Tauron Nowa Muzyka 2011

Clubbing

Czwartek, 25 sierpnia 2011
godz: 18:00

Była KWK

, Katowice

Pokaż na mapie Pokaż na mapie

TIMETABLE TAURON NOWA MUZYKA FESTIWAL 2011
 
25.08 CZWARTEK
Lamb @ Galeria Szyb Wilson / Katowice godz. 20.00

26.08 PIĄTEK / KWK Katowice – Nowe Muzeum Śląskie

MAIN STAGE:
Amon Tobin 00.00
Modeselektor Live 22.00
Bonoaparte Live  20.00
Wojtek Mazolewski & Niewinni Czarodzieje 18.00

LITTLEBIG STAGE:
Machine Drum 03.00
When Saints Go Machine 02.00
Ford & Lopatin  01.00
Walls 23.00
Seefeel 21.00
Emika 19.00

RED BULL MUSIC ACADEMY STAGE / Hala Gwarek:
Teebs 03.00
Jeremiah Jae 02.00
Daisuke Tanabe 01.00
Eleven Tigers 23.00
Chino 22.00

RED BULL TOUR BUS:
Dels 23.00
Teielte 21.00

27.08 SOBOTA / KWK Katowice – Nowe Muzeum Śląskie

MAIN STAGE:
Apparat 00.00
Bodi Bill 22.00
Little Dragon 20.00
Novika & The Lovefinders 18.00

MARY ANNE HOBBS PRESENTS STAGE:
Pearson Sound 05.00
Lorn 4.00
Roska 3.00
Oris Jay 2.00
Mary Anne Hobbs 01.00
Darkstar 23.00
Instra:Mental 21.00
Ras G 19.00
Boxcutter 18.00

RED BULL MUSIC ACADEMY STAGE / Hala Gwarek:
Superpitcher 03.00
Matias Aguayo 01.00
Jacek Sienkiewicz 24.00
YULA 23.00
CH.District 22.000

RED BULL TOUR BUS:
Lunice 21.00
Spoek Mathambo 23.00

28.08 NIEDZIELA

Jamie Woon @ Kościół Ewangelicki / Katowice 20.00
Mount Kimbie @ Jazz Club Hipnoza / Katowice 22.00


Ostatni zestaw artystów, którzy pojawią się pod koniec sierpnia na terenach Nowego Muzeum Ślaskieg by wystąpić w ramach szóstej edycji festiwalu Tauron Nowa Muzyka, zadowolić powinien zarówno fanów mocno eksperymentalnego dubstepu, jak i miłośników krajowej awangardy dźwiękowej.
 
Dla tych pierwszych przygotowaliśmy koncert jednego z najciekawszych przedstawicieli londyńskiej sceny elektronicznej – Litwina, Jokubasa Dargisa, znanego lepiej jako Eleven Tigers. To właśnie on, znajdując się pod olbrzymim wpływem Buriala, pokazał w zeszłym roku w  jaką stronę może ewoluować dubstep, gdy połączyć go z fascynacją amerykańskim minimalizmem spod znaku Steve Reicha i IMD-owymi rytmami, noszącymi wyraźne ślady inspiracji dokonaniami Aphex Twina. Jego debiutancki album Clouds are Mountains okazał się jedną z  najciekawszych płyt 2010 roku, przynosząc muzykę równie niepokojącą co piękną i pokazując, że w dubstepowej ramie znajduje się miejsce zarówno dla żywiołowych improwizacji, jak i dla rozwiązań kojarzonych raczej z  post-rockiem. Innowacyjność tej muzyki momentalnie zwróciła uwagę brytyjskich DJ-ów radiowych, ze szczególnym uwzględnieniem „matki chrzestnej dubstepu” – Mary Anne Hobbs, zapewniając Eleven Tigers stałą obecność na radiowej playliście oraz status jednego z  najciekawszych debiutantów na nowobrzmieniowej scenie. Tegoroczny, drugi w jego karierze album długogrający zatytułowany po prostu 111 potwierdził jedynie, że muzyczna wyobraźnia Eleven Tigers nie zna praktycznie żadnych granic, a wycieczki w stron trip-hopu czy klasycznego techno nadały jego kompozycjom jeszcze bardziej taneczny charakter.
 
Polscy artyści natomiast, których w tym roku zaprosiliśmy na festiwal, to doskonała mieszanka hip-hopu, minimalu i ciężkiego IDM. Jak co roku zagra dla Was prawdziwa legenda śląskiej sceny elektronicznej – C.H. District, prezentując materiał z najnowszej płyty Conclusion. Oprócz niego wystąpi również: Chino – grafik, plakacista i eksperymentator związany z katowicką ASP, grający własną, zupełnie osobną wersję klasycznego acid house’u i  detroit techno. Pojawi się także miłośnik połamanych rytmów – Teielte – który przy pomocy samplera i adapterów pokaże Wam w jak niespodziewane strony może ewoluować instrumentalny hip-hop, oraz niesamowita Yula, autorka teledysków między innymi dla Matiasa Aguayo, prezentująca bardzo osobiste połączenie powstańczych wierszy swojej babci z  elektro-akustycznymi brzmieniami.


Szósta edycja festiwalu Tauron Nowa Muzyka to nie tylko wielcy artyści cieszący się międzynarodowym uznaniem jak Amon Tobin, ale także okazja do posłuchania twórców, którzy od lat tworzą muzykę całkowicie nieprzeciętną, wymykającą się opisowi i docierającą do węższego grona odbiorców.
 
Jednym z takich twórców jest bez wątpienia Japończyk Daisuke Tanabe, który w świadomości słuchaczy zaistniał jako autor gorąco przyjętego w 2010 roku albumu Before I Forget na którym udowodnił, że nadzieje jakie pokładano w nim od 2006 roku, kiedy to zadebiutował w wytworni legendarnego Gillesa Petersona, nie były bezpodstawne. Tworząc muzykę ukierunkowaną przede wszystkim na podbicie klubowych parkietów, pełną potężnych uderzeń basu i hip-hopowych rytmów, zdołał połączyć ją z brzmieniami kojarzącymi się dotychczas z ambientem czy rozwiązaniami stosowanymi przez prekursorów muzyki elektronicznej. Wśród jego inspiracji bez problemu można odnaleźć reggae, folk czy wyraźną fascynację klasyką techno, jednak połączenie tych wszystkich składników z olbrzymim naciskiem na melodie, stanowiące największy wyróżnik jego muzyki, sprawia, że Tanabe oferuje słuchaczom muzykę unikatową, trudną do porównywania z dokonaniami jakiegokolwiek innego artysty.
 
Równie niedefiniowalna zdaje się być także muzyka kolejnego gościa naszego festiwalu Mtendere Mandowy, który pod nazwą Teebs zadebiutował w zeszłym roku w wytwórni Brainfeeder, publikującej najciekawszych artystów tworzących muzykę z pogranicza instrumentalnego, abstrakcyjnego hip-hopu, przekraczającej wszystkie granice awangardy. Tym, co najmocniej charakteryzuje dźwięki tworzone przez Teebs jest połączenie prawdziwie malarskiej wrażliwości na niuanse (przez kilka lat pracował jako projektant i twórca okładek płytowych), z bezkompromisowym podejściem do klasycznych, hip-hopowych rozwiązań, które w jego wykonaniu zyskują kolejną młodość. Przyznając się w wywiadach do olbrzymiej fascynacji dokonaniami Native Tongues i innych klasyków organicznego hip-hopu, nader często sięga po bardzo mocno przetworzone
i zniekształcone brzmienie żywych instrumentów, tworząc muzykę równie piękną i subtelną, co niepokojącą. Porównywany z jednej strony z Flying Lotusem, z którym łączy go upodobanie do wielowarstwowych, skomplikowanych rytmów, z drugiej zaś z Onrą – bowiem podobnie jak on nie boi się budować swoich kompozycji wokół wpadających w ucho mikromelodii, Teebs jest bez wątpienia jednym z najciekawszych artystów, tworzących współczesny instrumentalny hip-hop.
 
W zupełnie innym kierunku podąża natomiast kolejny przedstawiciel wytwórni Brainfeeder, który pojawi się w ostatni weekend sierpnia by zagrać na terenie Nowego Muzeum Śląskiego. Jeremiah Jae, o którym mowa, to jeden z najnowszych nabytków wytwórni prowadzonej i założonej przez cieszącego się olbrzymim uznaniem Flying Lotusa (bezspornie największej gwiazdy gwiazdy TNM w 2008 roku) i jeden z najbardziej osobliwych twórców w jej katalogu. Jego muzyka to setki sampli wygrzebanych zarówno z klasyki hip-hopu spod znaku J Dilla czy Madliba, jak i z kompletnie zapomnianych funkowych nagrań sprzed kilkudziesięciu lat, poddanych niezliczonej ilości przeróbek i modyfikacji, zniekształconych do tego stopnia, że powstaje całkiem nowa jakość i brzmienie, którego nie sposób przypisać innemu twórcy. Nad wszystkimi kompozycjami dominuje charakterystyczny, lekko ochrypły głos Jae, który w spokojny, pozbawiony emocji sposób składa mistrzowskie  rymy opisujące świat z perspektywy dwudziestokilkuletniego mieszkańca Chicago. Jeśli tylko interesuje Was w jak niespodziewane strony może podążyć hip-hop, to ten występ będzie wydarzeniem którego nie powinniście przegapić.
 
Jendocześnie jesteśmy zmuszeni poinformować Was, że na festiwalu nie wystąpi Gold Panda. Artysta napisał:
 
Z przykrością zawiadamiam moich wszystkich polskich fanów, że nie będę mógł wystąpić 26 sierpnia na Festiwalu Tauron Nowa Muzyka, z bardzo poważnych powodów rodzinnych. Mam nadzieję, że podając to na tyle wcześnie, mogę liczyć na Waszą wyrozumiałość. Najmocniej przepraszam i mam nadzieję, że będziecie się świetnie bawić na doskonałym evencie. Do zobaczenia wkrótce.


Jak sami twierdzą, ich muzyka jest mroczna, organiczna, pełna melodii i wokalnych popisów, naszpikowana syntezatorowymi brzmieniami i tekstami pełnymi dziwnych skojarzeń, a wśród swoich inspiracji wymieniają Matthew Herberta, Moloko i White Noise.
 
Istnieją od 2007 roku, jednak dopiero teraz, po latach podbijania duńskich i skandynawskich klubów, zdecydowali się na nagranie swojego oficjalnego debiutanckiego LP pt: Konkylie (2011), który momentalnie wzbudził ogromne zainteresowanie słuchaczy na całym świecie. Nagrywając Konkylie, duński kwartet When The Saints Go Machine pokazał, że we współczesnym popie wciąż jeszcze jest miejsce dla zespołów, które nie boją się flirtu z elektroniczną awangardą spod znaku Aphex Twina, opakowaną w strukturę tanecznych przebojów i czerpiącą pełnymi garściami z klasycznego soulu, nu-jazzu oraz folku (jeden z pierwszych recenzentów określił nawet ich brzmienie jako „Fleet Foxes bez gitar”). Całości dopełnia charakterystyczny wokal Nikolaja Manuela Vonsilda, który swoim falsetem, kojarzącym się z głosem Jamiego Woona czy Anthony’ego (z Anthony and the Johnsons) potrafi kompletnie zahipnotyzować słuchaczy, zwłaszcza w trakcie koncertów, kiedy towarzyszy mu zespół, który często z tej okazji zamienia syntezatory i elektronikę na brzmienie żywych bębnów i instrumentów.
 
O tym, dlaczego w ciągu czterech lat zostali uznani za jeden z najciekawszych zespołów koncertowych w rodzinnej Danii, będziecie się mogli przekonać już w ostatni weekend sierpnia, kiedy to When The Saints Go Machine pojawi się w Katowicach, by zagrać u boku takich gwiazd, jak Amon Tobin, Lamb czy Little Dragon podczas szóstej edycji festiwalu Tauron Nowa Muzyka, uznanego w zeszłym roku za najlepszy mały festiwal w całej Europie.
 
Mamy nadzieję, że pierwsza wizyta w Polsce zgromadzi wszystkich fanów tego zespołu, który udowadnia, że we współczesnej muzyce nie ma żadnych gatunkowych barier!


Rok 2010 i piąta edycja Tauron Nowa Muzyka przynosiły Wam coś, o czym myśleliśmy od dawna, a co dla wielu z was stało się przełomowe i pozwoliło dołączyć do grona naszych widzów.Była to możliwość uczestniczenia w naszym festiwalu dla rodziców oraz profesjonalna opieka nad dziećmi podczas trwania wszystkich dni festiwalowych! Podobnie jak w zeszłym roku, nie zapominamy o zabieganych rodzicach, którzy chcieliby w ostatni weekend sierpnia cieszyć się najlepszą muzyką bez konieczności rozstawania się ze swoim potomstwem. Czekają na nie liczne zabawy, gry i warsztaty, w trakcie których będą mogły spróbować gry na różnych instrumentach muzycznych, rysować, wycinać, budować i poznawać nowych przyjaciół.
 
Również w tym roku, podczas 6. edycji Tauron Nowa Muzyka 2011, we współpracy z TIKA Studio z Bytomia zapewnimy naszym najmniejszym fanom cały szereg atrakcji podczas obu głównych dni festiwalowych (26-27 sierpnia)!

Cały cykl nosi nazwę Junior Art. Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2011, a więc jak sama nazwa wskazuje skupiał się będzie na artystycznych działaniach wszelakich.Dzięki profesjonalnej i prowadzonej przez wykwalifikowanych specjalistów strefie dla dzieci wszyscy z was, którzy pragnąć wziąć udział w naszym festiwalu i pragną zabrać ze sobą swoje pociechy, mogą zrobić to bez jakichkolwiek wątpliwość czy też obaw.
Zapewniamy fantastyczne wrażenia muzyczne dla rodziców i świetną zabawę dla dzieci.
 

Oto program zajęć dla dzieci podczas 6 Tauron Nowa Muzyka Festiwal 2011:

JUNIOR ART FESTIWAL TAURON NOWA MUZYKA 2011:
 
26 Sierpnia (Piątek)–WARSZTATY TEATRALNE:
Dzieciaki przeniosą się w magiczny świat bajek, baśni i niesamowitych historii. Aktorka z Teatru Ateneum zaprezentuje dzieciom różne lalki i kukiełki, które były bohaterami wielu przedstawień. Każde dziecko będzie miało możliwość „zagrania” w przedstawieniu kukiełkami i lalkami teatralnymi. Będzie też możliwość stworzenia własnej pacynki lub kukiełki, którą dziecko będzie mogło wziąć do domu.
26 Sierpnia (Piątek)–WARSZTATY MUZYCZNO-PLASTYCZNE:
 
Poznamy różne instrumenty, weźmiemy udział w zabawach plastyczno muzycznych i stworzymy orkiestrę z nas samych. Będziemy śpiewać, krzyczeć, skakać do woli. Improwizacja kontrolowana – to świetna zabawa i ciekawe spotkanie z różnymi instrumentami – przeszkadzajki, wielkie bębny, dzwonki i inne.
 
26 sierpnia (Piątek)–27 Sierpnia (Sobota) WARSZTATY KONSTRUKTORSKIE:
 
Również w  tym roku nie może zabraknąć ulubionych warsztatów dziecięcych. Jak wiemy karton to najlepszy przyjaciel dziecka i daje nieograniczone możliwości tworzenia, pobudza wyobraźnię do samodzielnego tworzenia jej wytworów. Na naszych warsztatach będziemy konstruować szyby kopalniane, które następnie wspólnie będziemy malować. Na właścicieli najciekawszych szybów kopalnianych czekają nagrody.
 
26 Sierpnia (Piątek)–27 Sierpnia (Sobota) KUGLARSKIE ZABAWY DLA NAJMŁODSZYCH:
 
Nasi najmniejsi uczestnicy festiwalu będą mieli do dyspozycji bezpieczne miejsce do zabaw z kuglarzami, którzy zdradzą sekrety sztuki cyrkowej. Nauczą w jaki sposób kręcić talerzem cyrkowym i pokażą wiele innych ciekawych umiejętności.
 
26 Sierpnia (Piątek)–27 Sierpnia (Sobota) ULICZNA GRA W KAPSLE:
 
Niezapomniana zabawa podwórkowa z czasów naszego dzieciństwa (lata 80/90). Gra w kapsle to świetna alternatywa dla gier komputerowych. Na świeżym powietrzu do woli możemy tworzyć swoje pionki z kapsli i grać, grać, grać….
 
 
26 Sierpnia (Piątek)–27 Sierpnia (Sobota) KĄCIK ZABAW Z KLOCKAMI ZOOB
 
Do dyspozycji dzieci będą rewelacyjne klocki Zoob. Klocki konstrukcyjne ZOOB przeznaczone dla dzieci w wieku przedszkolnym i starszych. Są to klocki o całkowicie nowatorskim sposobie łączenia. Można z nich zbudować praktycznie wszystko tzn. różnego rodzaju pojazdy , dinozaury , budowle itp. ZOOB to nowy wymiar zabawy w przestrzeni. Zabawka doskonale wpływa na rozwój zdolności manualnych oraz koordynacji wzrokowo-ruchowej. Klasyka w najlepszym wydaniu!
 
27 Sierpnia (Sobota)–WARSZTATY GRAFFITI:
 
Wspólnie z artystami z firmy Rebel Art z Bytomia dzieciaki zapoznają się z techniką graffiti. Nasze warsztaty graffiti mają na celu zaznajomić dzieci z różnymi technikami malowania na murach. Będzie więc wesoło i kolorowo, a wszystko pod uważnym okiem ekspertów.
 
 
 
Mount Kimbie – TNM 2011 After Party – 28 Sierpnia 2011 – Jazz Club Hipnoza, Katowice.
 
Równocześnie pragniemy poinformować wszystkich zainteresowanych o pojawieniu się w sprzedaży biletów na oficjalne pofestiwalowe After Party, które odbędzie się w niedzielę 28 sierpnia w katowickim Jazz Club Hipnoza, a której gwiazdą będzie brytyjski duet Mount Kimbie!
 
Ze względu na bardzo ograniczoną pojemność Jazz Clubu Hipnoza do sprzedaży trafia bardzo limitowana ilość biletów na After Party w cenie 30 PLN!


Koniec sierpnia coraz bliżej, nie oznacza to jednak, że w programie VI edycji Festiwalu Tauron Nowa Muzyka nie pojawią się już żadne nowe gwiazdy. Wręcz przeciwnie – mamy zaszczyt ogłosić, że kolejnym artystą, który uświetni swoją obecnością katowicką imprezę będzie nie kto inny, jak Ras G, zaproszony przez kuratorkę jednej z naszych scen, Mary Anne Hobbs.
 
Nazywany spadkobiercą Sun Ra i Lee Perry’ego, amerykański producent i DJ to jeden z tych twórców, którzy wymykają się jakimkolwiek próbom kategoryzacji. Jego muzyka czerpiąca pełnymi garściami zarówno z IDM, jak i hip-hopu, nie bojąca się wycieczek w stronę czystego noise’u i rozbujanych dubowych produkcji to prawdziwie wybuchowa mieszanka, w której afrykańskie dziedzictwo przenika się swobodnie z  najbardziej zdehumanizowanymi odmianami muzyki tanecznej. Od ponad dekady Ras G nie ustaje w wysiłkach powiązania starożytnych tradycji Czarnego Kontynentu, takich jak wykorzystywanie dźwięków o podobno leczniczych właściwościach, znanych już szamanom sprzed tysiącleci z najnowszymi zdobyczami techniki produkcyjnej i brzmieniami kojarzonymi przez lata z ekstremalną awangardą muzyczną. Nie oznacza to jednak, że jego występy trafiają jedynie do hermetycznej grupki wyznawców – już pierwszymi setami zwrócił na siebie uwagę takich tuzów współczesnego hip-hopu, jak Flying Lotus czy Manu Dibiase, a kolejne nagrywane przez niego albumy, szybko doczekały się uznania i uważa się je za jedne z najważniejszych dokonań współczesnego instrumentalnego hip-hopu (choć należy przyznać, że w tym wypadku jest to bardzo umowna etykieta).
 
Tych z Was, którzy będą chcieli nieco odpocząć po czterodniowych festiwalowych szaleństwach, zapraszamy do Jazz Clubu Hipnoza na finałowe after-party, które uświetni swoją obecnością jeden z najciekawszych ambientowych duetów na świecie – Mount Kimbie. Choć działają od zaledwie trzech lat, a cały ich dorobek nagraniowy to jeden album i cztery EP-ki, zdążyli już doczekać się etykiety „ojców chrzestnych post-dubstepu” oraz uznania wśród publiczności i krytyków. Ich muzyka to sample, loopy i ambientowe brzmienia, ozdobione dziesiątkami szumów i mikrodźwięków, zdolnych zahipnotyzować każdego słuchacza, budząc skojarzenia z dokonaniami największych mistrzów gatunku – Boards of Canada czy Bibio. Podobnie jak oni, muzycy Mount Kimbie potrafią nasycić swoje kompozycje przejmującą melancholią, która jednak nigdy nie przechodzi w dołujący smutek, a obfite korzystanie z field recordingu sprawia, że wykonywane przez nich utwory nabierają ogromnej, kosmicznej wręcz przestrzeni, zdolnej pochłonąć nawet najbardziej wybrednego odbiorcę. Ze względu na ograniczoną pojemność klubu, namawiamy Was do jak najszybszego zakupu biletów, które pojawią się w sprzedaży już wkrótce, obiecując jednocześnie, że koncert Mount Kimbie będzie jednym z tych wydarzeń, o których nie zapomnicie przez długie lata.
 
Równolegle pragniemy poinformować Was, iż podczas festiwalu nie wystąpi Battles. Zespół w swoim oficjalnym komunikacie podaje:
 
„Z wielkim smutkiem musimy poinformować naszych fanów w Polsce o konieczności zmiany daty naszego występu mającego odbyć się w sierpniu podczas Tauron Nowa Muzyka Festiwal 2011. Niestety, z powodów rodzinnych jesteśmy zmuszeni skrócić naszą europejską trasę koncertową.
Jednocześnie obiecujemy pojawić się w Polsce w najkrótszym możliwym terminie. Pragniemy ze swojej strony przeprosić Wszystkich, którzy poczynili przygotowania w związku z naszym występem, a zwłaszcza naszych przyjaciół oraz organizatorów festiwalu. Jesteśmy przekonani, że Tauron Nowa Muzyka nie straci na atrakcyjności z powodu naszej nieobecności i zachęcamy wszystkich do wzięcia udziału w tym wydarzeniu oraz życzymy Wam dobrej zabawy! Śledźcie daty naszych koncertów aby wiedzieć kiedy powrócimy do Polski. Dziękujemy Wam i raz jeszcze bardzo przepraszamy. Battles.”


Festiwal Tauron Nowa Muzyka to nie tylko wielkie zagraniczne gwiazdy pokroju Amona Tobina czy Jamiego Woona, ale także doskonała okazja do posłuchania polskiej muzyki, mającej na co dzień spore problemy z dotarciem do szerszej publiczności. W tym roku, oprócz rewelacyjnego Jacka Sienkiewicza, który będzie prezentował materiał ze swojej najnowszej płyty On The Road, na naszych festiwalu pojawią się również inni reprezentanci rodzimej sceny nowych brzmień.
 
Zaczynamy od mocnego jazzowego akcentu w wykonaniu prawdziwej legendy polskiej awangardy, jednego z współtwórców sceny yassowej – Wojciecha Mazolewskiego i jego kwintetu, który tym razem zagra z towarzyszeniem DJ-skiego kolektywu Niewinni Czarodzieje. Najnowsza, tegoroczna płyta Mazolewski Quintet to prawdziwa podróż w czasie, ku brzmieniom znanym z mistrzowskich jazzowych nagrań pochodzących z lat 50-tych i 60-tych, wzorowanych na dokonaniach największych mistrzów gatunku pokroju Milesa Davisa czy Johna Coltrane’a.  Dziesięć utworów składających się na „Smells Like Tape Spirit” to niezrównany pokaz doskonałej formy trójmiejskiego muzyka, a uzupełnienie tych kompozycji o miksowane na żywo taneczne rytmy, skrecze i sample w wykonaniu Niewinnych Czarodziei, mających na koncie między innymi współpracę z takimi gwiazdami polskiego jazzu, jak Tomasz Stańko, sprawiają, ze podczas scenicznych występów rodzi się zupełnie nowa jakość, porównywalna z dokonaniami Nostalgii 77 czy Jaga Jazzist.
 
Dla tych natomiast, którzy szukają nieco mniej radykalnych wrażeń i wciąż wierzą, że polski pop w niczym nie musi odstawać od najciekawszych zagranicznych produkcji, przygotowaliśmy występ jednej z najciekawszych wokalistek nowego pokolenia, która od lat w perfekcyjny sposób łączy popową wrażliwość z upodobaniem do housowych rytmów i osobistych tekstów. Novika, bo to o niej właśnie mowa, znana z takich zespołów jak Futro, pojawi się na naszym festiwalu by zaprezentować materiał z najnowszej płyty „Lovefinder” (2010), zawierającej kilkanaście niezmiernie przebojowych, wiosennych kawałków, zdolnych przywrócić wiarę w polską muzykę.
 
Po wydaniu albumu „Lovefinder“ Novika zaprosiła do współpracy Agim‘a Dzeljiji z formacji Oszibarack do stworzenia nowego zespołu pasującego do dynamicznego charakteru albumu. Po zagraniu wielu koncertów w całym kraju, w tym podczas festiwali; Open‘er, Audioriver, Freeform, Selectror zespół stał się niezwykle zgrany, a każde spotkanie w sali prób kończyło się improwizowanym szleństwem. W ten sposób powstały nowe wersje piosenek z „Lovefinder’a“ oraz zupełnie nowe utwory, w których Novika zaczęła pełnić rolę członka zespołu.

The Lovefinders, którego energetyczna muzyka, często uciekająca w  stronę improwizacji i zabawy dźwiękiem, dodaje dodatkowego uroku tym lekkim, delikatnym i bardzo dziewczęcym utworom podczas festiwalu Tauron Nowa Muzyka 2011 usłyszycie i zobaczycie w  składzie: Agim‘a Dzeljiji, Kasia Piszek, Daniel Walczak, Jan Młynarski, Manolo Alban Juarez.
 
Tym razem towarzyszył jej będzie stworzony specjalnie na te okazję zespół The Lovefinders, którego energetyczna muzyka, często uciekająca w stronę improwizacji i zabawy dźwiękiem, dodaje dodatkowego uroku tym lekkim, delikatnym i bardzo dziewczęcym utworom.


Piętnaście lat obecności na scenie, siedem albumów, które pomogły definiować brzmienie muzyki przełomu tysiąclecia, olbrzymi szacunek krytyków i rzesza oddanych fanów, którzy z niecierpliwością wyczekują na jego kolejne nagrania. Trudno chyba znaleźć drugiego artystę, który rozpoczynając od niszowego gatunku, jakim był bez watpienia drum and bass w połowie lat 90-tych, osiągnął status jednego z najciekawszych twórców muzyki, równie dobrze sprawdzającej się w filmach, grach video, jak i na klubowych parkietach.
 
Już jego debiutancki album, wydany w 1996 roku przez niewielką wytwórnię Ninebar był dowodem na to, że na nieco skostniałej drum and bassowej scenie pojawił się artysta całkowicie osobny, skupiony na tworzeniu tak połamanych rytmów, jakich nikt wcześniej nie próbował i potrafiący oprawić je w niecodzienne sample, pieczołowicie wygrzebywane z gigantycznej biblioteki zapomnianych nagrań. Nic więc dziwnego, że płyta wydana pod pseudonimem Cujo momentalnie zwróciła uwagę założycieli legendarnej wytwórni Ninja Tune i zaledwie rok później doczekała się reedycji w ich katalogu, bardzo szybko zyskując status jednego z najważniejszych albumów ostatniej dekady XX wieku.
 
Brazylijski mistrz break-beatowych połamańców nie miał jednak zamiaru spoczywać na laurach i zaledwie rok później dostarczył coraz liczniejszym zastępom swoich fanów krążek zatytułowany „Bricolage”, uznawany dziś powszechnie za klasyczne arcydzieło muzyki elektronicznej. Płyta momentalnie trafiła na wszystkie najważniejsze podsumowania naciekawszych albumów dekady, a jej autor mimo młodego wieku – miał wówczas zaledwie 25 lat – został okrzyknięty Milesem Davisem muzyki elektronicznej. Była w tym oczywiście spora doza przesady, nie da się jednak ukryć, że zawarta na tym albumie mieszanka ostrych jazzowych brzmień z junglowym rytmami była czymś tak nowym i świeżym, że niewielu ludzi było w stanie przejśc obok niej obojętnie. Z podobnie gorącym przyjęciem spotkała się jego kolejna płyta – pochodzące z 1998 roku Permutations – na której w pełni pokazał zakres swoich kompozytorskich umiejętności, prezentujac zestaw utworów, w których jazzowe sample mieszały się z ciężkimi rytmami i prawie ambientowymi przestrzeniami, tworząc niezwykle klimatyczny album, który wywarł olbrzymi wpływ na całą rzeszę muzyków tworzących nowe brzmienia u progu XXI wieku.
Rok 2000 to w karierze Tobina prawdziwy przełom: płyta „Supermodified”, dzięki której udało mu się do szerszej publiczności i odnieśc pierwszy komercyjny sukces. To własnie ten album stał dla niego przepustką do kariery i zaowocował kontraktami na stworzenie muzyki do gier i filmów. To właśnie jego muzyka towarzyszy graczom w trzeciej odsłonie legendarnej serii skradanek Splinter Cell oraz współtworzy klimat niezwykle dziwnego filmu Taxidermia, opowiadającego między innymi o zawodach w jedzeniu.
W roku 2007 Tobin decyduje się na radykalną zmianę stylistyki i publikując swój siódmy album – „Foley Room” – i rezygnuje z sampli na rzecz wykorzystania zdobyczy field recordingu, a  wśród zaproszonych gości znajduje miejsce dla kultowego Kronos Quartet.
 
Jak będzie wyglądała jego najnowsza płyta, będziemy mieli okazję przekonać się już w maju, wtedy to bowiem ukaże się ISAM – ósmy, i jak zapowiada artysta, ostatni album w jego karierze. A już trzy miesiące później, w ramach szóstej edycji Festiwalu Tauron Nowa Muzyka, brazylijski mistrz połamanych rytmów i niebanalnego myslenia o muzyce pojawi się na terenach KWK Katowice, by zaprezentować przed Wami przekrojowy set i raz jeszcze potwierdzić, że trudno byłoby znaleźć wśród współczesnych muzyków, twórcę, który dorównywałby mu kreatywnością.
 
Mamy nadzieję, że ten pożegnalny koncert mistrza nowych brzmień będzie jednym z najciekawszych wydarzeń naszego festiwalu i dostarczy Wam olbrzymich, niezapomnianych emocji.
 
Jednocześni z przykrością informujemy, że na Festiwalu nie pojawi się – z przyczyn niezależnych od organizatorów –  Falty DL. Artysta napisał na swoim Twitterze: ‎”I’m sorry Tauron festival, due to scheduling conflicts and my own mistake, I will not be in Poland aug 26th. Hopefully soon though.”


Niepozorna, drobna Yukimi Nagano, to główna siła napędowa, co najmniej dwóch zespołów uznawanych za jedne z najciekawszych składów na skandynawskiej scenie jazzowo elektronicznej. Po raz pierwszy mogliśmy ją usłyszeć, na cieszącej się olbrzymim uznaniem płycie grupy Koop – „Waltz for Koop” z 2003 roku, jednak to dopiero opublikowany w 2006 roku „Koop Islands” zwrócił uwagę słuchaczy na niesamowite możliwości i niespotykaną barwę głosu tej wokalistki. Dopełnieniem sukcesu była również trasa koncertowa, podczas której Nagano pokazała, że potrafi wydobyć z siebie niesamowity ogrom energii, jednocześnie śpiewając i dyrygując całym zespołem, zmuszając do tańca nawet najbardziej oporną publiczność, co mogliśmy również zobaczyć w katowickim Jazz Clubie Hipnoza.
 
Jej drugi zespół – Little Dragon – zadebiutował w 2007 r. momentalnie zwracając na siebie uwagę fanów tanecznego jazzu i delikatnej elektroniki. Sięgając po trip-hopowe rozwiązania, znane z klasycznych płyt Massive Attack czy Portishead. Little Dragon zaprezentował całkowicie świeże połączenie soulowych wokali, jazzowych improwizacji i tanecznych rytmów, co zaowocowało uznaniem ich debiutu za jedną z najważniejszych płyt roku, do czego przyczyniły się również niesamowite teledyski, idealnie podkreślające oniryczność i niecodzienność ich muzyki.
 
Drugi album Little Dragon, wydany w 2009 roku „Machine Dreams”, pokazał Nagano jako całkowicie ukształtowaną jazzową wokalistkę, odchodzącą odrobinę od prezentowanych we wcześniejszych nagraniach delikatnych melodii i ściszonych szeptów, poszukującą nowych form wyrazu w muzyce, która stała się nieco bardziej mroczna, wciąż jednak potrafi poderwać do tańca. Większy nacisk na wykorzystanie instrumentów elektronicznych i odważne sięganie po awangardowe rozwiązania, czerpiące z dokonań takich grup, jak Depeche Mode czy solowe nagrania Malcolma McLarena, przynoszą skojarzenia z inną wielką skandynawską gwiazdą – Fever Ray, jednak specyficzny wokal Nagano powoduje, że druga płyta Little Dragon jest równie optymistycznym albumem, co debiut.
Jak wygląda materiał z trzeciej płyty Little Dragon będziecie mieli natomiast okazję się przekonać już podczas ostatniego sierpniowego weekendu, kiedy to skandynawski zespół pojawi się na jednej ze scen szóstej edycji festiwalu Tauron Nowa  Muzyka. Sądząc po radykalnych zmianach brzmienia i stylu, do których dochodzi pomiędzy nagrywaniem kolejnych albumów tej kapeli, po raz pierwszy w Polsce zobaczymy Little Dragon w  kompletnie nowej odsłonie.
 
Nasz kolejny gość natomiast to trójka wychowanków berlińskich szkół plastycznych, ukrywających się pod nazwą Bodi Bill. Opublikowana przez nich w tym roku trzecia płyta, zatytułowana po prostu WHAT?, to wypadkowa eklektycznych zainteresowań członków zespołu, którzy równie mocno jak post-rock, z którego wszyscy wywodzą swoje korzenie, pokochali berliński minimal i dubstepowe szaleństwa. Zaowocowało to jednym z najciekawszych brzmień na współczesnej scenie elektronicznej i kompozycjami, w których delikatne, popowe melodie, kojarzone raczej z brytyjskimi, gitarowymi kapelami, toną w tanecznych rytmach i dźwiękach generowanych na przykład  przy pomocy kamieni. Całość spina charakterystyczny, momentalnie zapadający w pamięć wokal Fabiana Fenka, oraz przywodzące na myśl najlepsze dokonania Kraftwerka wykorzystanie ścian syntezatorowych dźwięków.
 
Artystyczne pochodzenie i silny związek ze sztukami wizualnymi, sprawiają, że koncerty Body Bill, to również wspaniałe widowisko, pełne niecodziennych dekoracji, kostiumów i scenografii, które w ich rodzimym Berlinie cieszą się prawdziwie kultowym statusem. Mamy nadzieję, że ich występ na festiwalu Tauron Nowa Muzyka, gdzie zaprezentują się między innymi u boku innego berlińskiego mistrza niecodziennej muzyki – Bonaparte – pokaże wszystkim, że tuż za naszą zachodnią granicą, wciąż istnieje prężna scena muzyczna, której wpływy promieniują na cała Europę, zmieniając oblicze muzyki pop w XXI wieku.


Podczas szóstej edycji festiwalu Tauron Nowa Muzyka, odbywającej się w ostatni weekend sierpnia na terenach przyszłej siedziby Muzeum Śląskiego, nie może oczywiście zabraknąć również twórców, których jedynym celem jest wymęczenie Was tanecznymi rytmami, podawanymi z precyzją, która nikomu nie pozwala pozostać w bezruchu.
 
W tym roku dawkę radykalnej muzyki tanecznej zapewni Wam 22-letni break-dancer, autor cieszących się olbrzymią popularnością tanecznych klipów, remier, raper i producent – Lunice. Wystarczył zaledwie rok, by z anonimowego twórcy video, prezentującego swoje układy taneczne i pokręconą muzykę, w której hip-hop przenikał się z electro i soulem, kanadyjski artysta urósł do statusu rozchwytywanego remixera, współpracującego z takimi wytwórniami jak Sony Music, XL Recordings czy Big Dada i opublikował swoją pierwszą oficjalną EP-kę STACKER UPPER. Sądząc po entuzjastycznych reakcjach jakich doczekały się jego remixy Deerhofa, Nosaj Tinga czy Kayne Westa, a także solowe występy w klubach, możemy mieć pewność, że grając w ramach Red Bull Music Academy Stage zachwyci Was podobnie energetycznym setem, co zeszłoroczna niekwestionowana gwiazda tej sceny – Kidkanevil.
 
Z tego samego miejsca hipnotycznymi uderzeniami basu zaatakuje Was Spoek Mathambo. Uznawany za jednego z najciekawszych przedstawicieli afro-futuryzmu od kilku lat robi spore zamieszanie na scenie world music, prezentując niedefiniowalną mieszankę rapu, euro-dance, ścian syntezatorowego dźwięku, prostych rytmów i cyberpunkowej energii, która według artysty, ma pokazać ludziom moc i dzikość kryjące się w Afryce. Jego debiutancki album Mshini Wam, zawierający między innymi radykalnie przerobioną wersję She Lost Control Joy Division, doczekał się porównań z debiutem M.I.A., która w podobnie nieortodoksyjny sposób podeszła do granic pomiędzy poszczególnymi gatunkami muzycznymi, łącząc je z wyraźnymi politycznymi deklaracjami. Twórczość Mathambo również jest mocno podszyta polityką, skupia się na problemach mieszkańców postkolonialnych krajów afrykańskich, zawierający się w niej przekaz okazał się jednak na tyle uniwersalny, że szybko znalazła swoich odbiorców we wszystkich zakątkach świata. Mamy nadzieję, że także w Katowicach jego szamańskie transowe show nie pozostawi Was obojętnymi.
 
Dla tych, którzy szukają czegoś zupełnie świeżego przygotowujemy pierwszy polski występ młodego rapera z Ipswich, ukrywającego się pod pseudonimem Dels. Mimo młodego wieku zdążył się pojawić przed kilku laty w programie legendarnego Johna Peela, grając elektryzującą odmianę 2 stepu. Od tamtego czasu jednak jego zainteresowania przesunęły się w stronę hip-hopu i sztuk wizualnych, nawiązał też stała współpracę z liderem Hot Chip – Joem Goddardem. Widowiskowe koncerty i porywający pierwszy singiel „Shapeshift” błyskawicznie zwróciły na niego uwagę krytyków, porównujących go do Roots Manuvy, Tricky’ego czy Dizzie Rascala. Jego muzyka, oparta na potężnym basie i ciężkich, czasem industrialnych rytmach, połączona z niesamowitym tempem wyrzucania rymów, momentalnie znalazła swoich odbiorców, wśród których znaleźli się między innymi Micahu oraz The XX, którzy zaprosili go współpracy nad swoimi albumami. Jego debiutancki album ukaże się w zasłużonym brytyjskim labelu Big Dada, a tegoroczne koncerty to pierwsza okazja do wysłuchania jego najnowszych nagrań.


Tworząc listę wykonawców, którzy pojawią się w ostatni weekend sierpnia w Katowicach, by wystąpić podczas szóstej edycji festiwalu Tauron Nowa Muzyka, postanowiliśmy pokazać jak najszerszy przekrój najciekawszych zjawisk we współczesnej muzyce elektronicznej, kontynuując tym samym festiwalową tradycję, dzięki której obok uznanych gwiazd, takich jak Jamie Liddel czy Bonobo, mogliście posłuchać artystów nieco mniej znanych, ale równie fascynujących – Onra czy Ebony Bones. W tym roku przygotowaliśmy dla Was podobne niespodzianki.
 
 Jedną z nich będzie bez wątpienia występ urodzonego w 1982 roku Travisa Stewarta, ukrywającego się pod pseudonimem Machinedrum. Jego występ to propozycja dla wszystkich, którzy nie boją się tanecznej elektroniki przyprawionej odrobiną awangardowych rozwiązań. Jak głosi opis na stronie artysty, wykonywana przez niego muzyka to psychodelia połączona z hip-hopem i odrobiną bluesa, największy sukces odniósł jednak jak dotąd wśród miłośników IDM, którzy okrzyknęli jego debiutancki album Now You Know jedną z najlepszych płyt 2001 roku, wróżąc muzykowi wielką karierę. Wróżby okazały się jak najbardziej prawdziwe – w ciągu dziesięciu lat Machinedrum zmienił się z nieśmiałego debiutanta w jednego z najpopularniejszych przedstawicieli tanecznej awangardy, zatrudnianego między innymi przez hollywoodzkich filmowców – dość wspomnieć jego udział w tworzeniu muzyki do oscarowego Czarnego Łabędzia. Skacząc z wielką swobodą pomiędzy field recordingiem, energetycznym housem spod znaku Daft Punk, hip-hopowymi rytmami i świetnymi piosenkami, doczekał się porównań z innym wielkim reformatorem instrumentalnego hip-hopu – Prefuse 73, a jego charakterystyczny, pozbawiony zahamowań styl znalazł wielu naśladowców i wielbicieli.
 
 Takim samym, o ile nie większym uwielbieniem krytyków i słuchaczy cieszy się również nasza kolejna gwiazda, kapela, która od 9 lat nie ustaje w próbach zatarcia granic pomiędzy gitarowym graniem, elektroniką i jazzowym podejściem do rytmów – legendarne już Battles. To właśnie te amerykańskie trio, odpowiedzialne za jeden z najbardziej pokręconych i dziwacznych przebojów ostatniej dekady – Atlas z debiutanckiego albumu Mirrored – zawładnie pod koniec sierpnia jedną z naszych scen, prezentując premierowy materiał ze swojej najnowszej płyty Gloss Drop, która ukaże się w czerwcu bieżącego roku. Materiał zawarty na najnowszym albumie Battles, nagranym po rozstaniu z wokalistą i gitarzystą Tyondai’em Braxtonem, dość mocno różni się od dotychczasowych dokonań zespołu, który przez długie lata stanowił dla wielu słuchaczy synonim math-rocka, stawiając o wiele większy nacisk na wykorzystanie klawiszy i tworzenie mocno transowych kompozycji, brzmiących jak spotkanie Steve’a Reicha z Can. Wśród gości zaproszonych do współtworzenia Gloss Drop znalazło się miejsce zarówno dla Mathiasa Aguayo (również gościa tegorocznej edycji naszego festiwalu), niekwestionowanej gwiazdy glam-rocka – Gary’ego Numana, jak i bezkompromisowego japońskiego wokalisty Yamantaka Eye, związanego z formacją Boredom.
 
Dzięki tym wszystkim nowinkom muzyka Battles nabrała zdecydowanie bardziej tanecznego charakteru, a ich występy zmieniły się w najprawdziwsze show, zdolne porwać nawet najbardziej opornych słuchaczy, sam album zaś, podobnie jak ich debiut, ma olbrzymią szansę stać się jednym z najciekawszych wydarzeń muzycznych tego roku.


Klubowa scena szóstej edycji katowickiego festiwalu Tauron Nowa Muzyka, który w tym roku ponownie odbędzie się na terenach przyszłego Muzeum Śląskiego w ostatni weekend sierpnia, to doskonałe miejsce do zapoznania się z tym, co najciekawsze w nieco bardziej kameralnych odmianach muzyki elektronicznej. To właśnie tam będziecie mogli zobaczyć po raz pierwszy w Polsce chilijskiego DJ-a i producenta Matiasa Aguayo, jednego z najważniejszych reformatorów kolońskiej sceny muzycznej w ostatniej dekadzie. Twórczość tego artysty, zaliczana dość często do minimalu, bardzo często wymyka się tak łatwym kategoryzacjom, a jego koncerty to prawdziwe popisy, łaczące umiejętności DJ-skie z grą na wielu instrumentach i śpiewaniem, gdzie nie obowiązują żadne ograniczenia, a latynoskie rytmy przenikają się z  industrialnym techno czy housem.

Kolejną gwiazdą, która pojawi się na tej scenie, będzie Sir Positive, znany dużo lepiej pod pseudonimem Superpitcher. Nazywany klasykiem techno-popu, od początku związany z legendarną niemiecką wytwórnią Kompakt, zasłynął przede wszystkim kompletnym brakiem zahamowań w łączeniu ze sobą tak nieprzystających wydawać by się mogło gatunków, jak glam-rock i techno. Mimo tego, że bardzo rzadko trafia do studia nagraniowego (w ciągu 11 letniej działalności wydał zaledwie dwie regularne płyty długogrające), spora część zarejestrowanych przez niego utworów wdarła się przebojem na radiowe i klubowe playlisty, a wykonywane przez niego covery Briana Eno czy Dntela doczekały się olbrzymich pochwał ze strony krytyki. Równie wielkim wzięciem cieszą się jego remiksy (przeróbka Don’t Save Us From Flames z repertuaru M83 w wykonaniu Superpitchera jest powszechnie uznawana za jeden z najlepszych przykładów remiksu w całych dziejach tej sztuki), a występy na żywo pomogły mu uzyskać status jednego z najważniejszych artystów pierwszej dekady nowego tysiąclecia.

To samo można powiedzieć również o kolejnym bohaterze naszej sceny klubowej. Jacek Sienkiewicz to jeden z prekursorów polskiej sceny techno, obecny na niej od połowy lat 90-tych, twórca cieszący się olbrzymim uznaniem w kraju, jak i za granicą. Swoje pierwsze płyty nagrywał w wytwórni należącej do prawdziwej legendy techno – Svena Vatha, a kolejne single i remixy ukazywały się w najbardziej znaczących europejskich labelach. Od lat podbija również festiwalową publiczność na całym świecie, grając na tak znaczących imprezach jak Nature One czy Transmediale, gdzie prezentuje porywającą i bardzo osobistą wariację na temat minimal techno. Podczas tego występu będziecie mogli usłyszeć na żywo materiał z najnowszej płyty Sienkiewicza – On The Road , która, jak twierdzą recenzenci zasłużyła na tytuł „jednego z najbardziej dojrzałych i oryginalnych albumów techno w tym roku.”


Gitarowe granie i hip-hopowe rytmy, dancehallowe rozbujanie i rockowe hymny, cytaty z  muzyki klasycznej i bezpośrednie nawiązania do Radiohead. Nic więc dziwnego, że działająca od 2002 roku grupa Stateless jak na razie wymyka się wszystkim próbom opisu, tworząc muzykę, która nie chce dopasować się do żadnej kategorii. Nazywano ich już kapelą rockową, hip-hopową, taneczną, IDMową, porównywano do Portishead i UNKLE, zapraszano do największych komercyjnych stacji radiowych i na festiwale prezentujące czołówkę współczesnej muzycznej awangardy. Nim na dobre rozpoczęli swoją karierę mieli już podpisany pięciopłytowy kontrakt z jedną z największych wytwórni muzycznych na świecie – Sony, ostatecznie jednak ich nagrania ukazały się w katalogach zasłużonych niezależnych wytwórni K7! Ninja Tune. Jak mówi lider zespołu, Chris James, jedynym, co tak naprawdę interesuje ich w muzyce, jest całkowita wolność twórcza. To bezkompromisowe podejście, ignorujące wszelkie sztuczne ograniczenia pozwoliło im w ciągu dziewięciu lat działalności dotrzeć zarówno do publiczności wychowanej na britpopie, jak i do tych słuchaczy, którzy preferują wyraziste rytmy i klubowe szaleństwo. Debiutancki album, zatytułowany po prostu Stateless, wydany dopiero po 5 latach działalności, okazał się jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych w 2007 roku, a klasę zespołu potwierdziły zarówno mistrzowskie teledyski, jak i dziesiątki występów na żywo, podczas których zaskakiwali publiczność całkowicie akustycznymi wersjami swoich przebojów. W 2011 roku pojawiła się ich druga płyta – Mathilda, tym razem z gościnnym udziałem DJ-a Shadowa oraz Balanescu Quartet, która pokazała nowe, bardziej taneczne oblicze zespołu.

Chcąc rozgrzać Was przed zbliżającą się wielkimi krokami szóstą edycją festiwalu Tauron Nowa Muzyka, który odbędzie się w ostatni weekend sierpnia na terenach przyszłej siedziby Muzeum Śląskiego, postanowiliśmy zaprosić Stateless na dwa koncerty w Polsce. Mamy nadzieję, że zarówno katowicki występ w Jazz Club Hipnoza, który odbędzie się 10.06., jak i koncert w warszawskim Powiększeniu, zaplanowany na 11.06., pozwolą Wam przygotować się do najciekawszej imprezy muzycznej tych wakacji, w trakcie której będziecie mieli okazję posłuchać takich gwiazd jak Boxcutter, Emika, Walls, Gold Panda, Mary Anne Hobbs, Pearson Sound, Modeselektor, Apparat Band Live czy Lamb.


Jak już ogłosiliśmy w lutym, tegoroczna, szósta edycja festiwalu Tauron Nowa Muzyka będzie pod kilkoma względami różnić się od formuły jaką stosowaliśmy w poprzednich latach. Jedną z najważniejszych zmian jest oddanie jednej ze scen w niepodzielne władanie Mary Anne Hobbs – legendarnej prezenterki radia BBC i matki chrzestnej dubstepu. Wiecie już, że na jej zaproszenie pojawią się w Katowicach najmłodsze gwiazdy tego nurtu, takie jak Ramadanman aka Pearson Sound, a także jeden z najciekawszych przedstawicieli instrumentalnego hip-hopu – Marcos Ortega, znany lepiej jako Lorn.
 
Nadeszła jednak pora na ujawnienie kolejnych artystów, którzy zawitają w stolicy Górnego Śląska w ostatni sierpniowy weekend, by zagrać przed Wami pod opieką Mary Anne Hobbs. Miłośników muzyki opartej na radykalnych eksperymentach z brzmieniem basu, ucieszy zapewne informacja o tym, że wśród zaproszonych przez nią gości znalazło się miejsce dla pary najbardziej radykalnych reformatorów drum and bass, jaka pojawiła się w ostatnich latach – Alexa Greena i Damona Kirkhama, znanych pod nazwą Instra:mental. To właśnie oni, od ponad dekady pokazują całemu światu, że wychodząc od klasycznego d’n’b, można stworzyć muzykę, która wymyka się wszystkim kategoryzacjom, docierając zarówno do fanów ambientowych pejzaży dźwiękowych, jak i do zwolenników Detroit techno, lubiących się wyszaleć przy 170 bpm. Uznani w 2009 roku przez „DJ Magazine” za najlepszy zespół producencki, wsławili się współpracą z czołówką wykonawców spod znaku szeroko rozumianych nowych brzmień, takich jak Mount Kimbie czy Skream, a o tym, jak wielkim cieszą się uznaniem, świadczyć może choćby to, że to właśnie im zaproponowano nagranie jubileuszowego, 50 krążka z legendarnej serii Fabric Live.
 
Dla fanów nieco lżejszych brzmień nasza kuratorka przygotowała natomiast pierwszy polski występ jednego z ciekawszych producentów i dj-ów młodego pokolenia, współtwórcy zdobywającego coraz większą popularność nurtu UK Funky, artysty kryjącego się pod pseudonimem Roska. Jest to zdecydowanie propozycja dla wszystkich, którzy chcieliby posłuchać skomplikowanych rytmów, wywodzących się z afro-beatu i muzyki latynoskiej, oprawionych w funkowe bity i samplowane wokale, a następnie podkręconych do tempa, kojarzącego się raczej z muzyką house. To właśnie Roska od pewnego czasu może cieszyć się tytułem najciekawszego przedstawiciela tego gatunku, a jego występy przed takimi sławami, jak Flying Lotus czy Modeselektor jedynie potwierdzają, że mamy do czynienia z artystą, który w przeciągu najbliższych lat może wywrzeć olbrzymi wpływ na całą scenę muzyki tanecznej.
 
Wśród zaproszonych przez Mary Anne Hobbs artystów nie mogło oczywiście zabraknąć również miejsca dla prawdziwych legend dubstepu – gatunku, który w ostatnich latach dzięki umiejętnej promocji, stał się praktycznie synonimem nowych brzmień. Tak wielki sukces nie byłby możliwy bez ogromnego wysiłku ze strony pionierów tego rodzaju brzmień, wśród których poczesne miejsce zajmuje nasz kolejny gość – Oris Jay, znany również jako Darqwan. To właśnie skomponowany przez niego potężny hymn “Biggin Up The Massive” stał się dla wielu ludzi pierwszym stricte dubstepowym kawałkiem, jaki poznali, choć sam Jay stara się unikać zaszufladkowania, przemieszczając się z olbrzymią swobodą pomiędzy uk garage, techno a 2stepem i porywając do tańca publiczność na całym świecie. Nie mamy najmniejszych nawet wątpliwości, że tak samo będzie wyglądał jego występ na terenach nowej siedziby Muzeum Śląskiego w Katowicach.
 
Festiwal będzie również niesamowitą okazją do tego, aby porównać jaką drogę przeszedł dubstep w czasie kilku ostatnich lat, zmieniając się z garażowej muzyki, słuchanej przez nieliczną rzeszę fanów, w zjawisko zdolne przyciągnąć masową publiczność. Poza artystami, od których zaczęła się historia tego gatunku, nasza kuratorka postanowiła zaprosić także takich wykonawców, którzy otwarcie twierdzą, że „dubstep się skończył”. Mowa tu oczywiście o rewelacyjnym trio Darkstar, które po odniesieniu olbrzymiego sukcesu na klubowych parkietach takimi kawałkami jak „Need you”, postanowiło oderwać się od dubstepowych korzeni, proponując muzykę, która równie dużo zawdzięcza Kraftwerkowi, jak i OMD. Ich debiutancki album „North” wywołał w zeszłym roku olbrzymie poruszenie wśród krytyków i słuchaczy, przynosząc synth-pop najwyższej próby, w którym główną rolę odgrywają tym razem nie połamane rytmy i tętniący bas, a zmodyfikowane wokale i gęste partie syntezatorów. Zabieg ten umożliwił im przedarcie się ze swoją muzyką do głównonurtowych mediów, a takie utwory, jak  „Aidys Girl is a Computer” trafiły nawet na mainstreamowe listy przebojów. Okazało się, że melancholijna, nieco mroczna muzyka Darkstar niesie ze sobą olbrzymi komercyjny potencjał, a sam zespół ma olbrzymią szansę zostać gwiazdą współczesnego popu, sprawnie łącząc awangardowe wpływy z przystępnością i umiejętnością dotarcia do słuchaczy poszukujących nowych brzmień.
 
Ostatniej z gwiazd zaproszonych przez Mary Anne Hobbes nie trzeba chyba za to przedstawiać nikomu. Barry Lynn, znany lepiej pod pseudonimem Boxcutter to bez wątpienia jeden z tych twórców, którzy mimo młodego wieku (rocznik 1980), zapewnili już sobie stałą obecność w czołówce artystów spod znaku eksperymentalnych brzmień. Jego twórczość zwróciła uwagę recenzentów już u progu nowego tysiąclecia, kiedy pojawiły się pierwsze dema sygnowane nazwą Boxcutter, na których zsamplowane odgłosy insektów wpleciono w taneczne killery spod znaku electro, dubu i drill’n’bassu, tworząc mieszankę równie zwariowaną, jak porywającą. Prawdziwy sukces przyszedł jednak dopiero w kilka lat później, wraz z publikacją trzech albumów „Oneiric” (2006), „Glyphic” (2007) i „Arecibo Message” (2009). Charakteryzowany początkowo jako twórca silnie kojarzony z dubstepem, Lynn dość szybko wymknął się wszelkim próbom zaszufladkowania, proponując muzykę, w której coś dla siebie znajdą zarówno miłośnicy tanecznych rytmów, jak i długich, często improwizowanych kompozycji, opartych na samplach i polifonicznych rytmach, kojarzonych z free jazzową improwizacją (sam artysta przyznaje, że jego muzyka zawdzięcza równie wiele Squarepusherowi, jak legendzie jazzu Pharaohowi Sandersowi). Jego najnowszy album, zapowiadany na koniec kwietnia, ma przynieść kolejną zmianę stylistyki Boxcuttera, który postanowił sięgnąć tym razem po uk-soul, IDM i 2step, a sierpniowy koncert w Katowicach będzie pierwszą okazją, aby wysłuchać, jak ta nowa formuła Boxcuttera sprawdza się na żywo.


Życie debiutanta czasem bywa bardzo trudne. Żeby wydać pierwszy singiel musi spędzić 4 tygodnie w magazynach legendarnej wytwórni muzycznej, naklejając etykietki z cenami na tysiące płyt, później wyjeżdża do Berlina i spędza długie tygodnie w szpitalu, zmagając się z komplikacjami po operacji wyrostka. Wszystko to skutkuje tym, że po wyjściu z morfinowej narkozy, debiutant kieruje się prosto do studia nagraniowego i wychodzi stamtąd z singlem, który momentalnie podbija serca szefów wytwórni, w ktorej kiedyś spędzał długie godziny naklejając ceny na płyty.

Jest tylko jeden dodatkowy warunek – debiutant powinien nazywać się Emika i mieć w zanadrzu przebój na miarę “Drop the Other”. To właśnie ta czeska wokalistka, żyjącą od urodzenia w Anglii wdarła się praktycznie z ulicy do kultowej wytwórni Ninja Tune, gdzie wcześniej pracowała jako stażystka, przynosząc ze sobą zjawiskowe połączenie dubstepu z wpływami niemieckiej sceny elektro i popową wrażliwością. Jej pierwsze nagranie okazało się jednym z największych przebojów ubiegłego roku, trafiając przede wszystkim do tych, dla których konserwatywna odmiana dubstepu jest zbyt ciężka i mroczna. Za promowanie wokalistki wśród swoich fanów zabrał się nie kto inny jak sam Thom Yorke z Radiohead. Dzięki temu, a także dzięki remiksom jej utworów, za które odpowiadają takie gwiazdy jak Akufen, Scuba czy Pinch debiutancki album Emiki, który ma zostać wydany w najbliższym czasie przez Ninja Tune, stał się równie wyczekiwany, co pierwsza płyta grającego zbliżoną muzykę Jamesa Blake’a.

Tym razem postanowiliśmy nie czekać, aż artystka zaprezentuje większy fragment swojego dorobku, wierzymy bowiem, że Emika, niezależnie od tego, jak będzie wyglądał jej debiutancki album, już osiągnęła na tyle znaczący status na nowomuzycznej scenie, że należy jej się miejsce wśród gwiazd zaproszonych na szóstą edycję Festiwalu Tauron Nowa Muzyka, który odbędzie się w ostatni weekend sierpnia na terenach przyszłego Muzeum Śląskiego w Katowicach. Od samego początku istnienia naszego festiwalu staramy się pokazywać polskiej publiczności najciekawszych debiutantów, a entuzjastyczne reakcje na występy Speech Debelle, Hudsona Mohawke czy Dub Mafia podczas poprzednich edycji, świadczą o tym, że młodzi artyści mogą liczyć w Katowicach na gorące przyjęcie. Mamy nadzieję, że wschodząca gwiazda popowej odmiany dubstepu, z wielką wprawą poruszająca się między delikatnymi pasażami fortepianu, a basową masakrą, w którą wplata eteryczne i abstrakcyjne wokalizy okaże się dla Was równie wielkim odkryciem, co dla Thoma Yorke’a i prezenterów radia BBC.

Nasi kolejni goście nagranie debiutanckiej płyty mają już za sobą (i to kilka razy, wcześniej bowiem działali pod takimi nazwami Banjo or Freakout – coverując między innymi Buriala czy Allez-Allez – zasypując świat remisami tak różnych artystów, jak Fever Ray czy  Four Tet czy Animal Collective), a entuzjastyczne przyjęcie ich płyty nazwanej tak samo jak zespół – Walls – w ciągu kilku miesięcy wywindowało ich do czołówki artystów grających muzykę trudną do zdefiniowania. Mimo bardzo krótkiego czasu trwania całego albumu, sięgającego zaledwie 30 minut, krytycy i słuchacze zdołali wychwycić w muzyce Walls liczne hołdy dla klasyki lat 80-tych i 90-tych, nawiązujące do nagrań takich legend jak Cocteau Twins, The Jesus & Mary Chain czy My Bloody Valentine, zderzone z elementami wywodzącymi się wprost z dokonań Kraftwerka i innych klasyków krautrocka.

Muzyka londyńskiego duetu nie opiera się jednak jedynie na wygrzebywaniu zapomnianych rozwiązań sprzed kilku dekad, udało im się bowiem spiąć te wszystkie elementy klamrą całkowicie współczesnego myślenia o muzyce, czerpiąc pełnymi garściami z tak nowoczesnych trendów, jak baleric, dream pop czy zwolnione do maksimum techno. Klimat, jaki osiągneli na debiutanckim albumie, stawia ich w jednym szeregu z klasykami ambient/drone, zachęcając do porównań z Future Sound of London czy Boards of Canada. Korzystając ze staroświeckich syntezatorów i instrumentów wyciągniętych z muzeum historii techniki, stworzyli muzykę na wskroś nowoczesną, momentalnie przemawiającą do wrażliwości współczesnego słuchacza.

Walls i Emika pojawią się ze swoją muzyką po raz pierwszy w Polsce właśnie w czasie naszego festiwalu. Są to jedne z pierwszych gwiazd sceny Little Big, na której chcemy Wam zaprezentować najciekawszych wykonawców związanych z tą właśnie agencją bookingową, założoną w 2004 roku. Wierzymy, że mroczne, ale optymistyczne brzmienia będą idealnie współgrały z betonem postindustrialnych ruin Kopalni Katowice (teren przyszłego Muzeum Śląskiego), wprowadzając Was w sierpniowy wieczór w odpowiedni nastrój. Niechaj Little Big pozostanie najlepszą zapowiedzią tego, co wydarzy się w ostatni weekend sierpnia w Katowicach


Symfonia pieśni żałosnych zmarłego w zeszłym roku katowickiego kompozytora Henryka Mikołaja Góreckiego była przez  35 lat nieprzebranym źródłem inspiracji dla muzyków z najróżniejszych zakątków świata. Oparta częściowo na tradycyjnej śląskiej pieśni stanowiła źródło sampli już w latach osiemdziesiątych, kiedy to sięgnęli po nią muzycy z industrialowej formacji Test Dept., wykorzystano ją też w kilku filmach, z pamiętnym Basquiatem na czele, jednak najwspanialszy hołd oddała jej w 1997 roku kolejna gwiazda VI edycji katowickiego Festiwalu Tauron Nowa Muzyka – legendarna manchesterska formacja Lamb.

To właśnie oni, umieszczając samplowane fragmenty jednej z najważniejszych polskich kompozycji XX wieku w swoim wielkim przeboju, zatytułowanym Górecki, spowodowali renesans zainteresowania twórczością wielkiego kompozytora.

Duet złożony z Andy’ego Barlowa i Lou Rhodes działał nieprzerwanie od 1996 do 2004 roku, pomagając definiować brzmienie awangardowego w owym czasie trip-hopu i odnosząc spory sukces na rynku brytyjskim, jak i światowym. Od początku uznawani za jeden z najbardziej przebojowych zespołów w obrębie tej sceny, skutecznie unikali przez osiem lat pułapek komercji, publikując doskonałe albumu, które bez nadmiernej promocji rozchodziły się po całym świecie, wzbudzając zachwyt kolejnych fanów. Praktycznie każdy nagrany przez nich singiel znajdował sobie wygodną niszę na brytyjskich listach przebojów, co zapewniało zespołowi rozpoznawalność wśród masowej publiczności, nigdy jednak nie zmusiło ich do podejmowania artystycznych kompromisów.

Charakterystyczne teksty, lawirujące pomiędzy klasycznymi piosenkami, opowieściami o buddyzmie i cyberpunkowymi manifestami stworzyły wokół nich otoczkę kapeli, która trudno zdefiniować, a niepokojąca muzyka, wciąż jednak pełna tanecznych elementów i zapadających w pamięć melodii, zwróciła na nich uwagę krytyków, którzy gremialnie uznali Lamb za jedną z najważniejszych angielskich formacji przełomu tysiącleci.

Niestety rok 2004 przyniósł rozstanie obojga muzyków, którzy postanowili poświęcić się solowym karierom. Nagrana przez Lou Rhodes pierwsza solowa płyta Beloved One, przyniosła jej olbrzymie uznanie, przyciągając słuchaczy mieszanką osobistej liryki i przetworzonych, folkowych melodii, co zaowocowało nominacją do nagrody Merkury, natomiast występy na takich festiwalach jak Glastonbury szybko nadały jej status niszowej gwiazdy. Zeszłoroczni goście naszego festiwalu bez wątpienia pamiętają też jej doskonały występ w auli katowickiej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego, gdy w towarzystwie klawiszowca i kontrabasisty po prostu zahipnotyzowała zgromadzoną publiczność.

Tym razem będziemy mieli okazję ją zobaczyć razem z całym zespołem, ponieważ w 2009 roku doszło do wyczekiwanej przez wielu reaktywacji duetu Lamb, a rok później, Rhodes razem z Barkowem ponownie pojawiła się w studio, nagrywając 5 w karierze album, którego premiera będzie miała miejsce w tym roku. To właśnie materiału z tej płyty będziecie mieli okazję wysłuchać w ostatni sierpniowy weekend na terenie Galerii Szyb Wilson jako pierwsi w Polsce i jedni z pierwszych w Europie, a być może nadarzy się też niebywała okazja do tego, by posłuchać, jak brzmi Górecki w mieście, w którym wielki kompozytor przemieszkał praktycznie całe życie.
 
Przypominamy, że do sprzedaży trafiły karnety 2 i 3 dniowe. Karnety w cenach (ceny do 01.05.2011):
 
– karnet 2 dniowy: 120 zł
– karnet 3 dniowy: 140 zł
 
Równolegle można kupić bilety na koncert finałowy. Ceny biletów kształtują się następująco:
 
– w przedsprzedaży: 70 zł
– w dniu koncertu: 80 zł
 
Uwaga: ilość karnetów 3 dniowych jest ograniczona ze względu na pojemność  katowickiej Galerii Szyb Wilson, w której odbędzie się koncert finałowy!


Mary Anne Hobbs kuratorem jednej ze scen VI edycji Festiwalu Tauron Nowa Muzyka!

W poszukiwaniu jak najciekawszej formuły, umożliwiającej zaprezentowanie Wam najlepszych i najbardziej kreatywnych artystów, związanych z niszowymi gatunkami muzyki tanecznej, zdecydowaliśmy się w tym roku na pewien eksperyment

Sięgając do najlepszych wzorców, postanowiliśmy oddać jedną z festiwalowych scen w całkowite władanie jednej z największych propagatorek nowych brzmień, samej Mary-Anne Hobbs! To właśnie ona w ciągu kilkunastu ostatnich lat pomogła zaistnieć tak znaczącym postaciom, jak Amon Tobin, Autechre, czy Squarepusher, zapraszając ich do swojego programu „Expermental Show”, emitowanego przez radio BBC. Wcześniej, jako dziennikarka NME i współautorka audycji poświęconych muzyce gitarowej, wypromowała kilkanaście uznanych rockowych kapel, a jej ostatnim ważnym wkładem w propagowanie nowych brzmień było zaprezentowanie setu Dubstep Warz, który wywołał spore zainteresowanie artystami spod znaku grime i dubstepu. Dzięki niej szeroka publiczność dowiedziała się o istnieniu Buriala czy Kode9, a ciężka, basowa muzyka znalazła kolejne rzesze wyznawców.
 
Na szóstą edycję festiwalu Tauron Nowa Muzyka Mary-Anne Hobbs przywiezie ze sobą kilku znaczących artystów, tworzących muzykę przekraczającą gatunkowe ograniczenia. Miłośników instrumentalnego hip-hopu najwyższej próby ucieszy zapewne informacja, że pierwszym z nich będzie 25 letni Marcos Ortega, znany lepiej jako Lorn. Jego mroczna, melancholijna muzyka, przywodząca na myśl skojarzenia z dźwiękami tworzonymi przez jedną z ubiegłorocznych gwiazd naszego festiwalu, Kinga Cannibala, momentalnie zwróciła uwagę wykonawców pokroju Flying Lotusa czy Nosaj Thinga, którzy włączyli ją do swoich setów. Zaowocowało to w krótkim czasie podpisaniem kontraktu z wytwórnią Brainfeeder i opublikowaniem doskonale przyjętego debiutanckiego albumu Nothing Else, gdzie wyśmienicie połączył dubstep z hip-hopem, tworząc wyśmienite, niepokojące kompozycje, w których da się odszukać inspiracje zarówno trip-hopem, jak i oldscholowym funkiem.
 
W zupełnie innych rejonach operuje za to kolejny wykonawca, który pojawi się w ostatni weekend sierpnia w Katowicach na zaproszenie Mary Anne Hobbs. Ramadanman to jeden z najmłodszych przedstawicieli współczesnej muzyki elektronicznej, zaledwie 22 letni producent z Londynu, który miał okazję współpracować już z takimi wytwórniami, jak ~scape, SoulJazz czy Tempa, gościł także w radiowym programie Benjego B. Prowadząc własną wytwórnię Hessle Audio i udzielając się w licznych projektach muzycznych, wypracował sobie rozpoznawalny styl, w którym elementy dubstepu przenikają się swobodnie z takimi gatunkami, jak house, jungle czy klasyczne techno, a takie utwory jak „Tempest” czy „Carla” zapewniły mu natychmiastową sławę na klubowych parkietach.
 
To oczywiście zaledwie początek prezentacji artystów, którzy pojawią się pomiędzy 25 a 29 sierpnia na terenach KWK Katowice, by pod przewodnictwem Mary Anne Hobbs zaprezentować polskiej publiczności uderzeniową dawkę najlepszego dubstepu i gatunków pokrewnych.


Gold Panda i FaltyDL kolejnymi artystami VI edycji Festiwalu Tauron Nowa Muzyka 2011!

Debiutancki album Gold Pandy „Lucky Shirner” to bez wątpienia jedno z ciekawszych wydawnictw ubiegłego roku. Pochodzący z Wielkiej Brytanii artysta, związany z wytwórnią Ghostly International, zaproponował słuchaczom doskonałą mieszankę sprawdzonych hip-hopowych patentów z eksperymentalnymi rozwiązaniami kojarzącymi się z nagraniami Four Tet oraz mocno zaakcentowanymi orientalnymi wpływami.

W zrobieniu momentalnej kariery na scenie połamanych rytmów pomogła mu również seria gorąco przyjętych remixów dla najciekawszych przedstawicieli muzyki elektronicznej – Simian Mobile Disco, Minotaur Shock czy gorąco przyjęty remix Block Party, a jego występy gwarantowały wypełnienie londyńskich klubów rozentuzjazmowana publicznością.
 
Mamy nadzieję, że tak będzie również w sierpniu w Polsce, ponieważ to właśnie Gold Panda będzie jedną z pierwszych gwiazd szóstej edycji festiwalu Tauron Nowa Muzyka. Wierzymy, że występ kolejnego z młodych mistrzów instrumentalnego hip-hopu, będzie równie niezapomnianym wydarzeniem, jak koncerty Onry czy Flying Lotusa, które zachwyciły publiczność podczas poprzednich edycji naszego festiwalu.
 
Występ Gold Pandy na Festiwalu Tauron Nowa Muzyka, będzie jego pierwszym spotkaniem z polską publicznością.

Kolejnego wykonawcy, który w ostatni sierpniowy weekend pojawi się na scenach Tauron Nowa Muzyka Festiwal nie trzeba przedstawiać żadnemu miłośnikowi nowoczesnych tanecznych brzmień, ponieważ jego wydany w 2009 roku album Love Is A Liability wywołał niemałe zamieszanie wśród fanów niekonwencjonalnego podejścia do muzyki. Falty DL, bo o nim właśnie mowa, dokonał rzeczy praktycznie niemożliwej i stworzył płytę, która zachwyciła zarówno miłośników hip-hopu, jak i wiernych fanów mrocznych IDMowych kompozycji, śmiało przekraczając wszelkie stylistyczne ograniczenia. Wśród jego nagrań znajdziemy kawałki inspirowane klasycznym funkiem, czy disco, nie boi się również wycieczek w stronę soulu czy ragga, a w ciągu zaledwie kilkuletniej obecności na scenie zapracował sobie  na tytuł jednego z najciekawszych  producentów muzycznych, remiksując miedzy innymi takie sławy Vladislav Delay czy Mount Kimbie. Wszystko to, a także porywające DJ-skie sety, którymi  podbija publiczność w klubach na całym świecie, spowodowały, że zapowiadana na 14 marca kolejna długogrająca płyta Falty’ego DL, to jeden z najbardziej wyczekiwanych  tegorocznych albumów.
 
To właśnie w czasie naszego festiwalu, będziecie mogli po raz pierwszy w Polsce usłyszeć jak jego najnowszy materiał brzmi na  żywo i czy dorasta do oczekiwań tysięcy słuchaczy. Niechaj dodatkową rekomendacją będzie fakt, że najnowszy album Falty’ego DL będzie wydany przez prestiżową wytwórnię Planet Mu Records.


Szósta edycja katowickiego festiwalu Tauron Nowa Muzyka, która odbędzie się w dniach 25 – 28 sierpnia już tradycyjnie na terenach KWK Katowice, to jeszcze więcej atrakcji, jeszcze więcej koncertów, jeszcze więcej artystów, których nie będziecie mieli okazji zobaczyć nigdzie indziej. Jak co roku przygotowaliśmy dla Was zestaw uznanych sław muzyki elektronicznej, oraz zaprosiliśmy najciekawszych ubiegłorocznych debiutantów, starając się zaprezentować pełne spektrum najciekawszych nowych brzmień. Oto pierwsi z potwierdzonych wykonawców, którzy w ostatni weekend sierpnia zawładną stolicą Górnego Śląska:

Modeselektor

Wesoły metal, ostry rap, country ambitne – takimi słowami określają swoją muzykę twórcy niemieckiego duetu Modeselektor, Gernot Bronsert i Sebastian Szary. Działając pod tym szyldem od 1996 roku, zdołali osiągnąć status ulubionego zespołu wokalisty Radiohead Thoma Yorke’a (któremu towarzyszyli na trasie koncertowej), a ich trzy opublikowane albumy, są uznawane za jedne z najciekawszych płyt z obszaru IDM. W zeszłym roku mieliście okazję zobaczyć na naszym festiwalu Gernota i Sebastiana, jak razem z Apparatem porywają do tańca dziki tłum ludzi, prezentując utwory nagrane pod nazwą Moderat, tym razem chcemy Was zaprosić na występ Modeselektor, któremu towarzyszyć będą wizualizacje Pfadfinderei, twórcy odpowiedzialnego za olśniewające teledyski Ellen Allien i Moderata.

Apparat Band Live

Po takim występie skusi Was zapewne również kolejna gwiazda – Apparat Band Live! Tym razem zaprosiliśmy Sachę Ringa w towarzystwie całej grupy wybitnych muzyków, dzięki którym, surowe dźwięki berlińskiego minimal techno nabierają wręcz piosenkowej lekkości i rockowego pazura. Szumy, trzaski i kliki wypełniające studyjne albumy otrzymują w tej wersji naprawdę potężną oprawę dźwiękową i wokalną, zamieniając się w coś, co śmiało można określić jednym z ciekawszych dokonań muzyki pop XXI wieku, a jego pierwszy występ na żywo pod szyldem Apparat Band Live w Polsce będzie zapewne jednym z najjaśniejszych punktów naszego festiwalu w 2011 roku. Apparat podczas tego występu zaprezentuje zgromadzonej publiczności materiał ze swojego nowego albumu Apparat Band Live, który ukaże się w marcu 2011!

Bonaparte Circus Show

Trzecia z zaproszonych przez nas gwiazd, to propozycja dla wszystkich z Was, którzy przede wszystkim tęsknią za szalonym show i widowiskiem atakującym praktycznie wszystkie zmysły. Bonaparte Circus Live, gra w stu procentach zgodnie ze swoją nazwą – ich koncerty pełne są niespodzianek w rodzaju połykaczy ognia i roznegliżowanych tancerek, a widok dwumetrowego królika na scenie jest w ich przypadku czymś zupełnie normalnym. Łącząc ekstrawagancki klimat berlińskich klubów z lat dwudziestych zeszłego stulecia, pamiętany chociażby z legendarnego filmu “Kabaret”, ze sceniczna wrażliwością, charakterystyczną dla zimno falowych zespołów pokroju The Residents, Tobias Judt-lider grupy Bonaparte, zdołał w idealny sposób zatrzeć wszelkie granice pomiędzy punkowym szaleństwem, doskonałym wyczuciem chwytliwych melodii, a mocno taneczną elektroniką. Bonaparte tworzy widowisko z pogranicza muzyki i teatru, które nikogo nie pozostawia obojętnym. Jeśli Waszym marzeniem jest zobaczenie koncertu w starym dobrym stylu, który umarł razem z wielkimi gwiazdami rocka, to jest to występ, którego na pewno nie możecie przegapić.

BILETY/KARNETY:

Od 01.06. bilety można nabyć w cenach:
 
–   bilety jednodniowe – 70 zł
–   karnet 2 dniowy – 130 zł
–   karnet 3 dniowy – 150 zł
 
W trakcie festiwalu:
 
–   bilety jednodniowe – 80 zł
–   karnet 2 dniowy – 140 zł
–   karnet 3 dniowy – 160 zł
 
 
Koncert inauguracyjny – Lamb

– przedsprzedaż – 70 zł
– w dniu koncertu – 80 zł
 
 
Koncert finałowy – Jamie Woon
– przedsprzedaż – 50 zł
– w dniu koncertu – 60 zł 
 
TNM 2011 After Party – Mount Kimbie
– 30 zł



Sprawdź inne wydarzenia @ Katowice

Tauron Nowa Muzyka 2011 Katowice

QueFestival 2019

Sb, 19 października 2019
godz: 18:00

od 99 PLN
Tauron Nowa Muzyka 2011 Katowice

P23: Eatbrain Night

Sb, 26 października 2019
godz: 22:00

Tauron Nowa Muzyka 2011 Katowice

KRÓL – koncert w Rialcie!

Sb, 26 października 2019
godz: 20:00