Tauron Nowa Muzyka 2015

Festiwale
Electronic Instrumental Techno

Czwartek, 20 sierpnia 2015
godz: 18:00

Muzeum Śląskie

al. W. Korfantego 3, Katowice

Pokaż na mapie Pokaż na mapie

23.04.2015
Poznaliśmy kolejny zestaw artystów, którzy w sierpniu wystąpią na X edycji festiwalu Tauron Nowa Muzyka. Na terenie Nowego Muzeum Śląskiego zobaczymy m.in. mocną ekipę reprezentującą wytwórnie Kompakt i Pampa w składzie DJ Koze, Robag Wruhme i Die Vögel, koncertową odsłonę basowego projektu Adriana Sherwooda i Pincha, Ty’a z wytwórni Tru Thoughts, a także niesamowicie energetyczną Alo Walę. Polskę reprezentować będą Rysy, We Draw A, Małe Miasta, Klaves, Naphta oraz wspólny projekt Daniela Drumza i MR. Krime’a.
Wszyscy artyści wystąpią na scenie Red Bull Music Academy. Festiwal odbędzie się w dniach 20-23 sierpnia.
TY
Obok Rootsa Manuvy to jeden z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich raperów. Zaczynał w wytwórni Big Dada, gdzie ukazały się jego trzy pierwsze albumy, a kilka lat temu związał się ze skręcającą w stronę funku i brzmień spod znaku Gillesa Petersona oficyną Tru Thoughts, w której od razu wydał trzy EP-ki.  Jego flow zawsze określany był mianem lekkiego, przyjemnego w odbiorze i odprężającego. Na przestrzeni ostatniej dekady docenili go m.in. Damon Albarn, Fela Kuti, De La Soul czy Estelle, z którymi Ty miał okazję współpracować.
Die Vögel
Co łączy Svena Vätha, Wernera Herzoga i Oceanę? Grupa Die Vögel. Niemiecki duet to połączone siły Jakobusa Durstewitza i Mense Reentsa, którzy solo działają już od lat 90. Jako Die Vogel zadebiutowali w 2009 roku utworem „Blaue Moschee”, który z miejsca stał się hitem setów Svena Vätha, a w 2012 jego sample trafiły do hymnu EURO 2012 – „Endless Summer” Oceany. Z kolei na EP-ce „The Chicken” Die Vögel umieścili fragmenty wypowiedzi Wernera Herzoga. Ich prawdziwa siła tkwi jednak w koncertach. Na żywo syntezatory stanowią tylko niewielką część ich instrumentalnego arsenału. Pierwsze skrzypce grają instrumenty dęte w rodzaju trąbki i puzonu, slide guitar, grzechotki, flety i inne sprzęty raczej nie kojarzone z muzyką taneczną.
We Draw A
Wytwórnia Brennnessel wyrasta na prawdziwą wylęgarnię elektronicznych talentów na polskiej ziemi. Po sukcesach Kamp! i Rebeki, We Draw A rzutem na taśmę awansowali do czołówki polskiej sceny elektronicznej. Duet tworzony przez Radka Krzyżanowskiego ze wspomnianego Kamp! i Piotra Lewandowskiego aka. Peve Lety na swoim debiutanckim „Moments” lawiruje pomiędzy melodyjnym synth popem a taneczną elektroniką spod znaku Underworld tworząc zupełnie nową jakość na rodzimej scenie.
Rysy
Duet Rysy postanowił tchnąć trochę życia w popularną w Polsce koncepcję elektronicznych składów z dziewczynami o pięknych głosach na czele. Po Husky, Oszibarack, Loco Star i innych pora na nową jakość i młodą krew. I to dosłownie młodą, bo śpiewająca z Rysami Justyna Święs (która jest także połową The Dumplings) ma dopiero 18 lat. Po sukcesie macierzystej grupy, współpracy z Fiszem i Emade oraz w końcu z Rysami widać, że dziewczyna ewidentnie przeżywa swoje pięć minut i to jest najlepszy moment, żeby zobaczyć ją na żywo. Towarzystwo Wojtka Urbaniaka i Sonar Soula powinno ostatecznie przekonać nieprzekonanych. Debiutancka EP-ka Rysów ukaże się z końcem kwietnia, a cały album w czerwcu.
Daniel Drumz i Mr. Krime
Dwóch klasyków krakowskiej sceny klubowej. DJ-e, producenci, specjaliści od turntablismu i świetni selektorzy jeśli chodzi o hip-hop, funk czy soul. Lista raperów z którymi współpracowali jest bardzo długa, podobnie jak ilość koncertów i imprez, które w różnych konfiguracjach grali w całej Polsce. Po 15 latach kariery pierwszy z nich postanowił swoje muzyczne fascynacje zaprezentować w formie debiutanckiego albumu, a przy okazji gramofony na chwilę zamienić na bardziej rozbudowany zestaw i wraz z Mr Krime’m wspomagającym go na perkusji zagrać trasę z „żywymi” setami. Wspólnie zaprezentują materiał ze wspomnianego debiutu Drumza – „Untold Stories”.
Małe Miasta
Małe Miasta na papierze brzmią trochę nieprawdopodobnie. Z jednej strony Mateusz Holak znany z grupy Kumka Olik, z drugiej Mateusz Gudel – raper i producent. A do tego wytwórnia Alkopoligamia.com sprawująca nad projektem opiekę. Na debiucie dwóch panów na m połączyło R&B z hip-hopem i elektroniką, dodało trochę songwriterskiego feelingu, a całość ubrało w ładne multimedialne opakowanie – grafiki Holaka i animacje Gudela. Zderzenie dwóch światów przebiegło zaskakująco płynnie i debiutancka płyta Małych Miast została świetnie przyjęta.
