Kink dla Muno.pl – WYWIAD!

3 005
Wywiad
Kink dla Muno.pl – WYWIAD!

Już w najbliższą sobotę w szczecińskim Pierwszym Miejscu odbędzie się huczna impreza z okazji 4. urodzin projektu Canalia. Specjalnie z tej okazji postanowiliśmy porozmawiać z główną gwiazdą wydarzenia - Kink!

Pochodząy z Bułgari Strahil Velchev aka Kink to niezwykle utalentowany producent i live performer. Na swoim koncie artysta ma wydawnictwa m.in. dla Rush Hour, Ovum, Poker Flat, Systematic, Mule Musiq, Get Physical czy Liebe*Detail. W ostatnim zestawieniu prestiżowego internetowego magazynu Resident Advisor, Kink zajął 5. miejsce w kategorii Best Live Act 2012.
Niezwykła okazja by usłyszeć artystę na żywo nadarzy sie już w najbliższą sobotę, 9 marca, w szczecińskim klubie Pierwsze Miejsce na finałowej imprezie 4. urodzin projektu Canalia.

Miejsce: Pierwsze Miejsce – Szczecin

WYWIAD: KINK

Czy Twoje ekspresyjne i emocjonalne zachowanie możemy oglądać tylko podczas grania na żywo czy też jest to część osobowości, która nie zanika po występie?
Mogę być bardzo spokojny w codziennym życiu, ale niektóre aspekty, takie jak sztuka, otwarci ludzie czy instrumenty muzyczne odblokowują coś we mnie. Jestem wstydliwą osobą i wydaje mi się, że podczas występów dzielę się wieloma emocjami, których nie pokazuje poza sceną. Jestem bardzo szczęśliwy, że po wielu latach bycia artystą i miłośnikiem muzyki, jest ona w stanie dać mi naturalnego kopa.
Gdybyś miał porównać scenę muzyczną Sofii do innych miast europejskich, gdzie byś ją umiejscowił? Czy widzisz jakieś wspólne trendy czy też może jest tam coś oryginalnego, co odróżnia ją (w aspekcie muzycznym) od pozostałych miast?
Niestety nie mam zarysu bułgarskiej sceny muzycznej juz od kilku lat. Podróżuje w weekendy, a w ciągu tygodnia jestem zajęty w studio. Jednak od lat 90-tych do około 2005 byłem częstym bywalcem parkietów. Muszę powiedzieć, że mam sentyment do tamtego okresu – wydawało się, że każdy młody chłopak i każda dziewczyna słuchali muzyki elektronicznej. To było dla nas coś nowego, ludzie byli pełni entuzjazm, a ja byłem świadkiem wyjątkowych imprez z underground`ową muzyką taneczną. Z wielu powodów, lata świetności dla tej muzyki skończyły się wraz z nadejściem nowego milenium. Osobiście umieściłbym Sofię nisko w hierarchii, jednakże mamy wiele możliwości by stać się stolicą House`u oraz Techno. Kluby są wciąż całkiem tolerancyjne, w naszych żyłach płynie gorąca krew i lubimy zabawę, więc jest tylko kwestią czasu, kiedy wszystko zmieni się na lepsze.
Podczas setów dajesz możliwość uczestnikom imprezy ingerowania w muzykę, którą prezentujesz, pozwalając im na wduszanie przycisków kontrolera.
Zanim zacząłem produkować, wkręciłem się w dj`kę co z kolei przerodziło się w granie live act`ów. Spędziłem wiele lat na parkiecie. Tańcząc, zawsze chciałem być częścią magii dziejącej się za dj`ską konsolą. Teraz, grając na żywo, pamiętam tamte chwile i cieszy mnie, że mogę zaoferować każdemu to, o czym sam marzyłem przez wiele lat.
Po kilku występach, zrobienie kwaśnego numeru z publiką stało się tradycją. Używam Max4Live step sequencer, który łączy mojego Novation Launchpad`a z Audiorealism Bass Line (program, klon TB303, klasycznego acid-house`owego syntezatora). Daję nieźle wyglądający kontroler Novation ludziom, naciskają losowo przyciski i tak tworzymy linię basową. Jednak, jeżeli ktoś okazuje zainteresowanie daję mu dostęp do moich innych urządzeń. Dziwaczny ribbon controller, który wygląda jak miecz świetlny, mój mały kontroler z padami Akai, wywołujący sample perkusyjne bądź unikatową włoską analogową skrzyneczkę, zwaną Leploop. Kupa zabawy!
Posiadasz imponującą kolekcję sprzętu. Czy jest w niej coś, co chciałbyś zachować na zawsze i dlaczego?
Wciąż nie jest tak zdumiewająca, porównując do zestawów moich znajomych, ale wciąż się powiększa. Staram się być praktyczny kupując kolejne klocki, toteż większość mojego sprzętu jest bardzo przydatna. Być może jedna z niewielu maszynek, której mógłbym się pozbyć to Roland TR707. To niesamowity rhythm box, zwłaszcza do jam session. W tym momencie interesują mnie bardziej niezwykłe sprzęty. Jestem fanem niemieckiej firmy MFB, robią niezłe syntezatory analogowe, sekwencery i automaty perkusyjne. Są w przystępnej cenie, ale jakość dźwięku i funkcjonalność są świetne. Łatwe w użyciu, urządzenia stworzone do grania. Mam kilka semi-modular zabawek MFB, ale moje ostatnie dwa dodatki do studia – dziwny, nieprzewidywalny analogowy Groove box, zwany Leploop i cudaczny spring reverb (pogłos) – „Knas Moisturizer” to w tym momencie moje ulubione. Szukam nowej wersji Leploop, a także rozważam postawienie razem małego modular system. Bardzo lubię niektóre nowoczesne moduły analogowe i cyfrowe firmy Make Noise. Wydaje mi się, że następny syntezator, jaki planuję kupić będzie tym najlepszym. Wciągnąłem się w bardzo uzależniające i drogie hobby.
Zawsze zastanawiam się, co jeżeli przyszłoby Ci zagrać dwa występy, dwa dni pod rząd dla tej samej publiczności. Czy to możliwe aby drugi występ był równie niezwykły i interesujący jak pierwszy zakładając, że używałbyś wyłącznie swoich numerów, sampli, pętli itd.?
No więc, kiedy zacząłem tak zwaną „grę na żywo” byłem bardzo zależny od projektu, który przygotowałem wcześniej w domu i nie mogłem za bardzo ingerować w muzykę. Męczyłem się, jako dj miałem możliwość do zmiany muzyki w każdym momencie. Jednak po 3-4 latach udało mi się zbudować prosty, ale wydajny system, który pozwala mi komponować na scenie. Teraz z łatwością mogę grać dla tej samej publiczności bez zmiany mojego projektu przed każdym występem. Próbuję także wprowadzić elementy dj`ki. Biorę ze sobą acapella`e, pętle oraz moje ulubione utwory, więc ostatecznie set jest bardzo spontaniczny. Niestety elementy zagrane na żywo nie mogę brzmieć tak dobrze jak te przygotowane w studio. Mimo to podejmuje ryzyko i jestem szczęśliwy widząc niewiarygodny odzew.
Podoba mi się co powiedziałeś w wywiadzie dla Resident Advisor. „Poświęciłbym dobry mix, dla wyjątkowego brzmienia”. Czy zauważyłeś tendencje pośród młodych producentów, którzy chcą uzyskać brzmienie: tłustsze, szersze, mocniejsze itd. I zapominają o samej muzyce?
Tak, zdecydowanie. Kilka dni temu, rozmawiałem z młodym bułgarskim producentem, wysłał mi swoje demo, którego brzmienie jest właściwie lepsze niż niektóre z moich wydanych materiałów, ale kompozycja była wciąż jednowymiarowa i czego brakowało, to właśnie „muzyki”, nie brzmienia. Jego pytanie było następujące, czy mógłbym mu zalecić jakąś technikę kompresji i eq do jego utworów. To powszechny problem, z którym sam czasami się borykam. Jestem malarzem z wykształcenia, kiedy malowaliśmy jakiś portret w na zajęciach w szkole, miałem w zwyczaju zaczynać od ucha lub nosa, małych detali. Potem tworzyłem twarz dookoła tego. Mój nauczyciel powtarzał: „Nie zaczynaj od szczegółów. Zrób szkic całości, a detale dodaj na samym końcu”. To najważniejsza rzecz w szkicowaniu. Wydaje mi się, że to aktualna lekcja dla producenta muzycznego. Jednak ciągle jest nadzieja, ponieważ wciąż znajduje interesującą muzykę. Na szczęście to nie tylko ładne pętle perkusyjne.
Co może tworzyć przeszkodę pomiędzy ideą w Twojej głowie, aktem tworzeniem i końcowym słyszalnym efektem?
Myślę, że moim przypadku – przeszkodą może być brak idei i brak czasu na produkcje tego, co chodzi mi po głowie. Czasem, pewna technika, może okazać się czasochłonna. Największą barierą jest tak naprawdę brak idei. Teraz technologia jest tak dostępna i wysoce rozwinięta, że wszystko jest możliwe, tak długo jak potrafisz to sobie wyobrazić.
Czy proces tworzenia daje ci tyle samo radości co występowanie na żywo?
Tak! Granie na żywo daje mi bardzo silne emocje, ale tworzenie nowego brzmienia i eksperymentowanie bez żadnej odpowiedzialności jest bezcenne. Lubię dziwne dźwięki i szumy i jeżeli nie mogę pozwolić sobie na nie na scenie to na pewno mogę w domu. Bycie poza studio przysparza mi problemów. W klubie musisz myśleć szybko, w domu masz na bawienie się dźwiękiem i na głębsze zapoznanie się ze swoim sprzętem. Kocham ten proces.
Co dla Ciebie w świecie muzyki zostało do odkrycia lub czego byś chciał spróbować w najbliższej przyszłości?
Zawsze chciałem mieć możliwość stworzenia własnego programu muzycznego, a szybkie komputery, platforma Max/Msp oraz Reaktor daję takie możliwości. Muszę się jednak jeszcze wiele nauczyć. Jestem również bardzo zapracowany, więc może to zająć wieki zanim zacznę cokolwiek w tym kierunku robić. Jednak to właśnie tym chciałbym się w dalekiej przyszłości zająć.
Jeżeli rozmawiamy o muzyce, ostatnie dwa lata słucham wczesnej elektroniki, nowoczesnej muzyki klasycznej, musique concrete, nieokreślonej muzyki z lat 50-tych i 60-tych. Myślę, że te wpływy będą bardziej zauważalne w produkcjach, które planuje wydać pod koniec 2013 roku. Ciągle szukam inspiracji w czymś nowym bądź starym.
Rozmawiał: Luck Mall (Canalia Community)