Artur Rojek – Składam się z ciągłych powtórzeń

5 644
Recenzje
Artur Rojek – Składam się z ciągłych powtórzeń

Info

Data wydania:
2014/04/04
Ocena:
Wytwórnia:
Artysta:
Składam się z ciągłych powtórzeń”, czyli pierwszy solowy album Artura Rojka, to zdecydowanie jeden z najbardziej oczekiwanych krążków tego roku. Artur podsycał atmosferę już od kilku miesięcy, kiedy to na swoim facebookowym profilu udostępniał krótkie filmiki pokazujące prace nad albumem. Już wtedy można było wyszperać kilka ciekawych melodii. Specyficzna i uboga w szczegóły promocja skojarzyła mi się z premierą albumu „Senior” zespołu Royksopp sprzed kilku lat. Tak samo jak w przypadku Rojka, duet z Norwegii grał na emocjach i uczuciach fanów z ogromną skutecznością.
Minęło trochę czasu i były lider Myslovitz zaprezentował pierwszy singiel „Beksa”. Skala, barwa i technika śpiewu Rojka to tutaj prawdziwy przekładaniec. Pełen emocji, wybuchowy tekst podparty bogatym podkładem muzycznym robi bardzo dobre wrażenie. Chór dziecięcy dobrze wkomponowuje się w ostateczny kształt utworu. Piosenka „Krótkie momenty skupienia” to utwór cechujący się prostą konstrukcją. Odczuwalne są tu natomiast ciekawe eksperymenty z elektroniką.
Czas który pozostał” to już typowa rozpędzona gitarowa wyścigówka. Mimo, iż zaczyna się spokojnie i urokliwie, po kilku chwilach cała gama riffów, połączona z dynamiczną linią basową, ostatecznie rozpędziła utwór. „Kot i pelikan” to typowa kołysanka, która została otulona pięknie brzmiącym fortepianem. Wokal Rojka jest stonowany i ciepły. „Kokon” to utwór o niezwykle specyficznym i dziwnym podkładzie muzycznym. Pełny jest chropowatych i nietuzinkowych sampli, które pojawiają się w bardzo nieprzewidywalnych dla słuchacza momentach. Wokal Artura również brzmi zupełnie inaczej niż dotychczas. Na tle całego albumu „Kokon” wypada najbardziej wyraźnie i nowatorsko. Bardzo pozytywny wydźwięk zostawia po sobie utwór „Syreny”. Skoczny i energetyczny numer to dobry kandydat na kolejnego singla, który komercyjnie z pewnością odniósłby sukces.
Muszę przyznać, że przy okazji redagowania tej recenzji było mi bardzo trudno pominąć w opisie kilka utworów, które znalazły się na płycie. Uważam, że każdy z nich zasługuje na tyle samo uwagi. Wysoka jakość produkcji nie odstępuje ani na krok. Warto wspomnieć, że mimo wielu odczuwalnych różnic, które pojawiają się między poszczególnymi utworami, to tworzą one ze sobą paradoksalnie zaskakującą harmonię.
„Składam się z ciągłych powtórzeń” to kompilacja Artura Rojka, zespołu Myslovitz, a także esencja obecnych, a zarazem najlepszych trendów panujących na rynkach muzyki alternatywnej całej Europy. Szef Off Festiwalu otrzepał się z kurzu i wraca na planszę ze zdwojoną siłą, prezentując doskonale brzmiący materiał.
Tekst: Marek Cisek

Tracklista

01. Lato 76
02. Beksa
03. Krótkie momenty skupienia
04. Czas który pozostał
05. Kot i Pelikan
06. Kokon
07. To co będzie
08. Syreny
09. Lekkość
10. Pomysł 2