Ben Klock i Steffi o Berghain – WYWIAD!

News

Wkraczamy w świat rodziny Berghain/Panorama Bar. Rezydenci klubu - Ben Klock oraz Steffi opowiadają jak wielki wpływ na ich kariery miała berlińska mekka Techno.

Jest jedna rzecz, która łączy Bena Klocka oraz Steffi. To znany na całym świecie klub Berghain/Panorama Bar, którego są rezydentami. W wywiadzie dla Fabriclondon.com artyści opowiadają o wpływie jaki miał na ich kariery berliński klub, założonych przez siebie wytwórniach oraz planach na przyszłość.

 

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Tango App

Najlepsze imprezy w Twoim mieście! Bądź na bieżąco.

Odkryj Tango App

4,8 ocena w Apple Store!

WYWIAD:

Ben, można niewątpliwie stwierdzić, że dzięki Berghain/Panorama Bar Twoja pozycja na scenie Techno stała się niezwykle silna. W berlińskich klubach zacząłeś grać w połowie lat ’90. Z kolei ty Steffi przed przeprowadzeniem się do Berlina w pełni zdobyłaś amsterdamską scenę muzyki elektronicznej. Opowiedzcie jak wyglądała Wasza kariera przed Berghain/Panorama Bar.

 

Steffi: Jak już wspomniałeś zanim przeprowadziłam się do Berlina mieszkałam w Amsterdamie. W Holandii miałam swój cykl imprez w nieistniejącym już klubie Mazzo, rezydowałam także w innych klubach oraz byłam promotorem imprez. Zawsze starałam się prezentować ludziom muzykę najwyższej jakości, pozostając jednakw sferze undergroundu. Moim największym osiągnięciem była organizacja wraz z Marselem z Delsin Record festiwalu Boem Tsjak. Odbył się on podczas Amsterdam Dance Event z myślą o większej promocji holenderskich wytwórni i zdolnych artystów, czego według mnie nie dostarczał w pełni ADE.

 

Ben Klock: Przed Berghain/Panorama Bar grałem często w takich klubach jak Cookies, Tresor czy WMF. Pomimo, że bardzo dobrze wspominam ten okres, rezydowałem przecież w kilku miejscach, to nigdy nie czułem się w żadnym z klubów jak to ma się w przypadku Berghain. To miejsce, w którym wszystko się odmieniło i wiedziałem, że tam właśnie znajdę właściwych ludzi we własciwym miejscu i czasie. To dało mi ogromną inspirację do dalszych działań.

 

 

Każdy z Was prowadzi własną wytwórnię: Ben – Klockworks, Steffi – Klakson. Co skłoniło Was do założenia własnego labelu?

 

Steffi: Początki Klakson są bardzo niewinne, była to bardziej zabawa niż coś poważnego. Pierwsza płyta autorstwa Dextera została bardzo ciepło przyjęta. Moim założeniem od zawsze było, aby na Klakson ukazywały się numery, które mi się podobają. Nigdy nie chciałam stworzyć muzycznego giganta, wydającego mnóstwo płyt. Bardziej zależało mi na współpracy z ludźmi, których lubię i cenię. Niedawno założyłam także inna wytwórnię – Dolly. Jej nakładem będą się ukazywać numery artystów, z którymi współpracuję. Jestem bardzo podekscytowana tą inicjatywą. Pierwsza płyta autorstwa Jacoba Korna jest już w sprzedaży.

 

Ben Klock: Kiedy założyłem label na przełomie 2006/2007 roku, większość produkowanych wokół utworów była bardzo czysta, dobrze zaranżowana, jednak było jej w nadmiarze. Chciałem mieć własny label, za pośrednictwem którego mógłym wydawać nieco bardziej surowe numery. Zawsze podobały mi się pierwsze szkice w grafice czy sztuce. W tym właśnie klimacie są okładki Klockworks. Utwory dla mojej wytwórni zawsze będą miały pewien stopień surowości, co w pewnym sensie odzwierciedla mnie jako muzyka i dja.

 


Ben, wiem, że zanim zacząłeś być muzykiem pracowałeś jako grafik. Czy dzięki temu byłeś bardziej kreatywny przy tworzeniu utworów?

 

Ben Klock: Przez długi czas pracowałem na dwa etaty, także nie miałem żadnej przerwy pomiędzy tworzeniem muzyki a robienieprojektów graficznych. Rzuciłem pracę grafika, kiedy zacząłem tworzyć album. Zrozumiałem, że nie dałbym rady robić obydwóch rzeczy naraz. Oczywiście istnieją pewne podobieństwa w procesie poszukiwania pomysłów, rozwijania i finalizowania ich. Prawdę mówiąc cieszę się, że mogę teraz skoncentrować się tylko na muzyce bo to właśnie ona jest dla mnie na pierwszym miejscu.

 

Co Waszym zdaniem przyczyniło się do tak dużego rozwoju i popularności Berghain/Panorama Bar? Czy nie sądzicie, że ten klub przywrócił Berlinowi miano stolicy Techno?

 

Steffi: Nie mogę udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ nie wiem, co działo się w Berlinie przez ostatnie 20 lat. Być może Ben jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ mieszkam w Berlinie dopiero od 2,5 roku.

 

Ben Klock: Myślę, że Berghain/Panorama Bar miał ogromny wpływ na to, jak wygląda obecnie berlińska scena Techno. Może to zabrzmi romantycznie, ale nawet wtedy, kiedy grałem swoje pierwsze sety w Berghain, czułem, że jestem częścią czegoś wielkiego. Wiedziałem, że coraz więcej osób zobaczy pewną jakość, która stoi za Berghain. Myślę, że ludzie czują, że jest to miejsce, w którym nie liczą się żadne trendy. To miejsce dla melomanów (śmiech).

 

 

Ben, Twój album „One” z 2009 roku został bardzo ciepło przyjęty. Czy był to przełomowy moment w Twojej karierze?

 

Ben Klock: Z muzyką związany jestem przez niemal całe życie i moim marzeniem było nagranie albumu. Zobaczyć okładkę włassnej płyty, wspaniałą kolekcję remixów i przychylne opinie było spełnieniem moich marzeń. Zdecydowanie był to najlepszy moment w mojej karierze!

 

A ty Steffi, masz w planach nagranie albumu?

 

Steffi: Na pewno nie prędko ale pracuję nad tym. Czas pokaże.

 

 

Za Berghain/Panorama Bar stoją tacy wybitni producenci jak Dettmann, Faki, Nodge, Fengler, Prosumer, Hoppner…lista jest na prawdę długa. To miejsce jest niczym „centrum kreatywności”?

 

Steffi: Tak to prawda. Sprawia to, że praca z tymi ludźmi jest na prawdę wyjątkowa. Każdy wspiera siebie nazwajem, często występujemy razem – to wszystko sprawia, że jesteśmy niczym jedna wielka rodzina.

 

Jakie macie plany na 2010 rok?

 

Steffi: Jak już wcześniej powiedziałam założyłam niedawno nową wytwórnię Dolly. Na 2010 rok zaplanowanych została kilka ciekawych publikacji. Sama planuję wydanie kilku nowych numerów. Nakładem wytwórni Ostgut ma się ukazać mój numer z Elif Blicer, następnie Ep’ka dla Soulrock. Na Klakson już za niedługo pojawi się album Mesak wraz z singlami poprzedzającymi krążek m.in. z remixem Marcela Dettmana. To będzie bardzo ciekawy rok!

 

Ben Klock: W ciągu najbliższych dni powinien ukazać się na vinylu mój remix utworu Martyna „Is This Insanity”, który wykorzystano w kompilacji Fabric. W kolejce czekają koklejne remixy. Moim kolejnym dużym projektem będzie kompilacja dla Berghain.

 

Więcej info: www.fabriclondon.com

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →