Adam Obrębski: trasa po kolumbijskich klubach, nowa letnia miejscówka i mentoring dla młodych DJ-ów [wywiad]

archiwum Adama Obrębskiego
Wywiad
Adam Obrębski

Adam Obrębski, rezydent klubu Luzztro, reprezentujący również kolektyw NBSE, to barwna postać stołecznej sceny. Niestrudzony DJ, współautor wielu muzycznych inicjatyw oraz mentor i wykładowca w akademii DJ-skiej, szkolącej młodych adeptów tego fachu. W wywiadzie opowiada o aktualnych, jeszcze gorących przedsięwzięciach m.in. minitrasie po Kolumbii, nowym projekcie w Szczecinie oraz o tym, co w kulturze klubowej ujmuje go najbardziej.

Pasja to słowo-klucz

Artur Wojtczak: Jesteś jedną z najbardziej aktywnych osób na klubowej scenie Warszawy: poza inicjatywami związanymi z projektem NBSE grywasz solo, jesteś trenerem w Luzztro Academy, DJ-skiej szkole, i wciąż pracujesz nad nowymi inicjatywami – o niektórych z nich zresztą zaraz porozmawiamy. Jak znajdujesz czas na wszystko, wkładając w te działania jednocześnie tak wiele pasji?

Adam Obrębski: Od zawsze powtarzam, że jeżeli się tylko chce, to na wszystko znajdzie się czas. Tak naprawdę sam już odpowiedziałeś na to pytanie po części, bowiem w tym przypadku słowo-klucz to pasja. To nie tak, że planuję robić tyle rzeczy – one po prostu wychodzą naturalnie. Jeżeli masz dużo zajęć, u mnie jest to nie tylko klub, ale przede wszystkim rodzina, praca etatowa i do tego startup, to jesteś paradoksalnie doskonale zorganizowany. Często okupuje się to dużym zmęczeniem, ale satysfakcja jest ogromna, bo od jakiegoś czasu wszystko to zaczęło dobrze wychodzić.
Kiedy jednak mogę już odpocząć, tej aktywności również oddaję się bezgranicznie i ciężko jest ze mną się nawet skontaktować.

Biletomat.pl

Kup bilet na dowolny koncert lub imprezę!

Znajdź Bilety

Bezpieczne i proste zakupy

Luzztro Showcase w londyńskim Egg

Jesteś rezydentem stołecznego klubu Luzztro już dość długo. W tym czasie udało ci się gościnnie wystąpić również w innych miejscach Polski, ale też w Izraelu czy Niemczech. Który wyjazd wspominasz najbardziej emocjonalnie?

Adam Obrębski: Ciężko jest mi wybrać jedną z tych podróży i powiedzieć jednoznacznie, że była najlepsza. Jednak jeżeli mógłbym powiedzieć o najbardziej przełomowej, z pewnością była to nasza pierwsza londyńska wizyta w Egg London. Byłem tam razem z PIUR i mieliśmy zakontraktowaną imprezę w sali Loft tego klubu. Zrządzenie losu chciało, że tego dnia na sali głównej, uchodzącej za absolutnego „świętego Graala” dla każdego DJ-a, miała być impreza drum’n’bassowa. Organizatorom nie udało się jednak spełnić wymagań dotyczących frekwencji i rzutem na taśmę to właśnie showcase klubu Luzztro był głównym wydarzeniem tego wieczora. Dzień przed nami natomiast grał na tej sali Bob Sinclair, więc to chyba najlepiej pokazuje rangę tej sali.

Adam Obrębski i PIUR w trasie klubowej po Kolumbii

Już za kilka dni kolejna minitrasa – wraz z Piotrem z duetu PIUR zagracie czterokrotnie w Kolumbii. To dość egzotyczny i ekscytujący kierunek! Opowiedz nam kilka szczegółów.

Adam Obrębski: Nasze kolumbijskie tournée planujemy już od jakiegoś czasu. Nie ukrywam, że jestem tym wydarzeniem mocno podekscytowany, choć jego organizacja okupiona jest wieloma problemami. Najpierw na przeszkodzie stanęła nam pandemia, potem wojna w Ukrainie i wszystko wskazuje, że nasze trzecie podejście do tego projektu zakończy się w końcu sukcesem. Nasz promotor w Kolumbii – Camilo Ardila – naprawdę dołożył wiele starań, aby to wszystko mogło dojść do skutku i abyśmy mogli po raz pierwszy reprezentować Luzztro w Ameryce Łacińskiej. Mamy zakontraktowane 4 imprezy w takich miastach jak: Barranquilla, Santa Marta, Cartagena oraz wreszcie Bogota, w jednym z najlepszych obecnie klubów, jakim jest Club Octava.

Adam Obrębski: trasa po kolumbijskich klubach, nowa letnia miejscówka i mentoring dla młodych DJ-ów [wywiad]
Adam Obrębski i Dr. Motte/ fot. Kamila Szcześniak

Port Bar w Szczecinie z dominacją muzyki house

Po powrocie ruszacie z kolejną inicjatywą – przejmiesz muzyczną opiekę nad Port Barem w Szczecinie. Jak planujesz rozwijać to miejsce, by stało się ulubioną letnią miejscówką?

Adam Obrębski: Jest to projekt, z którego jestem bardzo dumny. Razem z Adamem Lipcem ze Szczecina udało się nam nawiązać współpracę, której efektem będzie „luzztrzana” kuratela przez cały sezon właśnie w Szczecinie. Jest to trochę moje spełnienie marzeń o takim letnim miejscu. Jest to dla nas również totalnie dziewiczy teren, na który mamy dość ciekawy pomysł. Będzie to bowiem miejsce z całkowicie house’owym rodowodem, wolnym od wszechobecnego techno odmienianego przez wszystkie możliwe przypadki. Program na cały sezon będzie przez nas ogłoszony z góry i będzie można doskonale zaplanować swój pobyt w tym mieście. Line-up miejsca będzie również nieszablonowy, zasilą go zarówno profesjonaliści, których obecnie próżno szukać w programach innych miejsc, jak i talenty, które pozyskaliśmy chociażby za sprawą Luzztro Academy. Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że nie będzie nudy i każdy szukający z jednej strony czegoś świeżego, a z drugiej powrotu do klubowych korzeni, znajdzie w tym miejscu coś interesującego dla siebie.

Adam Obrębski Live @ Digital Clubnight T-Mobile Electronic Beats

Mocno podkreślasz, że charakter tego miejsca będzie bardziej jasny, wakacyjny – zamiast mrocznego techno, chcecie wprowadzić słoneczny house i progressive. Skąd taki pomysł?

Adam Obrębski: Będzie to miejsce z naciskiem na letnie house’owe brzmienia. Pojawią się u nas artyści, którzy na co dzień grają w takich miejscach jak meksykańskie Tulum oraz na Brooklynie w Nowym Jorku. Miejscówka znajduje się przy nowo powstałym Centrum Nauki, którego ściany pokryte są 16 tysiącami diod ledowych i można nimi sterować. Takiego efektu nie widziałem w żadnej z polskich letnich miejscówek. Sprawdźcie sami! Dodam też, że scena główna zbudowana jest ze starej łodzi rybackiej. Od tego sezonu nazywa się Port Barowa – jest to nawiązanie do słynnej „barowej” w Luzztrze, więc wiecie, czego możecie się spodziewać! (śmiech)

Mentoring w akademii DJ-skiej – startujmy od winyli

Odnalazłeś się ostatnio znakomicie w roli trenera w szkole didżejskiej. Mówisz młodym adeptom nie tylko o tajnikach tego fachu i technice grania, ale też kształtujesz niejako te młode osoby, które mają wielką zajawkę do grania w klubach. Na co zwracasz im uwagę jako mentor?

Adam Obrębski: To jest dość zabawna historia, ponieważ jeszcze niedawno zarzekałem się, że nigdy nie będę nikogo uczył grać. Jestem z natury nerwowy, uważałem, że totalnie się do tego nie nadaję, nie mam cierpliwości na wielogodzinne i żmudne wykładanie technik miksu. Życie okazało się przewrotne, dałem się namówić Piotrkowi Kasprowiczowi na prowadzenie Luzztro Academy i ku mojemu zdziwieniu mam wielu kursantów, których najwięcej uczę grać z winyli. Wymaga to ogromu systematycznej pracy, zwłaszcza że zdarzają się osoby, które uczą się od zera. Podczas swoich zajęć przywiązuję bardzo dużą wagę do podstaw i rekomenduję właśnie winyle na start jako doskonały elementarz dla każdego adepta tej profesji. Uważam, że takie fundamenty są podstawą najlepszego warsztatu w przyszłości i uczą od początku dobrych nawyków.

Adam Obrębski // Luzztro @ kluboteka

DJ-ing jako pasja, moda czy ucieczka od depresji?

Obecnie mamy do czynienia z naprawdę dużą liczbą młodych ludzi, którzy marzą o zostaniu DJ-em czy DJ-ką. Dla części z nich to pasja, dla innych ucieczka od szarości i często depresji, jeszcze inni traktują to pewnie jako modę. Jak ty postrzegasz nowych „wanna-be-DJ’s” ?

Adam Obrębski: To prawda, każdy, kto do nas trafia, ma inne potrzeby, oczekiwania i oraz determinację w dążeniu do celu. Użyłeś tutaj też dość istotnego czynnika, jakim jest depresja. Życie w świecie klubowym niesie ze sobą wiele pozytywnych, ale również dużo negatywnych czynników. Życie nocne, zmęczenie podsypywane używkami i podlewane alkoholem w dużych ilościach potrafiło wyłożyć niejedną karierę. Podczas swojej obecności w tym świecie wiedziałem już wiele i często nie są to historie z happy endem. Staram się wyczulać na to młodych ludzi, którzy wchodzą w to totalnie nieświadomi pewnych zagrożeń. Staram się jak mogę kierować ich na maksymalnie profesjonalną drogę, dając za wzór osoby, które doskonale sobie radzą z tym trybem życia.

Adam Obrębski – KONTAKT Series – Podcast 30: Bello Horizonte

Jakie cechy musi posiadać dobry DJ?

Jakie cechy są twoim zdaniem najbardziej pożądane, by zostać dobrym, wyróżniającym się DJ-em, a nie tylko kopią-kopii kogoś innego?

Adam Obrębski: Tutaj jest nadal ogromna praca do zrobienia. Zauważyłem, że zdecydowana większość ludzi nie ma kompletnie pomysłu na siebie. Przychodzą do nas, chcą nauczyć się grać, często sprowadzając ten fach tylko i wyłącznie do umiejętności miksu. Jest to dla mnie przykre, bo totalnie nie wyczerpuje to tematu DJ-ingu.

Stwierdzam po pierwszym sezonie akademii, że ludzie bardzo szukają nie tylko szkoły, która ich nauczy techniki, ale przede wszystkim szukają mentora, który ich poprowadzi, będzie dawał rady i podpowiadał i zwyczajnie interesował się tymi osobami, chcąc, aby po akademii miały dobry kick-off.

Mentor ma wskazywać możliwości i jak trzeba – „sprowadzić na ziemię”, pokazując, że obrany kierunek jest totalnie zły. Może to niezręczne, że mówię o sobie jako o mentorze, bo pewnie według wielu jestem na to zbyt mało doświadczony i zbyt mało jeszcze osiągnąłem, aby mówić komuś, jak ma poprowadzić swoją karierę. Jednak z dużą satysfakcją stwierdzam, że moi kursanci bardzo liczą się z moim zdaniem. Jest to dla mnie mega budujące i miłe. Nawet już po zakończeniu akademii często wracają do mnie, aby się poradzić.

Pierwszy sezon Luzztro Academy to dominacja didżejek

Wkrótce druga edycja zajęć w akademii. Jacy kandydaci zgłosili się teraz?

Adam Obrębski: Pierwszy sezon akademii zamknąłem z 90% kursów kobiecych! (śmiech). Trzy z moich kursantek doskonale sobie radzą grając regularnie, co jest dla mnie powodem do dumy. W drugim sezonie zgłosiło się do mnie sporo osób, które są starsze ode mnie. Mam dwóch kolegów, którzy mają dobrze prosperujące firmy, mogli pozwolić sobie na zakup sprzętu i chcą w końcu spełnić swoje marzenia i nauczyć się grać. Czy to nie jest piękne?

Adam Obrębski: trasa po kolumbijskich klubach, nowa letnia miejscówka i mentoring dla młodych DJ-ów [wywiad]

Czy młode nazwiska wymieszają się z dobrze znanymi aktorami muzycznej sceny?

Czy taki młody narybek, jaki pojawi się za deckami stołecznych klubów, może coś zmienić? Czy młode gorące nazwiska wymieszają się ze starymi, dobre znanymi, charyzmatycznymi aktorami tej sceny?

Adam Obrębski: Odwieczną maksymą naszego klubu jest mieszanie doświadczenia starych ze świeżością młodych.

Ja również jestem laureatem konkursu DJ-skiego i wiem, jak ważna może być szansa, którą ktoś wykorzysta, czasami może być tą jedyną w życiu, która przy odrobinie szczęścia jest katalizatorem ogromnej kariery. Uważam, że bardzo potrzeba nam nowych osób, wchodzących w to środowisko bez znajomości, a za sprawą swoich cech i umiejętności.

Jestem dumny z tego, że osoby, które wychodzą spod naszych skrzydeł, są właśnie takimi talentami. To właśnie takie osoby wyłamują się ze schematu i dobrze poprowadzone mogą być w przyszłości tymi, które będą naszymi towarami eksportowymi, jakkolwiek by to nie zabrzmiało. Uważam, że brakuje nam jako Polakom profesjonalizmu w bardzo wielu kwestiach. Sposób, w jaki prowadzę swoje działania promotorskie, jest właśnie taki, jaki bym chciał widzieć na co dzień.

Nadchodzące trendy klubowe

Jaki trend w klubach i miejscówkach letnich będzie dominujący tego lata?

Adam Obrębski: Tego nie wie nikt i ciężko jest to przewidzieć. Nie ukrywam, że jestem już znudzony modą na techno i marzy mi się powrót do house’owych imprez, na wzór tych z początku lat 2000. Jest na horyzoncie wiele trendów, które doskonale sprawdzą się podczas słonecznych dni, osobiście bardzo kibicuję imprezom odbywającym się za dnia i mam nadzieję, że w tym sezonie zobaczymy ich sporo.

Czego życzyć Ci na ten rok? Kolejne marzenia do spełnienia?

Adam Obrębski: Życzyć można mi zdrowia, bo ostatnio sporo go straciłem na skutek stresu. Jednak uczę się życiowego balansu i mam nadzieję, że jego zachowanie będzie kluczem do długiej, owocnej i pełnej pasji pracy w tej branży

Wiemy, gdzie są najlepsze imprezy. Sprawdź!

Biletomat.pl
20 PLN

Jak kupić bilet?

Po kliknięciu "Kup bilet" przeniesiesz się do strony internetowej oficjalnego dystrybutora biletów i na jego stronie dokonasz zakupu.

Bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów

Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora biletów. Pamiętaj o tym, że jeżeli miejsca są numerowane, a bilety sprzedaje kilka firm, to każda z nich udostępnia inną pulę miejsc do wyboru.

Polub muno.pl na Facebooku:

Polecamy również


Imprezy blisko Ciebie w Tango App →