Życie po burn residency – Samanta WYWIAD DLA Muno.pl

1 670
Wywiad
Życie po burn residency – Samanta WYWIAD DLA Muno.pl

"Popłakałam się przed kamerami, bo zdałam sobie sprawę z tego, jak poważny jest to konkurs. Pomyślałam, że jeśli wygram, to nieprędko zobaczę się z rodziną, przyjaciółmi czy chłopakiem" - zwyciężczyni ubiegłorocznej edycji burn residency w rozmowie z Muno.pl na słonecznej Ibizie.

W zeszłym tygodniu przez kilka dni gościliśmy na Ibizie i wzięliśmy udział w konferencji międzynarodowego konkursu didżejskiego burn residency. W willi tegorocznych uczestników boot campu spotkaliśmy się z Samantą – ubiegłoroczną zwyciężczynią konkursu.

Jak zmieniło się jej życie po zwycięskim sezonie na Ibizie i zainwestowaniu 100 000 euro w rozwój jej kariery? Na dzień przed obszerną relacją z naszego tripu na Białą Wyspę, poznajcie bliżej sylwetkę Samanty, z którą będziecie mieli okazję spotkać się na płockim rynku podczas tegorocznej edycji Audioriver.

Samanta – burn residency 2015 winner – WYWIAD

W Polsce klubowa scena rośnie w siłę z roku na rok. Jesteśmy sąsiadami, jak to wygląda na Litwie?
Muszę przyznać, że niestety nasza scena jest dosyć biedna. Nie mam pojęcia gdzie gra się techno w moim stylu. Bardzo się ciesze, że mogę teraz podróżować po różnych krajach. Na Litwie prym wiedzie EDM.
Czy didżeje z wschodniej Europy wyróżniają się czymś na tle tych z zachodu?
Mogę powiedzieć coś o didżejach z Litwy. Mamy wielu młodych i dobrych artystów, którzy nie mają gdzie grać. Ta muzyka nie jest aż tak bardzo popularna, jak EDM. Undergroundowych didżejów nie brakuje, ale o granie jest trudno, kiedy ma się tylko kilka klubów w kraju. Mam szczęście, że mogę występować poza granicami. 

Jaka była pierwsza myśl, która przyszła Ci do głowy, kiedy dowiedziałaś się, że wygrałaś?
Pamiętam to uczucie, pamiętam te pytania, które pojawiły się w mojej głowie. Wygrałam i zastanawiałam się, co się teraz stanie. Czułam, że marzenia właśnie się spełniają.
Co się wydarzyło w kilku następnych dniach?
Wystąpiłam w Space, było to transmitowane w be-at.tv. To był mój pierwszy występ emitowany na żywo. To było niesamowite! Potem wróciłam do kraju, gdzie miałam około 15 wywiadów, wystąpień w radiu czy telewizji. Poczułam się trochę jak gwiazda.
A czy imprezowa scena Litwy dostrzegła Twoje zwycięstwo?
Miałam kilka dużych imprez zaraz po wygranej, jak np. „Winner Party” z M.A.N.D.Y. i Olivierem Giacomotto. Klub (Gargaras przyp. red) był przepełniony, dawno nie było tam tak świetnej imprezy. Nawet mój chłopak był pod wielkim wrażeniem i stwierdził, że wymiatam.


Jakie było najtrudniejsze zadanie czy sytuacja, z którą musiałaś się zmierzyć podczas swojego obozu z Burnem?
Popłakałam się przed kamerami, bo zdałam sobie sprawę z tego jak poważny jest to konkurs. Pomyślałam, że jeśli wygram, to nieprędko zobaczę się z rodziną, przyjaciółmi czy chłopakiem. Nie wiedziałam, czy jestem w stanie to udźwignąć. To był najtrudniejszy moment. Ale okazało się, że dałam radę i wszystko jest ok.
A moment, z którego jesteś najbardziej dumna do tej pory?
Support Dubfire’a w Argentynie. Grałam dla tysięcy ludzi, nie czułam się już nieśmiała tylko dzielna, cieszyłam się chwilą i tańcem z wszystkimi rejwerami.

Jak przygotowujesz się do imprez? Słyszałem, że masz jakiś specjalny system.
Szczerze mówiąc, to raczej nic specjalnego. Foldery z muzyką, foldery i jeszcze więcej folderów. Na openingi, na warmupy, na support Dubfire. Dzięki temu szybko i łatwo wrzucam na swój pendrive to czego potrzebuję. To proste, nic specjalnego czy sekretnego ; )
Gdzie zagrasz w tym sezonie?
W tym miesiącu jestem bardzo zajęta, odwiedzę aż 5 krajów. To mój rekord na tę chwilę. To może nie brzmieć imponująco, ale dla mnie, młodej didżejki to naprawdę dużo. Zagram także ponownie warmup dla Dubfire’a. No i zobaczymy się też na Audioriver!

Rozmawiał: Mariusz ‚Zariush’ Zych