Lexxia

Lexxia
Kraj:
Polska
Miasto:
Poznań

LEXXIA – Alexandra Piosek – młoda wokalistka o wielu obliczach i talentach. Lexxie zawsze miała w sobie duszę artystki, tańczyła w zespole cheerleaderek, pisała artykuły do gazety oraz śpiewała w chórze. W roku 2008 dołączyła do Teatru „No… właśnie” działającym pod pieczą Andrzeja Skiby. Spektakl pt. „Nasza klasa” zdobył trzecią nagrodę na przeglądzie teatrów w Nysie, co było dużym osiągnięciem dla całego zespołu, ale również dla Oli, która to w ostatniej scenie zaśpiewała fragment piosenki grupy TSA – piosenka 51. „To było cudownie stresujące przeżycie, na przeciwko mnie jurorzy i cała ogromna widownia ludzi, zbladłam, ale oczywiście nie było tego widać, bo od zawsze jestem blada; i ta cisza, tylko ja i piosenka śpiewana acapella, światło pada na mnie, cudowna rzecz, wtedy jeszcze chcialam zostać aktorką (moim marzeniem była szkoła filmowa w Łodzi)” wspomina.

W miarę upływu czasu Pan Andrzej zaczął mi organizować recitale, występy to na Placu Wolności, czy w Opolskim Okrąglaku, fajne czasy, o dziwo przynosiło mi to pieniężne zyski – śmieje się Lexx – i przenigdy nie zapomnę co mówił wszystkim na zajęciach z emisji głosu : cytuję: wy się musicie nauczyć oddychać przeponą, a Ola, nie wiem czemu, ale ma to po prostu we krwi. I moje ego wzrastało i wzrastało. Skusiłam się kilka razy na castingi do „Mam Talent”, czy „X Factor”, jednak nie udało mi się tam wybić. Pewnie dlatego, że nie miałam kompletnie pomysłu na siebie i opierałam się jedynie na coverach. Ciężko mi też powiedzieć, kiedy to wszystko się zaczęło, pod słowem wszystko chodzi mi o czerpanie z tego przyjemności, bo o to w tym wszystkim chodzi” – mówi Lexxia – „Na początku to było zwykłe śpiewanie, kompletnie bez emocji i pod publiczkę tak żeby się wszystkim podobało: Trochę Whitney, jakaś Ania Dąbrowska i takie utwory na topie.”

Lexxie występowała na wielu imprezach np. jako support Budki Suflera. „Po jakimś czasie zaczęła mnie bawić muzyka i może dlatego też przyjęłam ofertę pracy jako wokalistka w zespole Cabrio”. Alexandra, mimo sporych nieporozumień miło wspomina ciężkie 14 godzin pracy: „Wstajesz, myjesz się, ubierasz, malujesz, robisz fryzurę i co najgorsze- zakładasz szpilki, czy masz zapalenie płuc, czy grypę żołądkową zasuwasz, ale gdy już impreza się zaczyna, Ty trzymasz mikrofon w ręce i zaczyna się ta magia. To nie była praca marzeń, ale dała mi na prawdę ogromny warsztat” wspomina.
Po zakończeniu pracy w zespole wokalistka zniknęła jakby z powierzchni ziemi i to na dobre 3 lata. Zaczęła studia na Uniwersytecie Opolskim i podjęła pracę. „I tak się błąkałam pomiędzy światem rzeczywistym i światem marzeń.

W końcu powiedziałam dość, bo widziałam jak się męczę. Napisałam więc do mojej menadżerki. Nie minęły trzy dni, a już miałam producenta, stylistę, pomysł na siebie, dosłownie pomysł na wszystko”. Kiedyś zwykła skromna Ola, dziewczynka z wioski bez perspektyw. Dziś Lexxia, kobieta pewna siebie, niezależna i wiedząca czego chce. „Bo teraz jestem świadoma tego co chcę robić, nie wcześniej, nie później!” Uroda, talent i energia, wszystko ze sobą współgra i tworzy się obraz nowej ery. Obecnie współpracuje z holenderskim producentem SkHardinbeatsz z Rotterdamu , i należy do jego grupy „TEAM AIR” składająca się zarówno z wokalistów jak i raperów. Lexxia sama pisze teksty, jak sama wspominała ma też kilka pomysłów na teledyski, ale jak to mówi jej menadżerka Roxana Wingert – „najpierw jedno, potem drugie, nie wszystko naraz spokojnie. Lexx musi się nauczyć cierpliwości, bo nie sztuką jest zrobić wszystko naraz byle jak, ale powoli sukcesywnie tworzyć coś wartościowego”. Styl muzyczny międzynarodowej współpracy Lexxie z producentem Sk Hardinbeatsz obejmuje głównie r&b i soul, ale tworzą się także rytmy hinduskie i dancowe. „Nie liczę na wielką karierę w Polsce, wiem, że uda mi się za granicą” mówi pewna siebie.

Trzymamy kciuki!