Artyści na weekend – Aleks Patz & Alex Caytas

News

Docenili ich już Robbie Rivera, Chris Lake, Dave Spoon i Deadmau5! Kto jeszcze zgłosi się po remiksy Polaków? Caytas & Patz podbijają świat.

Zaangażowani w dwa projekty równocześnie. Mieszający stylami, przekładając techno z housem, progressive z deep. Różnorodni i zaskakujący Polacy mieszkający na stałe w Szwecji opowiadają o swoim życiu, imprezach i planach na przyszłość.

Alex Caytas i Alex Patz to 2/3 projektu Sour Grapes. Ich utwory są grają min. Tiesto, Tocadisco czy Umek. Więcej o tym duecie dowiecie się z poniższego wywiadu oraz biografii w dziale artyści/djs.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

 

WYWIAD: ALEX CAYTAS & ALEX PATZ (SOUR GRAPES/ SZWECJA)

Cześć chłopaki, wreszcie mamy okazję porozmawiać. Jesteście chyba mocno zajęci w ostatnim czasie?

Cześć! Tak, właściwie ostatnie miesiące były dla nas bardzo zwariowane i pracowite. Ogromną ilość czasu zajmuje nam zarządzanie dwoma projektami, prezentującymi zupełnie odmienne gatunki elektroniki. Do tego ciągłe podróżowanie i granie na rozmaitych imprezach. Jest to jednak dla nas znakomita zabawa i kochamy to!

No właśnie, wspomnieliście o swoich dwóch wcieleniach. Skąd pomysł żeby występować w dwóch tak odmiennych projektach?

Wszystko zaczęło się ostatniej jesieni kiedy poczuliśmy, ze chcemy spróbować swoich sił także w innych stylach muzycznych. Jako Caytas & Patz produkowaliśmy muzykę spod znaku deep i house dlatego postanowiliśmy stworzyć projekt, w którym będziemy mogli odkryć bardziej eksperymentalne i innowacyjne dźwięki. Zaczęliśmy więc zapraszać naszego znajomego do studia i z radością odkryliśmy, że często mamy podobną wizję nurtu jaki chcielibyśmy zaprezentować. W grudniu 2008 zdecydowaliśmy połączyć nasze siły i stworzyć Sour Grapes…

 

Sour Grapes

 

A które z wcieleń jest Wam bliższe, na które poświęcacie więcej czasu?

Haha, oczywiście oba są nam bliskie! Większość czasu w studiu jesteśmy skoncentrowani na Caytas & Patz, ale kiedy spotyka się całe Sour Grape mamy bardzo intensywne sesje. Naszym celem zawsze jest stworzenie czegoś innowacyjnego i innego niż w duecie. Przede wszystkim jednak naszym priorytetem jest wspólna zabawa.

Odnieśliście znaczące sukcesy w obydwu projektach. Które z wydań są dla Was najcenniejsze i z których jesteście najbardziej dumni?

Trudno powiedzieć. Wszystkie kawałki mają specjalne miejsce w naszych sercach. Ale jako najważniejsze można wymienić Caytas & Patz „Weather Dance EP” dla Parquet Recordings oraz z repertuaru Sour Grapes „The Kharma & Mantra EP” wydana nakładem Televizion.

Bardziej jednak jesteście zadowoleni z własnych oryginalnych numerów niż z remiksów?

Oczywiście jesteśmy bardzo dumni ze współpracy z tak wspaniałymi producentami jak Chris Lake, Dave Spoon czy Robbie Rivera. Ale wiesz jak to jest, zawsze nasze własne produkcje są dla nas cenniejsze ponieważ zrobiliśmy je od podstaw wkładając w nie sporo serca.

 

 

A co możecie powiedzieć o współpracy z takimi tuzami muzyki elektronicznej. Mieli od Was jakieś konkretne oczekiwania czy dostaliście wolną rękę?

Jest dla nas bardzo ważne, aby współpracować z producentami i wytwórniami, które pozwalają nam robić to co wychodzi nam najlepiej – nasze własne rzeczy. Tak właśnie wybieramy projekty, w które się angażujemy. Musimy czuć, że są one zgodne z naszym stylem, ale także otwarte na to co mamy dla nich wykonać. Wychodzą wtedy rzeczy, których na pewno nikt się po nas nie spodziewa.

Jesteście Polakami mieszkającymi w Szwecji, opowiedzcie o swoich korzeniach...

Urodziliśmy się w Szwecji. Nasze matki są Polkami. Jesteśmy spokrewnieni ze sobą od strony ojców, obaj znaleźli sobie polskie żony, co w pewien sposób czyni nas kuzynami:)

A czujecie się Polakami czy Szwedami?

Oczywiście, że Polakami!. Jesteśmy w Polsce co roku i to po kilka razy. Mamy tam rodziny i dużo znajomych, dlatego Polska od zawsze była częścią naszego życia. Kochamy Polskę!

 

 

Jak możecie porównać polską i szwedzką scenę muzyki elektronicznej?

Jeżeli chodzi o Polskę to graliśmy na kilku imprezach, które były fantastyczne. Szwedzka scena jest raczej mała dlatego gramy w większości za granicą. Jednak kiedy już jesteśmy w Szwecji są to naprawdę dobre imprezy. Ludzie zawsze bawią się świetnie. Są to noce godne zapamiętania.

Mam przez to rozumieć, że szwedzka scena jest słabo rozwinięta?

Wiesz co? W sumie scena jest mała, ale ma się coraz lepiej. Jest sporo klubów, które zapraszają producentów z zagranicy i skupiają się na muzyce, która jest naprawdę dobra..

A jaki styl przeważa w Szwecji?

Niestety komercyjny house, no i hip hop! Bardzo popularny jest także koncert Eurowizji oraz teledyski pop (śmiech)..

Wspomnieliście, że gracie sporo za granicą. Gdzie czujecie się najlepiej i która scena Waszym zdaniem jest najciekawsza i dlaczego?

Trudne pytanie. Doskonale pamiętamy mnóstwo wspaniałych imprez z wielu krajów, w których byliśmy. Wybierając najlepsze to powiemy, że Hiszpania gdyż tego lata graliśmy tam dla największego tłumu w życiu.

Ile osób mogło się z Wami tam bawić?

Koło 20 000.

To naprawdę sporo, powiedzcie coś więcej o tym wydarzeniu.

Było to na Barcelona Summer Week. Wspaniałe doświadczenie, poznaliśmy mnóstwo artystów, z którymi mamy kontakt do dziś. Jeżeli chodzi jednak o samo wydarzenie to była to impreza, ze wszystkim co tylko DJ może sobie wymarzyć. Świetne nagłośnienie, świetna scena i morze ludzi!

Sporo tworzycie różnorodnej muzyki, skąd czerpiecie inspiracje?

To co nas najbardziej inspiruje to oczywiście muzyka, na której się wychowaliśmy. Od kiedy produkujemy własne kompozycje dużo czerpiemy z imprez, na których gramy. Po reakcjach ludzi widać  co ich rusza. Nie ma większego źródła inspiracji niż ludzie sami w sobie, ich życie i zachowania.

Nad czym obecnie pracujecie?

Pracujemy nad mnóstwem materiału. Mamy pracę praktycznie do lata 2010. Najbliższe wydania to są dwie EP-ki dla wytwórni UGLH & Federico Locchi –  Caramella Records oraz produkcja dla Starlight. Gotowe są także remiksy dla Voltique i Ozgur Cana. Jako Sour Grapes mamy w planach remiksy dla Deadmau5a, Chrisa Lake, Style Of Eye i Grega Kobe. Tyle możemy powiedzieć, reszta to tajemnica i będzie ujawniana po nowym roku.

W takim razie czekamy z niecierpliwością. Dzięki za poświęcony czas! Do zobaczenia!

Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierają. Życzmy wspaniałych imprez. Do zobaczenia wkrótce! Pozdro ze Stockholmu!!!

 

Rozmawiał: Kuba Juerga Maćkowski

Go to Beatport.com Get These Tracks Add This Player


 

Go to Beatport.com Get These Tracks Add This Player


Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →