’Bycie utalentowanym DJ-em nie niesie za sobą talentu do produkcji i odwrotnie’ – Andrey Pushkarev dla Muno.pl WYWIAD

Wywiad

Słynący z doskonałej selekcji Andrey Pushkarev odpowiedział na kilka naszych pytań na kilka dni przed swoim występem w Poznaniu.

Andrey Pushkarev to czołowa postać Deep Mix Moscow Radio i jeden z najbardziej oddanych promotorów jakościowej muzyki tanecznej na świecie. Słynie z encyklopedycznej muzycznej wiedzy, ogromnej kolekcji płyt i profesjonalnego podejścia do fachu. Andrey to również zdolny producent, który w kwestii wydawnictw kieruje się zasadą „jakość ponad ilość”. Jako DJ często popełnia wielogodzinne podróże, zahaczające o to, co głęboko house’owe, melodyjne i ma odpowiedni groove.
Po niemal 9 latach Andrey Pushkarev powraca do Poznania! Artysta zagra 7 kwietnia w poznańskim klubie Projekt LAB na zaproszenie kolektywu Karawana.

ANDREY PUSHKAREV (MOSKWA) – WYWIAD


W jednym z wywiadów wspominałeś o swoich muzycznych korzeniach i pierwszych kontaktach z muzyką. Oprócz legendarnego gramofonu Twoich rodziców, wymieniłeś także grupę swoich przyjaciół, którzy dzielili się muzyką zdobytą poprzez zagraniczne podróże i znajomości. Jakiego rodzaju muzyki słuchali Twoi rodzice, a jakie kawałki udawało się zdobywać Twoim przyjaciołom?
Moi rodzice mieli mnóstwo winyli z muzyką sowieckich artystów pop, jak Alla Pugacheva czy z kawałkami włoskiego wokalisty Adriano Celentano. Z kolei moi przyjaciele docierali do Daft Punk, Underworld czy Chemical Brothers.
Kiedy po raz pierwszy zagrałeś publicznie i jak przebiegała Twoja droga od tego momentu do sytuacji obecnej, kiedy grasz na całym świecie? Tak właściwie to do sytuacji, którą można zobaczyć w filmie Kvadrat.
Pierwszy raz zagrałem w swojej rodzinnej miejscowości Votkinsk, w sowieckim „domu kultury”, który przed rewolucją październikową był kościołem. Obecnie budynek znów stał się świątynią. W 1996 roku moi przyjaciele przedstawili mnie ludziom, którzy prowadzili klub i szukali dj’a, który wypełni im lukę w line upie. To była dla nich sytuacja podbramkowa, a ja miałem niewielkie doświadczenie w miksowaniu. w 1998 roku Rosję ogarnął ekonomiczny kryzys i „House Of Culture” został zamknięty, tak jak wiele innych klubów. Przez prawie dwa lata nie miałem styczności ze sceną klubową i czułem, że muszę gdzieś wyjechać. Dostałem szansę przeprowadzki do Moskwy z kilkorgiem przyjaciół i tam zacząłem kupować swoje pierwsze płyty winylowe (w moim rodzinnym mieście było to niemożliwe). Nawiązywałem kontakty z ludźmi ze środowiska, aż rozpocząłem przygodę z Deepmix Radio. Dzięki temu projektowi zacząłem być bardziej rozpoznawalny jako dj poza granicami Rosji i właśnie w ten sposób poznałem reżysera filmu Kvadrat. Pamiętam chwilę, kiedy odebrałem wiadomość od Anatoly’a z mnóstwem miłych słów i propozycją, żeby kiedyś się spotkać. Po kilku miesiącach udało nam się spotkać w Paryżu i szybko nawiązać przyjaźń. Mógłbym opowiedzieć jeszcze kilka historii o tym jak dzięki audycji poznałem ludzi, którzy dzisiaj stanowią moje najbliższe otoczenie. Doszedłem do wniosku, że muzyka jest najbardziej szczerym i prawdziwym połączeniem między ludźmi.
Jako jedna z ważniejszych postaci w Deepmix Radio miałeś ogromny udział w sukcesie tych audycji i co jest naprawdę godne podziwu – bez marketingowego wsparcia. Dziś mówi się, że radio nie ma racji bytu ze względu na szeroki dostęp do muzyki w internecie oraz chęci tworzenia własnych playlist. Jak Ty widzisz rolę radia w dzisiejszych czasach?
Klucz do sukcesu Deepmix Radio tkwił w kilku kwestiach i momentach, ale muzyczna wizja była zawsze podstawą i fundamentem. Radio powstało, by połączyć ludzi o podobnym sposobie myślenia, z taką samą pasją do muzyki. Nagrywaliśmy sety, wrzucaliśmy je na stronę, a ludzie ich słuchali albo je ściągali. W ciągu 5 lat dostarczaliśmy niekomercyjną selekcję techno dla 6000 słuchaczy z 53 krajów miesięcznie. Wszystko za darmo, bez reklam. Myślę, że to stanowiło o wyjątkowym charakterze tych audycji. Tworzenie playlisty nie jest niczym nowym czy rewolucyjnym. Dziś po prostu dzieje się to na cyfrowych platformach, a wcześniej kawałki były nagrywane na kasety magnetofonowe.
Najbardziej magiczną kwestią w radiu jest nadawanie na żywo. W Deepmix większość setów była nagrywana prosto ze streamu na żywo, a dopiero później nazywaliśmy te nagrania. Kiedy to wszystko dzieje się na żywo po prostu czujesz różnicę – jakby ktoś opowiadał Ci historię. Nie jesteś w stanie przewidzieć co zagra prowadzący i okazuje się, że zaczynasz podążać za nim w tej muzycznej podróży. To właśnie wtedy dzieje się magia. Z playlistą wszystko jest do przewidzenia. Aktualnie stacje radiowe borykają się z surowszymi prawami autorskimi i wyższymi kwotami tantiemów. Dla przykładu Kiss FM działające w latach 90 było piracką stacją radiową i słuchając fragmentów audycji (mozna je jeszcze znaleźć na Soundcloudzie) można poczuć różnice. To było coś zupełnie odmiennego od aktualnych audycji radiowych. Więcej wolności i koncentracja na muzyce – dj’e grali co chcieli. Z Deepmix było tak samo. Dało się słyszeć tę energię w głośnikach i muszę przyznać, że świetnym uczuciem była świadomość, że to co zaraz zagrasz dociera do wielu ludzi o różnych zainteresowaniach i zapleczach muzycznych.
W przeszłości byłeś jednym z głównych dystrybutorów płyt winylowych w Moskwie. Ciekawi mnie sprzedaż płyt w tamtym czasie w tym mieście. Skąd brałeś najlepsze płyty? Jaki był powód zakończenia tego etapu w Twoim życiu?
To prawda, między 2006 a 2009 rokiem pracowałem dla jednego z największych dystrybutorów w Moskwie – Traum Baum Records. Większość płyty docierała z Niemiec, od innych dystrybutorów takich jak Discomania, Intergroove czy Word and Sound. Bardzo odpowiadał mi wtedy system pracy 2,5 dnia na tydzień, ponieważ mogłem to idealnie połączyć z graniem. W pewnym momencie mój szef poprosił mnie o obecność w biurze przez 5 dni w tygodniu, a ja uznałem, że nie mogę się na to zgodzić, skoro dalej chcę grać w klubach. Podjąłem decyzję i zostałem tylko przy djingu. Nadal jestem bardzo wdzięczny Traum Baum, ponieważ bez nich nie byłbym w stanie nagrać większości moich setów w Deepmix. To było świetne źródło muzyki. Przez trzy lata mojej pracy nigdy nie poprosiłem o pieniądze – zapłatą były płyty.
Kiedy słucham Twoich setów mam dwa słowa w głowie – głębia i przestrzeń. Powiedziałeś kiedyś, że Twoją największą inspiracją jest natura. Czy masz swoje ulubione głębie i przestrzenie na świecie, które najbardziej Cię inspirują?
Takich miejsc jest sporo, ale mogę z pewnością wymienić jedno, które odkryłem ostatnio. Kilka tygodni temu grałem w Perm, usytuowanym 300 km od mojej rodzinnej miejscowości w Rosji. Odwiedziłem to miejsce po raz pierwszy i poczułem się dokładnie tak samo jak w miejscu mojego urodzenia. Zdałem sobie sprawę, że rzeka Kama jest jedynym połączeniem między tymi dwoma miejscami.

Powiedziałeś w jednym z wywiadów, że czujesz się bardziej dj’em niż producentem. Jaka jest tego przyczyna?
Odpowiedź jest bardzo prosta – jestem dj’em od 1996 roku, a producentem od 2011 🙂
Podobno wydanie swoich własnych numerów jest kluczowe, jeżeli dj chce być rozpoznawalny poza granicami swojego miasta czy kraju. W wielu dyskusjach Ben Ufo jest wymieniany jako wyjątek. Z drugiej strony zdarza się, że ludzie uwielbiają djów ze względu na jeden czy dwa numery, które wydali, zamiast zwracać uwagę na umiejętności i selekcję. Jak zapatrujesz się na tę kwestię?
Tak działa właśnie biznes muzyczny i właściwie jest to całkiem zrozumiałe, że to jedna z głównych „zasad” tej gry. Bycie dj’em i producentem to dwa różne zajęcia, ale czasami są mieszane – dlatego właśnie ludzie czują się czasami zdezorientowani i wydają różne osądy na ten temat. Bycie utalentowanym dj’em nie niesie za sobą talentu do produkcji i odwrotnie. Wyjątki (bycie dobrym dj’em i dobrym producentem jednocześnie) oczywiście się zdarzają, ale powtórzę się – to są właśnie wyjątki. W moim odczuciu należy dojść do tego co sprawia Ci największą radość. Jeżeli obydwa zajęcia – to ok. Bardzo doceniam możliwość nauczenia się nowych umiejętności, a w moim wypadku produkcja muzyczna to cały czas nieodkryty w pełni obszar. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ mogę zająć się tym przez kolejne kilka lat 🙂 To jest taki otwarty eksperyment i nigdy nie wiesz co z tego wyjdzie.
Czy masz jakieś produkcyjne plany na najbliższe miesiące?
Jak najbardziej. W tym roku zamierzam pracować przynajmniej nad kilkoma wydawnictwami.
Które wytwórnie i artyści odpowiadają za muzykę, która jest dokładnie w Twoim guście? Gdzie możesz odnaleźć to czego szukasz w muzyce i w ujęciu ogólnym, ale także do Twoich dj setów?
Cab Drivers i ich label Cabinet oraz wytwórnie Aniara, Sushitech, MixCult.
O Twoim ostatnim występie w Poznaniu krążą same superlatywy, choć było to wiele lat temu. Sporo osób nie może się doczekać, aż Cię usłyszy. Jakie nastroje towarzyszą Ci przed tą imprezą?
Jestem bardzo podekscytowany tym powrotem. Mam bardzo dobre wspomnienia z pierwszej wizyty. Fragment z tamtej imprezy można zobaczyć tutaj:

Rozmawiała: Karolina Jakubowska
Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →