostatnich wydarzeń angielska telewizja Sky News postanowiła zapytać o zdanie człowieka, który o imprezach wie bardzo wiele, gdyż widział ich przez dekady swojej scenicznej aktywności setki jeśli nie tysiące. Chodzi oczywiście o Carla Coxa.

Carl Cox Boiler Room

Legendarny DJ zapytany o jego opinię na temat nielegalnych imprez odpowiedział:

Nielegalne imprezy robione są z frustracji. Aby pokazać, że naszym prawem jest robienie tego co nam się podoba. To nie jest rozwiązanie.

Frustracja, jego zdaniem, to wynik braku informacji na temat tego, ile czasu będzie obowiązywał obecny rygor sanitarny, nie pozwalający otwierać się klubom w UK. Klubom, które przeżywają największy kryzys w historii. Więcej na temat sytuacji na wyspach przeczytacie tutaj.