Klaves
W swoim podsumowaniu 2014 roku dla serwisu muno.pl, Novika określiła Klavesa jedną z muzycznych nadziei roku. Wydaje się, że młody producent z Poznania w ekspresowym tempie stara się pokładane w nim nadzieje spełnić – więcej niż w polskich pisze się o nim w zagranicznych mediach, a w tym roku zobaczymy go m.in. na festiwalu Field Day w Londynie. Wśród swoich inspiracji wymienia Joya Orbisona i Deadboya, a niektórzy widzą w nim polską odpowiedź na Disclosure.
DJ Koze
Nie udało się dwa lata temu, uda się tym razem. Jedna z największych gwiazd wytwórni Kompakt, DJ Koze, wystąpi na X edycji Tauron Nowa Muzyka. Ukrywający się pod pseudonimem Stefan Kozalla, swoją karierę zaczynał na początku lat 90 z hip-hopowym składem Fischmob. Jego styl ewoluował, kilkakrotnie przynosząc mu tytuł najlepszego niemieckiego DJ-a. Z czasem do hip-hopowych korzeni i turntablistycznych skilli dorzucił wpływy techno i house i na tej oryginalnej mieszance zaczął budować swoje kultowe sety. Jak większość DJ-ów, albumy studyjne wydaje nieczęsto – ostatni zatytułowany „Amygdala”, ukazał się w 2013 roku. Rok później pojawił się zestaw remiksów zatytułowany „Reincarnations”.
Sherwood & Pinch
Czyli międzypokoleniowy mezalians, który się udał. Z jednej strony Adrian Sherwood brytyjska legenda dubu, producent wspierający zarówno scenę reggae jaki i klubową. Z drugiej Pinch, jeden z protoplastów dubstepu, założyciel wytwórni Tectonic i poniekąd uczeń Sherwooda. Wspólnie postanowili zderzyć swoje upodobania do niskich częstotliwości i połączyć dub lat 90. z bass music XXI wieku. Nad debiutanckim albumem pracowali dwa lata, siedząc przy konsoletach w studiu, ale także koncertując. Wyczekiwany przez wielu „Late Night Endless” ukazał się w lutym tego roku. Na płycie brzmienia Pincha i Sherwooda zlały się w niemożliwą do rozdzielenia całość pulsującą basem i solidnie potraktowaną delayem i reverbem. To będzie potężny występ.
Alo Wala
W 2012 roku Gnucci Banana. W 2014 Elliphant. W tym roku miano najbardziej szalonej dziewczyny Tauron Nowa Muzyka najprawdopodobniej przypadnie pani o imieniu Alo Wala. Ma bengalsko-indyjskie pochodzenie, mieszkała na czterech różnych kontynentach, a do pomocy dokooptowała sobie duński duet Copyflexa i Juliusa Sylvesta. Alo trochę śpiewa, choć więcej rapuje, a wspomniany duet jej nawijkę wspiera inspirowaną cumbią i włoskim gangsta rapem mieszanką electro i hip-hopu. Dodajmy do tego wizualizacje autorstwa VJ Mad Es, a otrzymamy idealny miejski soundtrack do przesiąkniętej internetem i smartfonami drugiej dekady XXI wieku.
Naphta
Wrocławski producent, DJ, radiowiec i remikser. W poszukiwaniu oryginalnego brzemienia nie waha się przed niczym czerpiąc z brzmień rodem z Detroit, disco, funku, footworku, spuścizny Sun Ra i klimatów tropikalnych. Wydaje na winylach w wytwórniach w kraju i za granicą (Transatlantyk, Studio Barnhus, OMENA). Jego bieżące muzyczne zainteresowania można śledzić w audycji „Purpurowe rejsy” wrocławskiego Radia LUZ.
Robag Wruhme
Postać absolutnie kultowa dla niemieckiej sceny techno. Gabor Schablitzki znany jest z działalności z projektami takimi jak Wighnomy Borthers, Beefcake, a przede wszystkim z działalności pod kryptonimem Robag Wruhme. Pod koniec lat 80. zaczynał od muzyki inspirowanej ówczesnym hip-hopem, później zwracał się coraz bardziej w stronę tanecznej elektroniki. Po wydaniu szeregu płyt i EP-ek ze wspomnianymi projektami postawił na karierę solową i zaczął wydawać w labelach takich jak Kompakt, Freude Am Tanzen czy Pampa. W barwach ostatniego z nich w 2011 roku ukazał się świetny album „Thora Vukk” będący zapisem fascynacji Schablitzkiego minimal techno. Z kolei dwa lata później na „Olgamikks” zmieścił prawie dwie godziny kolaboracji z Modeselektor, Kollektiv Turmstrasse, Gui Boratto, Extrawelt i innymi.
HV/NOON
Wspólny projekt Hatti Vatti i Noona to jedna z ciekawszych muzycznych kolaboracji ubiegłego roku. Z jednej strony weteran polskiego hip-hopu, który na koncie ma współpracę  z Grammatikiem i Pezetem, a do tego masę solowych albumów, z drugiej Hatti Vatti – młoda krew, specjalista od głębokich basów i nowych brzmień. Na wspólnym albumie, do powyższej dwójki dołączyła doborowa ekipa raperów z Eldo, Małpą, Hadesem i O.S.T.R. na czele. Do tego jeden kobiecy akcent w postaci Misi Furtak. Efektem była płyta w sam raz na nocną jazdę samochodem po mieście, która z powodzeniem mogłaby służyć za ścieżkę dźwiękową do „Drive” osadzonego w Katowicach czy Warszawie.

9.04.2015
Uwielbiany w Polsce Apparat wystąpi podczas koncertu otwarcia tegorocznej edycji festiwalu Tauron Nowa Muzyka. Specjalny występ odbędzie się w sali NOSPR w Katowicach. Ponad to, do składu piątkowego i sobotniego line up’u dołączają przedstawiciele alternatywnego hip-hopu z Ninja Tune – Dels i Kate Tempest, cudownie uspokajający duet Rhye oraz Błażej Król wraz z nowym albumem WIJ. Festiwal odbędzie się w dniach 20-23 sierpnia w Katowicach.
Apparat już nie raz grał w Katowicach. Niemiecki producent występował zarówno jako część Moderata jak i solo. Tym razem Sascha Ring skupi się na mniej klubowej odsłonie swojej twórczości – na ścieżkach dźwiękowych. Poza wydawaniem albumów solowych i płyt pod szyldem Moderat, Ring od dłuższego czasu komponuje muzykę do filmów i teatru. Zdarza się, że wydaje ją na płytach (Krieg und Frieden), zwykle jednak można jej posłuchać tylko w teatrze/kinie. Poza wspomnianą ścieżką dźwiękową do teatralnej odsłony Wojny i pokoju Tołstoja, Sascha skomponował ostatnio m.in. muzykę do filmów Cudowny młodzieniec Mario Martone, Ostatni gasi światło Petry Volpe  czy Equals Drake’a Doremusa.
Apparat zaczynał karierę w połowie lat 90. w Berlinie. Jego debiut – Multifunktionsebene ukazał się nakładem wytwórni Shitkatapult w 2001 roku. Później podpisał kontrakt z wytwórnią Bpitch Control i jego kariera ruszyła z kopyta. Na potrzeby trasy koncertowej z albumem Walls dokoptował sobie grupę muzyków, aby na żywo prezentować oryginalną mieszankę IDM, ambientu i post-rocka często ubranego w formę piosenek. Wraz z grupą Moderat przeskoczył kilka kolejnych szczebli kariery, ostatnio jednak mocno skupia się na twórczości solowej komponując muzykę do filmów i teatru, z którą pod koniec lata wyruszy w trasę koncertową. Jednocześnie wraz z kolegami z Modeselektor pracuje nad nowym albumem projektu Moderat.
Podobnie jak koncert zamknięcia z udziałem Jeffa Millsa, koncert otwarcia odbędzie się w sali NOSPR w Katowicach.
Dels
Dels zadebiutował w 2011 roku świetnym albumem GOB. Wydany nakładem Big Dada, hip-hopowej odnogi wytwórni Ninja Tune album, promowany był równie udanym singlem Shapeshift, któremu towarzyszył pamiętny teledysk z nieustannie przeobrażającym się raperem. Trzy lata później Dels powrócił, aby wraz ze swoim wschodnio londyńskim akcentem siać zamęt w alternatywnym hip-hopie. Na wydanej w 2014 roku płycie Petals Have Fallen prezentuje muzykę znacznie dojrzalszą i bardziej refleksyjną, plasującą go bliżej Ghostpoeta niż Scroobiusa Pipa. Wciąż jednak nie brakuje mu energii i szybkiego flow.
Rhye
Rhye tworzą Michael Milosh – kanadyjski producent i wokalista oraz Robin Hannibal – duński wokalista. Wspólnie wydali w 2013 roku płytę Woman, na której łączą muzykę graną na żywych instrumentach z nowoczesnym soulem i charakterystycznymi wysokimi wokalami Robina, o których trudno powiedzieć czy są ciepłe czy raczej chłodne. Za sprawą oszczędnych aranżacji, smyczków i wspomnianego wokalu, ich muzyka działa trochę jak środki uspokajające, przyjemnie otumaniając i uspokajając. W sam raz na przerwę między potężnymi setami na scenie Red Bulla.
Kate Tempest
Kate Tempest to nowy nabytek wytwórni Big Dada. Kolejna po Speech Debelle rapująca dziewczyna, choć do swojej poprzedniczki zupełnie niepodobna. Nazywana jest żeńskim Scroobiusem Pipem i trudno się z tym porównaniem nie zgodzić. Podobnie jak brodaty Brytyjczyk, tak samo jak do hip-hopu blisko jej do poezji, a wśród inspiracji na równi stawia Wu-Tang Clan i Samuela Becketta. Zresztą dotychczas większe doświadczenie ma właśnie na polu poezji – jej autorski tomik nagrodzony został prestiżową nagrodą Teda Hughesa, a Tempest recytowała go na żywo z towarzyszeniem orkiestry. Do Katowic przyjedzie wraz ze swoim debiutanckim albumem – wydanym w ubiegłym roku Everybody Down.
Król
Za sprawą projektu UL/KR Król z hukiem wkroczył w świat polskiej alternatywy. Szybkie zakończenie działalności projektu nie przerwało kariery Króla, wręcz przeciwnie, nadało jej tempa. Po świetnie przyjętym solowym debiucie zatytułowanym Nielot pora na WIJ, owoc fascynacji Cocteau Twins i Adrianem Belew z King Crimson ale także Laurie Anderson i italo disco. Nowy album Króla ukaże się w kwietniu nakładem wytwórni Kayax. Będzie więc sporo czasu, aby zapoznać się z materiałem przed festiwalem.

27.03.2015
Jeff Mills z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia na zakończenie Festiwalu Tauron Nowa Muzyka, Grandbrothers na afterparty w Jazz Clubie Hipnoza.
Tegoroczny koncert zamknięcia festiwalu Tauron Nowa Muzyka odbędzie się w jednej z najlepszych sal koncertowych w Europie – NOSPR w Katowicach. Wystąpi legenda Detroit techno – Jeff Mills, a towarzyszyć będzie mu Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia pod batutą Christophe Mangou. Koncert odbędzie się 23 sierpnia. Tego samego dnia w Jazz Clubie Hipnoza w Katowicach odbędzie się afterparty w ramach, którego zagrają Grandbrothers.
Jeff Mills & Polish National Radio Symphony Orchestra in Katowice cond. by
Christophe Mangou – Light from the Outside World
Mills kojarzony jest przede wszystkim jako iko§na i żywa legenda Detroit techno, specjalista od setów granych na trzech gramofonach i DJ o nieprzeciętnie precyzyjnych ruchach. Od wielu lat jednak związany jest także z muzyką poważną i filmową. Mills wielokrotnie grał na żywo do filmów (m.in. 2001: Odyseja kosmiczna i Metropolis), a także współpracował z kompozytorami, orkiestrami i dyrygentami.
W 2005 wraz z Montpellier National Orchestra zagrał koncert The Blue Potential. Złożyły się na niego symfoniczne wersje jego utworów specjalnie na tę okazję zaaranżowane przez francuskiego kompozytora Thomasa Roussela. Koncert został zarejestrowany i wydany na CD i DVD. Mills powrócił do materiału kilka lat później. W 2012 roku, tym razem wraz z L’Orchestre National d’Ile de France pod batutą Christophe Mangou zaprezentował Light from the Outside World – odświeżoną wersję The Blue Potential. Ten sam program zaprezentowany zostanie w londyńskim Barbican Hall w październiku bieżącego roku. Wówczas Jeff Mills wystąpi z BBC Symphony Orchestra.
Katowicki koncert będzie nie lada wydarzeniem, bo materiał prezentowany był do tej pory na żywo zaledwie kilka razy. Koncert odbędzie się w siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. Nowa sala koncertowa została oddana do użytku jesienią 2014 roku i od samego początku jest obiektem westchnień amatorów (nie tylko) muzyki klasycznej. Mimo krótkiej obecności na koncertowej mapie Polski, NOSPR już teraz może pochwalić się szeregiem niezwykłych koncertów. W ciągu ostatnich miesięcy orkiestra występowała z takimi tuzami jazzu jak Wayne Shorter czy Nicholas Payton, a całkiem niedawno odbył się zbierający świetne recenzje koncert podczas, którego Radzimir Dębski aka JIMEK wraz z Miuoshem i Joką zaprezentowali hip-hopowe klasyki w symfonicznych aranżach. Orkiestra występowała także w repertuarze Penderecki/Greenwood pod batutą samego mistrza z gościnnymi udziałem Beth Gibbons z Portishead. Rozpoczęcie koncertu o godzinie 19:30.
Orkiestrą tego wieczora dyrygował będzie Christophe Mangou, światowej klasy dyrygent, który na koncie ma współpracę z London Symphony Orchestra, Orchestre National du Capitole de Toulouse, The Orchestre National d’Ile de France, The Orchestre National de Lille, The Orquestra Sinfonica do Porto Casa da Musica i wieloma innymi symfonicznymi składami. Chętnie angażuje się w projekty, w których muzyka klasyczna przenika się z jazzem czy muzyką popularną. Od 2012 roku współpracuje z Jeffem Millsem przy projekcie Light from the outside World.
Jeff Mills debiutował na początku lat 80. obok Juana Atkinsa i Derricka Maya uznawany jest za jednego z pionierów Detroit techno. Jest jednym z twórców legendarnego kolektywu Underground Resistance, który pod koniec lat 80. i na początku 90. zasłynął politycznym nacechowaniem swojej twórczości i występami w kominiarkach i mundurach. W latach 90. Mills przeniósł się do Berlina gdzie został rezydentem klubu Tresor i założył kilka wytwórni (m.in. Axis). Aktualnie mieszka w Paryżu i Chicago. Ostatnio rozwija swoje zainteresowania związane z muzyką klasyczną. Wraz z Sylvainem Griotto pracuje nad kolejnym projektem symfonicznym, który premierę ma mieć w lipcu 2015 roku. Wcześniej ma się ukazać zapis koncertu zagranego w Luwrze wspólnie z pianistą Mikhailem Rudym. Poza tym nieustannie jeździ po całym świecie ze swoimi legendarnymi DJ-setami.
Po koncercie zamknięcia, w katowickim Jazz Clubie Hipnoza odbędzie się tradycyjne afterparty. W tym roku wystąpi niemiecki duet Grandbrothers. Tworzą go Erol Sarp – pianista jazzowy oraz Lukas Vogel – projektant syntezatorów. Na żywo łączą klasyczne brzmienie fortepianu z elektroniką, muzyką eksperymentalną i ambientem. Sami swoje brzmienie określają jako „skrzyżowanie fortepianu z automatem perkusyjnym”. Lukas zbudował specjalny system młotków, które uderzają w fortepian Erola, a kontrolowane są przez specjalnie do tego celu napisaną aplikację. Duet debiutował EP-ką Ezra w ubiegłym roku, natomiast pod koniec lutego ukazał się ich pełnoprawny album Dilaltion. Ich krótką karierę od początku wspiera Gilles Peterson, który regularnie grywał singiel Ezra Was Right w swojej audycji, a do tego umieścił go na jednej ze swoich składanek.

21.03.2015
Carbon Central: artyści z Polski, Czech, Słowacji i Węgier na X edycji 
Festiwalu Tauron Nowa Muzyka.
Podczas jubileuszowej 10. edycji Festiwalu Tauron Nowa Muzyka kontynuowany będzie projekt Carbon Atlantis z ubiegłego roku. Tym razem pod hasłem Carbon Central, w nowej przestrzeni, z udziałem artystów z Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Kuratorem projektu po raz kolejny będzie Wojciech Kucharczyk. Festiwal odbędzie się w dniach 20-23 sierpnia na terenie Nowego Muzeum Śląskiego w Katowicach.
Carbon Atlantis, czyli specjalny projekt w podziemnych salach nowego Muzeum Śląskiego podczas zeszłorocznej edycji Festiwalu Tauron Nowa Muzyka okazał się sporym sukcesem, dlatego też w tym roku będzie kontynuowany. Biorącym udział w projekcje zależało, żeby wykorzystać wszelkie aspekty miejsca, od ogromnej powierzchni, przez niepowtarzalność sytuacji aż po akustyczne kwestie, bardzo długi i dziwny pogłos pomieszczenia, przy okazji tworząc na jedyne dwa dni wyimaginowane, efemeryczne muzeum.  Jednak w tym roku muzeum już zapełni się eksponatami, swoją docelową kolekcją, zatem potrzeba innego pomysłu. W związku z tym wydarzenia w ramach Carbon Central odbywać będą się nie pod, a nad ziemią.
Tak tegoroczny projekt charakteryzuje jego kurator, Wojciech Kucharczyk:
„Jako aktywny muzyk, często podróżujący, dość dawno temu zauważyłem rażącą dysproporcję w prezentowaniu na festiwalach w naszym regionie muzyki z krajów sąsiednich. Nie bardzo rozumiem, skąd się taka luka bierze, czy nie ma zainteresowania? Czy nie ma wystarczająco ciekawej muzyki? Czy są to jakieś wpisane w mentalność zaszłości poprzednich, minionych epok? Wydaje się to jakimś strasznym przeoczeniem. Niewiedza i brak wymiany nikomu nie służą.
Dość długo próbowałem na różne sposoby coś z tym zrobić, bo widziałem, że całe lawiny wspaniałej muzyki giną bez należytej prezentacji. Jest to dziwne, że mieszkając za miedzą niewiele wiemy o tym, jeśli cokolwiek, co się dzieje w Czechach, na Słowacji, na Węgrzech, a jeśli się wiele ostatnio mówi w Polsce i za granicami o boomie w polskiej nowoczesnej muzyce poszukującej i „przygodowej“, to może trzeba się zastanowić i przyglądnąć także sąsiadom, żeby czegoś ważnego nie przeoczyć? Po chwili oczywiście okazuje się, że ten boom jest teraz w zasadzie wszędzie, dzieje się w różnych proporcjach, jasne, ale świetnej muzyki jest naprawdę sporo i ta jakościowa fala nieustannie rośnie.
Zatem jako kurator postanowiłem w tym roku zaproponować jakieś wstępne rozwiązanie tego problemu – zaprośmy gości także z tych krajów i pokażmy ich w dość bezprecedensowej jak na polskie festiwale ilości, zmieszajmy z artystami z Polski na jednej scenie i cieszmy się, że to wszystko tak pięknie rośnie. Pomysł został natychmiast przez organizatorów zaakceptowany. Wziąłem się do pracy.
I z wielką przyjemnością prezentuję efekty moich poszukiwań. Atlantis zmieniamy na Central, bo jesteśmy w centrum Europy, bo chcemy się na moment skupić na sobie, nie zwracać się w przeszłość, nie oglądać na innych, ale jako punkt centralny wybrać wszechobecne tu i teraz”.
16 artystów i projektów które wezmą udział w Carbon Central, to mamy nadzieję reprezentatywna mieszanka artystycznych postaw, koncepcji, światopoglądów i stylistyk, od różnych odmian techno, przez hip-hop, psychodeliczne piosenki w elektronicznej zalewie aż po juke i footwork oraz wszelkie jeszcze nienazwane style. Będą także specjalne sety didżejskie szeroko prezentujące sceny muzyczne wspomnianych krajów.
Nasi Goście: Palmovka, Sister Body, Ventolin (CZ), Amen Tma, Jacques Kustod, Urbanfailure (SK), Silf (SK/HU), Synus0006 (HU), oraz z Polski: GAAP KVLT, John Lake, Polly Týkk aka Karolina Karnacewicz, Krojc, Mikołaj Tkacz aka Wszystko, Rhythm Baboon, Souvenir de Tanger, Syny.
Palmovka
Ukrywająca się pod pseudonimem Palmovka Lucia Udvardyova wyemigrowała do Londynu aby zgłębiać muzyką elektroniczną u źródła – w sklepach płytowych i na imprezach techno. Wróciła do Pragi, gdzie skupiła się na eksperymentalnej elektronice zarówno w praktyce jak i w teorii. Poza tworzeniem własnej muzyki założyła wytwórnię Baba Vanga i ceniony blog Easterndaze poświęcony niezależnej muzyce z naszej części Europy, a także rozwijała karierę dziennikarską pisząc m.in. dla serwisu The Quietus.
Sister Body
Sister Body to czeski duet balansujący gdzieś na granicy noise’u, dubu i ambientu, lubujący się w kasetach magnetofonowych wydawanych w podziemnych wytwórniach na całym świecie. Jedna z nich, amerykańska sPLeeNCoFFiN, tak charakteryzuje ich muzykę: „unikalne brzmienie łączące minimalistyczny synthwave z mrocznych dubem”. Z kolei czeskie Radio Wave pisze o „surowych strukturach rytmicznych, pulsujących dronach i rozstrojonych partiach syntezatorów”.
Ventolin
David Doubek za pośrednictwem projektu Ventolin ma zamiar raz na zawsze zażegnać spór związany z wyższością/niższością producentów wobec DJ-ów. Doubek swoje występy nazywa „live personal appearance”, co według niego podsumowuje wszystkie niuanse grania elektroniki na żywo. Zainspirowany Jamesem Murphy’m czy Blackbird, Ventolin specjalizuje się tanecznej elektronice tworzonej na analogowych syntezatorach z okazyjnymi wycieczkami w rejony bardziej eksperymentalne. Zwierzę sceniczne.
Amen Tma
Amen Tma to eksperymentalny słowacki duet zainspirowany muzyką balijską i nietypowymi konstrukcjami rytmicznymi. Powyższe inspiracje Amen Tma przekuwa w abstrakcyjne techno z psychodelicznymi naleciałościami, które wypełniło debiut grupy, płytę „Insect Phonetics Research”. Pochodzący z płyty utwór „The Mounting” trafił na kompilację „Below the Radar 19” magazynu The Wire.
Jacques Kustod
Jacques Kustod to fikcyjna postać wymyślona przez Andreja Kabala, słowackiego producenta z Bratysławy, członka kolektywu Counterpoint i jednego z twórców wytwórni Exitab. Kustod stawia na muzykę eksperymentalną i noise z wpływami minimal techno i nagraniami terenowymi. Inspiruje go science-fiction, Blade Runner albo Alphaville Goddarda to jest to.
Urbanfailure
Za projektem Urbanfailure kryje się słowacki artysta Michal Lichý, który karierę zaczynał na początku XXI wieku. Aktualnie zajmuje się rozimprowizowanym noise’m i eksperymentalnym techno, jego korzenie sięgają jednak znacznie dalej – na początku kariery skupiał się na hałaśliwym D.I.Y. punku. W swoim kraju bywa określany jako legenda undergroundu. Jeden z założycieli słynnego Urbsounds Collective.
Silf
Nazwa Silf nawiązuje do określenia MILF (Mother I’d Like to Fuck) wywodzącego się z kolei branży filmów porno, z tą różnicą, że matkę zastąpiły tu syntezatory. Węgierski duet swoją muzykę określa jako „zsyntetyzowaną erotykę z dodatkiem automatów perkusyjnych”. Pierwszych efektów tego podejścia do produkcji posłuchać można na ich EP-ce wydanej w barwach wytwórni Farbweschsel. Przy okazji to duet dwóch postaci znanych również z działałności solowych: Alpar + S Olbricht.
Synus0006
Lubuje się w mocnym techno, którego nie powstydziliby się tzw zachodni producenci. Za cel stawia sobie tworzenie utworów, których „można słuchać bez końca”. Mimo elektronicznego instrumentarium, Synus0006 przyjął bardzo klasyczny sposób rejestrowania muzyki – jego utwory nagrywane są „na setkę”. Poza własną muzyką promuje też innych twórców – jest założycielem wytwórni Panel Trax Records i B4CK6ROUNDNO1SE.
GAAP KVLT
Ukrywający tożsamość, zakapturzony specjalista od mrocznego, transowego, powolnego techno, w którym inspiracje rodem z krajów Magrebu spotykają się z syntetycznym brzmieniem w duchu industrialnych przestrzeni Detroit. Na koncie ma kasetę „Iconnu”, dwie EP-ki oraz debiutancki album „Void” wydany w barwach wytwórni MontypeRec.
Karolina Karnacewicz aka Polly Týkk
Didżejka, promotorka, animatorka kultury. O muzyce pisze dla polskich, czeskich i słowackich tytułów. Od strony praktycznej, interesuje ją przede wszystkim eksperymentalna elektronika i sound art. Współpracowała z licznymi galeriami sztuki oraz organizacjami non-profit, dla których realizowała projekty okołomuzyczne. Jako didżejka m.in remiksowała na żywo ścieżkę dźwiękową do filmu „Metropolis”, występowała ze specjalną selekcją skupioną na muzyce polskiej i czeskiej, a pod pseudonimem DJ Morgiana grała improwizowane winylowe dj-sety do legendarnego czeskiego filmu „Morgiana“ właśnie.
John Lake
John Lake aka Janek Jezioro na koncie ma szereg wydawnictw dla BDTA, udział w projekcie Iron Noir, a z różnymi projektami koncerty na festiwalach Unsound, Ars Cameralis czy Supermarket Art Fair w Szwecji. Na swoich płytach i kasetach wydaje hałaśliwą i rozimprowizowaną techno-elektronikę, której wspólnym mianownikiem zwykle bywa analogowy motoryczny rytm, do którego „niektórzy nie potrafią nie tańczyć, a inni tylko wiją się ze strachu”. Czasem znany również jako Lugozi.
Krojc
Krojc karierę zaczynał jako gitarzysta Lao Che. W 2011 roku postanowił porzucić gitary na rzecz syntezatorów i rozpocząć karierę solową. Dotychczas nagrał cztery solowe płyty oparte przede wszystkim na brzmieniach analogowych syntezatorów, mogą inspirować go wspomnienia z dzieciństwa, stare kreskówki, twórczość Themersonów, zdarzyło mu się także oddać muzyczny hołd jednej z najbarwniejszych postaci stworzonych przez Stanisława Lema – pilotowi Pirxowi.
Mikołaj Tkacz aka Wszystko
Entuzjasta samplowania, beatmaker i niedoszły hip-hopowiec. Tworzy w ramach licznych projektów, które ostatecznie postanowił skupić pod wspólnym szyldem WSZYSTKO. Działa w dwóch wytwórniach, rysuje komiksy i „Naprawdę nieśmieszne rysunki”, a do tego produkuje nagradzane wideo-arty. Wszystko może się tutaj wydarzyć.
Rhythm Baboon
Polski przedstawiciel chicagowskich brzmień juke/footwork, które w autorski sposób łączy z popularną na Wyspach Brytyjskich bass music, lubi wykraczać poza ustalone ramy gatunków. Wydaje w ramach labeli Concrete Cut i Polish Juke, a jego produkcje doceniane są również za granicą – trafiały m.in. na kompilację Juke Underground z Chicago czy Good Street Records z Wielkiej Brytanii.
Souvenir de Tanger
Souvenir de Tanger czyli Wiktor Milczarek to warszawski producent, który w swoich utworach opowiada o kulturze arabskiej dźwiękami zachodniej muzyki klubowej. W 2014 roku wydał dwie płyty (”I” i ”II”), obydwie ukazały się nakładem niezależnej oficyny wydawniczej BDTA. Rytmiczna muzyka z głębokim basem zagrana na analogowych i cyfrowych urządzeniach, a wprawne ucho z łatwością doszuka się tu inspiracji twórczością legendarnego Muslimgauze.
SYNY
SYNY tworzą Robert Piernikowski oraz 1988. Robert już trzecią dekadę, a 1988 drugą eksplorują w różnych konfiguracjach rejony hiphopu, który i tym razem stał się mocnym fundamentem w ich twórczości. Niejako wracając do korzeni, czerpiąc garściami z klasyki i przetwarzając ją przez własną oryginalną wrażliwość stworzyli niemal filmową płytę „ORIENT”. Mistrzowska produkcja i epickie teksty łączą się w zwarty, spójny klimat, który niesamowicie wciąga. „Orient” to niejednoznaczna płyta, w pewnym sensie wymagająca, ale i też niepozornie prosta w odbiorze.

26.02.2015
Nieprzewidywalny Tyler, The Creator, nastrojowy Jamie Woon, ruszający na podbój festiwalowych scen Kwabs i grający nastrojowe techno na żywych instrumentach duet Kiasmos zagrają w sierpniu podczas jubileuszowej edycji festiwalu Tauron Nowa Muzyka.
Drugie ogłoszenie artystów którzy wystąpią podczas tegorocznej edycji charakteryzuje absolutny eklektyzm. Począwszy od dzikiego hip-hopu Tylera, the Creatora, poprzez nowatorski soul Kwabsa, na nastrojowej ale i tanecznej elektronice Kiasmos skończywszy.
Tyler, The Creator
Tyler, The Creator mimo młodego wieku szybko zapracował sobie na status postaci kultowej. Razem z Earlem Sweatshirtem przewodzi hip-hopowemu kolektywowi Odd Future, który czasami nazywany jest Wu-Tang Clanem naszych czasów. Odd Future podobnie jak ekipa z Nowego Jorku jest kuźnią talentów. Stamtąd wywodzi się m.in. Frank Ocean. Jednak jeśli chodzi o talent do rymowania, do Tylera w jego ekipie nikt nie ma startu. 24-latek ma niski i zachrypnięty głos bardziej pasujący do zmęczonego życiem starca, względnie Toma Waitsa. Rapuje powoli, klejąc wielopoziomowe rymy i opowiadając o mało przyjemnych tematach w rodzaju ciężkiego dzieciństwa, myśli samobójczych, problemów narkotykowych czy młodocianej przestępczości. Nic dziwnego, że każdy ze swoich trzech solowych albumów ma formę sesji terapeutycznej, podczas której Tyler rozmawia ze swoim psychiatrą. Jak na młodego gniewnego przystało, Tyler nie poprzestaje na buntowniczych tekstach. Po koncertach zdarzało mu się usłyszeć różnego rodzaju zarzuty (od zniszczenia sprzętu na pobiciu skończywszy), a w niektórych miastach wizyty Odd Future kończyły się zamieszkami.
Jamie Woon
Cztery lata temu Jamie Woon obok Jamesa Blake’a stał w awangardzie post-dubstepu. Zaczął od współpracy z Burialem, a później jako jeden z pierwszych mieszał ze sobą tradycje songwriterskie, głębokie basy i wpływy soulowe. Całość serwował z niespotykaną wcześniej lekkością, tak że sprawdzała się zarówno w klubach jak i w kościele – jak na zakończenie festiwalu Tauron Nowa Muzyka w 2011 roku. Swoimi bujającymi utworami zaskarbił sobie sympatię Polaków, a po wspomnianym koncercie przyjeżdżał do Polski wielokrotnie i z różnymi składami, a na każdy kolejny występ trudniej było kupić bilety, mimo, że odbywały się w coraz większych salach. Numery Wayfaring Stranger, Shoulda czy Night Air na stałe zapisały się na kartach historii nowej muzyki. Ostatnie lata to dla Jamie’go okres ciszy, wiadomo jednak, że pojawi się gościnnie na nowej płycie grupy Portico (dawniej Portico Quartet), która także w sierpniu wystąpi w Katowicach. Czy on sam przywiezie ze sobą nowy album? Czas pokaże.
Kwabs
Kwabs to prawdziwa świeżynka. Jego debiutancki album ukaże się dopiero w maju, a całkiem niedawno wokalista trafił do zestawienia BBC Sound of 2015. Urodził się w Londynie jednak jego korzenie sięgają Ghany. Charakteryzuje się głębokim soulowym barytonem, który łączy z jazzowymi wpływami i delikatną elektroniką. Jeszcze przed płytowym debiutem może pochwalić się utworem nagranym ze współpracującym z Jessie Ware Dave’em Okumu oraz trasą z Plan B. Wśród inspiracji wymienia Arethę Franklin, The Strokes i Hot Chip, trudno więc powiedzieć, czego spodziewać się po jego debiucie. Jedno jest pewne, jego koncert na Tauron Nowa Muzyka będzie ostatnią okazją, by zobaczyć go w tak kameralnych okolicznościach.
Kiasmos
Kiasmos to nowy projekt specjalizującego się w nastrojowym ambiencie Olafura Arnaldsa oraz znanego z Bloodgroup Janusa Rasmussena. Jeśli jednak spodziewacie się muzyki utrzymanej w estetyce któregokolwiek z wyżej wymienionych panów, możecie się zdziwić. Kiasmos to nastrojowe techno, któremu najbliżej do Panthy du Prince’a. Nie ma tu ani synthpopowych piosenek ani czerpiących z ambientu i klasyki rozbudowanych kompozycji. Jednak mówienie o debiucie Kiasmos wyłącznie w kontekście tanecznej elektroniki byłoby sporym nadużyciem. Panowie przy nagrywaniu korzystali z oszałamiającego zestawu instrumentów począwszy od fortepianu i kwartetu smyczkowego, poprzez żywą perkusję i analogowe syntezatory, na automatach perkusyjnych i samplach maszynki do mięsa skończywszy. Dzięki temu ich debiutancki materiał jest niezwykle wielowarstwowy i świetnie sprawdza się zarówno na parkiecie jak i w zimowy wieczór przy kominku.

5.02.2015
Rok 2015 dla Festiwalu Tauron Nowa Muzyka zaczął się świetnie – w styczniu w Groningen nasz Festiwal po raz trzeci został okrzyknięty Najlepszym Małym Festiwalem w Europie. Pora zadbać o przyszłoroczny plebiscyt i skład jubileuszowej, dziesiątej edycji AD 2015.
Na początek mamy dla was ośmiu artystów. Jak zwykle z różnych rejonów szeroko pojętej nowej muzyki i jak zwykle projekty zarówno legendarne jak i debiutantów. Po raz kolejny poszczególne sceny będą miały swoich kuratorów, a jednym z nich będzie agencja Little Big. Headlinerem Little Big Stage będzie duet Autechre, wystąpią na niej również  Dopplereffekt, Vessels i Objekt. Na pozostałych scenach na terenie Nowej Siedziby Muzeum Śląskiego zobaczymy m.in. The Juan MacLean, Ghostpoet, Fatima & The Eglo Live Band oraz odmienione Portico.
Autechre
Do legend niewątpliwie zaliczyć należy Autechre, pierwszego headlinera tegorocznej edycji festiwalu. Brytyjskiego duetu bywalcom Tauron Nowa Muzyka ani fanom muzyki elektronicznej przedstawiać raczej nie trzeba. Rob Brown i Sean Booth od prawie trzech dekad konsekwentnie kroczą własną drogą, niespecjalnie przejmując się obowiązującymi trendami i stale stawiając przed słuchaczami nowe wyzwania – zarówno muzyczne jak i wizualne. Struktury rytmiczne ich utworów nawet jak na standardy muzyki IDM są karkołomne, a koncerty grane w absolutnej ciemności nakazują skupienie się wyłącznie na tym co najważniejsze – na muzyce.
Dopplereffekt
Dopplereffekt to projekt tyleż kultowy co tajemniczy. Założony przez Geralda Donalda, połowę równie kultowego duetu Drexciya, oscylujący wokół techno, house’u i electro w odmianie kosmiczno-naukowej, a pochodzący z amerykańskiej ojczyzny tych trzech gatunków – Detroit. Donald zawsze dbał o swoją anonimowość. Do tego stopnia, że nie informował o tym w jakim projekcie aktualnie się udziela, co biorąc pod uwagę jego stale zmieniające się upodobania muzyczne, wcale nie było takie oczywiste. Do Katowic Dopplereffekt przywiezie materiał z dwóch wydanych po kilkuletniej przerwie EP-ek – Tetrahymena z 2013 roku i Hypnagogia z 2014. Oczywiście o ile nie zdecyduje się zaskoczyć jakimś nowym materiałem w międzyczasie.
Vessels
Zapamiętajcie tę nazwę, bo koncert Vessels będzie jednym z najbardziej energetycznych nadchodzącego festiwalu. Przy pomocy dwóch perkusji i niezliczonych elektronicznych gadżetów Vessels pokażą jak utwory Modeselektor i Jamesa Holdena brzmią zagrane na żywych instrumentach. Nie zabraknie też autorskiego materiału, choćby rewelacyjnego Elliptic, które w remiksie Barker & Baumecker stało się hitem w berlińskim Berghain. Poza aranżacją coverów i pracą nad autorskim materiałem członkowie zespołu świetnie radzą sobie także z remiksami – na koncie mają kombinacje z materiałami Nilsa Frahma, Maximo Park czy Rival Consoles.
Objekt
Objekt to koszmar każdego dziennikarza. Nie ma najmniejszych szans aby włożyć go do konkretnej szufladki gatunkowej. Raz gra bardziej techno innym razem elektro, czasem stawia na bass music, innym jeszcze razem na noise. Każda jego EP-ka jest „z innej parafii”, a stałości gatunkowej nie potrafi utrzymać nawet w ramach pełnoprawnego albumu Flatland z 2014 roku. Trudno o lepszą rekomendację.
Ghostpoet
Specjalizujący się w „barowym hip-hopie” podopieczny Gillesa Petersona w marcu powróci z nowym albumem, który ma się diametralnie różnić od jego dotychczasowych dokonań. Wydany na początku stycznia singiel Off Peak Dreams sugeruje odwrót od elektroniki na rzecz muzyki opartej na żywych instrumentach, przy której artystę wspierali członkowie jego koncertowego składu. Tym razem na płycie londyńczyka usłyszymy także gości, zaśpiewają m.in. Lucy Rose, Etta Bond i Paul Smith z Maximo Park. Również ciężar gatunkowy ma być obniżony – na poprzedniej płycie Ghostpoet rozliczał się z rozstaniem, tym razem wolny jest od bagażu emocjonalnego. Rapuje szybciej, perkusja gra bardziej skocznie, a na koncercie zamiast smucić się razem z nim w oparach dymu będzie można z czystym sumieniem sobie potańczyć.
Fatima & The Eglo Live Band
W ubiegłym roku jednym z czarnych koni festiwalu okazała się Elliphant. W tym roku w Katowicach zobaczymy inną, pochodzącą ze Skandynawii wokalistkę. Fatima urodziła się w Szwecji, od dawna jednak związana jest z Londynem. Tam poznała Sama Shepherda nagrywającego jako Floating Points, z którego koncertowym ansamblem związała się na stałe. Poza tym współpracowała z Dam-Funkiem, Benjim B, Teebsem i innymi producentami obracającymi się w klimatach soulowych, funkowych i hip-hopowych. Wraz z wydanym w ubiegłym roku debiutanckim albumem Yellow Memories Fatima wyrusza na podbój świata solo.
Portico
Jeśli pamiętacie Portico Quartet jako nujazzowy skład grający lekkie i przyjemne utwory oparte na brzmieniu tajemniczego bębna Hang, możecie się zdziwić. Grupa w ubiegłym roku przekształciła się z kwartetu w trio (stąd nowa nazwa), a jazzowe improwizacje zastąpiły beaty i syntezatory, do których wkrótce dołączyć mają również wokale. W kwietniu ukaże się debiut muzyków pod szyldem Portico, a wyda go wytwórnia Ninja Tune. Fani podszytego elektroniką jazzu nie powinni się jednak martwić – w charakterze wokalistów na płycie usłyszymy m.in. Jono McCleery, Jamiego Woona i Joe Newmana z grupy Alt-J.
The Juan MacLean
Jeden z najciekawszych artystów wytwórni DFA. Zaczynał jako gitarzysta w post-hardcore’owym Six Finger Satellite, jednak na początku XXI wieku przerzucił się na taneczną elektronikę, której do dziś pozostaje wierny. Popularności przysporzył mu przede wszystkim 12 minutowy singiel Happy House z albumu The Future Will Come z 2009 roku. MacLean nie wydaje często (na kolejny album trzeba było czekać aż pięć lat), jednak daleki jest od siedzenia z założonymi rękoma. Lista artystów, których zremiksował jest długa i bogata (m.in. Yoko Ono, Franz Ferdinand, Marina and the Diamonds i Chromeo), na koncie ma też kompilację DJ Kicks wydaną dla wytwórni K7.
W Katowicach MacLean promował będzie wydany w ubiegłym roku album In a Dream, na którym kontynuuje tradycję długich transowych utworów, w których chicagowski house miesza się z popowymi wokalami i analogowymi syntezatorami brzmiącymi jak skrzyżowanie Maserati i Nisennenmondai. Na płycie wspiera go znana z LCD Soundsystem Nancy Whang.


Sprawdź inne wydarzenia @ Katowice

Tauron Nowa Muzyka 2015 Katowice

OFF Festival 2019

Pt, 02 sierpnia 2019
godz: 15:00

Tauron Nowa Muzyka 2015 Katowice

Męskie Granie 2019 | Katowice

Sb, 10 sierpnia 2019
godz: 17:00

Tauron Nowa Muzyka 2015 Katowice

BASS CAMP 2019

Cz, 15 sierpnia 2019
godz: 15:00

Tauron Nowa Muzyka 2015 Katowice

T A K A live / RDK B-DAY

Sb, 24 sierpnia 2019
godz: 22:00

Tauron Nowa Muzyka 2015 Katowice

Upper Festival 2019

Pt, 30 sierpnia 2019
godz: 20:00

Tauron Nowa Muzyka 2015 Katowice

QueFestival 2019

Sb, 19 października 2019
godz: 18:00

od 99 PLN